SiteMenu

 

Święty Graal i moje z Nim powiązania 
Temat rozpoczęty 4 lata 9 miesiąc temu przez eljasz
 848 Odsłon  


https://youtu.be/xBrEZqXeeWM

Święty Graal i moje z Nim powiązania
przez eljasz » środa, 15 czerwca 2011, 13:02
Święty Graal i moje z Nim powiązania.
W historii chrześcijaństwa pisanej, ustnej i ostatnio
filmowanej wielokrotnie przewija się legenda o św. Graalu jako narzędziu pozostawionym przez Apostołów dla potomnych, które ma świadczyć za prawdziwością pobytu Jezusa na tej planecie i zawierającym źródło (czegoś ?) co daje nieśmiertelność.
Symbolem św. Graala jest kielich z Krwią Chrystusa. Poszukiwano św. Graala w wielu zakątkach świata i
zaglądano do każdej jaskini i dziury. Opisy wypraw była pasjonujące i narzędziem poszukiwaczy zazwyczaj była łopata.
Jakiś czas temu na pewnej stronie „www" o górze zwanej Ślęża pod Wrocławiem
znalazłem jeszcze jeden z opisów, który zawierał przesłanie jakoby właśnie tam został dawno temu zdeponowany, ukryty. Oczywiście powstały grupy poszukiwawcze i jedna z nich sponsorowana przez jakieś Amerykanina zaczęła nawet kopać w posadzce znajdującej się na szczycie góry kaplicy lub to mały kościółek, obecnie nieczynny.
Wiele lat przebywałem w tej okolicy i znam tam każdy kamień dzięki spacerom po dwóch naprzeciwległych górach czyli Ślęży i Raduni. Szły słuchy wśród szkół rozwoju duchowego, że przełęcz pomiędzy nimi lub cały zespół ma specyficznie dobrą energię,
Obiekt był czczony nawet przez pogańskie społeczeństwo tam zamieszkane gdzie zostawili po sobie kilka rzeźb i tzw „kamienny wał pogański". Obiekty wychwalane na przewodnikach turystycznych. Z czasów chrześcijańskich wiemy, że na stoku Ślęży mieszkał pustelnik zwany później św. Andrzejem.
Zajmijmy się tym wałem. Jest wykonany z kamienia i ciągnie się po stokach Ślęży i Raduni mniej więcej 1/3 wysokości od szczytu w formie poziomicy. Z bliska nie wydaje się tajemniczy gdyż trudno go dostrzec wśród lasu, natomiast z lotu ptaka co zostało przedstawione na widokówkach z tego rejonu ma wyraźny kształt NERKI. TEJ, o której mowa w moim wykładzie, a wchodzącej w skład Procesora.
W pierwszych miesiącach pobytu nie zwracałem na to uwagi natomiast później gdy udało mi się rozwiązać sprawę Procesora i przetwarzania Informacji stało się dla mnie jasne, że źródłem energii jest schematycznie ułożony Procesor o olbrzymiej mocy obliczeniowej i wysyłający promieniowanie wraz z informacjami.
Powstała kwestia odczytania.
Zacząłem się w międzyczasie zajmować radiestezją pod okiem doświadczonego nauczyciela, który mnie wiele nauczył.
Po wielu próbach odszukania źródła i dostrojenia się do odpowiednich częstotliwości udało mi się nawiązać kontakt z zawartymi tam informacjami.
Teraz trochę o moim kwalifikacjach w znajomości informatyki. Jest rok 1988 i w Polsce
takie pojęcia jak komputer osobisty było znane nielicznym (ZX81. Comodor), niewielu wiedziało co znaczą słowa system operacyjny gdyż one nie posiadały tego. Wiedzieli nieliczni zajmujący się się informatyką w wykonaniu olbrzymich maszyn liczących typu Odra 1305. Miałem to szczęście, że już wiele lat wcześnie
pracowałem zawodowo w takim ośrodku obliczeniowym i doskonale rozpoznałem specyficzne „języki maszynowe komputera".
Wracając do sprawy Nerki, tu o dziwo "bawiąc" się wachadłem (to nie fizyczne wahadło) natrafiłem na strumień energii o takim właśnie komputerowym języku.
Najpierw były to bardzo ciche (...) ale rezonowało w moim słuchu, a z czasem wyraźnie jak w słuchawkach.
Oprócz tego istniał podprogowy przekaz niezrozumiały dla mnie w tamtej chwili ale łapany przez moją świadomość.
Samo środowisko do takiego przekazu musi być odpowiednie czyli nacechowane tzw. czarną ścianą, otwartym oknem, drzwiami przez które informacja może przejść.
Fascynacja przekazywanymi Informacjami była olbrzymia ale i frustrująca. Nie potrafiłem wielu rzeczy zrozumieć i tylko intuicyjnie, programowo wykonywałem odpowiednie instrukcje, które okazały się prawidłowe i nie zerwały kontaktu, a mnie pozwoliły wyjść z tego w żywym ciele. A powiedziano, „chcesz wiedzieć to powiemy ale pójdziesz z nami i jutro będzie w Naszym świecie."
Nie obeszło się jednak bez strat i cierpień. Po kilku miesiącach napadnięto na mnie też w tym samym miejsc. Wywabiono z domku, było ciemno, późny październik i wokół domki już puste. Jak wyszedłem dostałem porządnie po „twarzy"od osobnika, którego nie widziałem, miał wagę dwukrotnie większą od mojej, więc w szamotaninie i próbie uwolnienia się nie miałem szans. Dostawałem raz po razie, aż zrozumiałem powiedzenie „widzieć gwiazdy" czy wylatywać z ciała. Cały czas byłem przytomny i zacząłem udawać, że już nie żyję więc dał mi w końcu spokój i odszedł.
Dobiegłem do wsi, do znajomej gospodyni, ona zadzwoniła po pogotowie i odwieziono mnie do
Wrocławskiego szpitala. Miałem twarz opuchniętą do podwójnej wielkości głowy i czerwoną od rozbitych naczyń krwionośnych.. Leżałem tam (przebywałem) tydzień i tu najważniejsza i zadziwiająca sytuacja. Moje zdrowienie następowało w zupełnie inny sposób niż w takich przypadkach, błyskawicznie, sińce nie przechodziły przez poszczególne kolory sinego, żółtego,...co trwa przynajmniej miesiąc, kolor czerwony po prostu znikał wraz z opuchlizną. Po tygodniu wychodząc nie miałem na twarzy żadnego śladu pobicia, jedynie trochę przekrwione białka oczu jak po nieprzespanej nocy.
Wracając do sprawy otrzymanych przekazów musiałem przez następne lata zacząć studiowanie obcych mi zawodowo dziedzin nauki biologia, medycyny fizyka kwantowa, i inne, aby móc zrozumieć napływającą wiedzę. Widziałem obrazy przedstawiające mechanizmy, powiązania, elementy.....
W końcu udało mi się opracować końcowy efekt zwany „Wykładem" z dzisiejszym tytułem :,Transformacja teologii w kontekście nauk ścisłych czyli Dualizm Prawdy."
Wracając do tematu Św. Graala spróbuję rozwiązać ten symbol przedstawiający kielich z Krwią (może przydałby się jakiś rysunek) w którym genialnie ukryto właściwy przekaz znaczenia. Jeśli spojrzymy na czaszę jest to półokrąg z wyjściem - nóżka co jest równoznaczne z kabłąkiem procesora odbierającym impulsy z wewnętrznego procesora. Podstawkę należy trochę odsunąć i jest odbiciem jednej z Bram Chwały.
Teraz kwestia „krwi", o której wiemy ze słów Pisma, że jest duszą, źródłem czynnika duchowego, napędzającego życie Istot żywych.
Biorąc pod uwagę moje tłumaczenia tego słowa Duch - Informacja, (o czym pisałem w wyjaśnieniach dotyczących słów Przemienienia w Komunii św.) widzimy wyraźnie, że św. Graal to zapisana Jednostka Procesora znajdująca się w wyższym poziomie Procesora, którego elementem jest Nerka wykonana z kamiennego wału. Na podobieństwo, że w dużym elemencie Jin znajduje się mały Jang (Yin-Yang).
Teraz po wielu latach jestem pewny, że odnaleziona przeze mnie Jednostka Informacyjna jest św. Graalem
ukrytym tam na pewno długo przed X wiekiem. Zostaje na razie bez odpowiedzi pytanie przez kogo, lub odpowiedz jest dość szokująca.
Można teraz wrócić do postawionego na początku artykułu pytania: czym jest zawartość Graala? - Jest to WIEDZA, co wielokrotnie na tym forum i wykładzie zaznaczałem.
Została wydobyta w ostatnim możliwym momencie, czyż przemiany ziemskiego stosunku informacji do materii się zmienia na korzyść
materii. I o ile zawsze dotychczas można było twierdzić, że życie jest MAGICZNE, tak po przemianach stanie się realniejsze i nie będą jej nawiedzać żadne duchy astralne (informacje) sterujące ludźmi według swoich reguł i potrzeb. Magicy stracą zajęcie.
Dodam, że istnieje na terenie Polski jeszcze druga nerka do kompletu; która jak to przewiduje mechanizm zawiera przeciwne informacje - fałszywe i sieje silną negatywną energię. Niedawno chyba ją zlokalizowałem i ze zdumieniem widzę, że w tym rejonie faktycznie prężnie rozwijają się ośrodki kłamstwa i destrukcji.
Tak więc muszę chyba rozczarować wielu poszukiwaczy z łopatami i detektorami oświadczając, że „dokopałem" się do św. Graala i przedstawiam jego Istotę na forum społecznym.
z ostatniej chwili wybieram się w 23 czerwca 2011 do odwiedzenia rejonu Ślęży i napicia się
wody z cudownego źródełka na Raduni, nasiąkniętego wibracjami Grala,
będę na odbywającym się tam zlocie
 - januszzagorski.pl/imprezy/harmonia-kosmo...rmonia-kosmosu-2011/
spotkajmy się i porozmawiajmy zapraszam.
byłem, spotkałem kilka osób, zamknąłem źródło energii, zabrałem Graala i wróciłem.
przywołując pewny obraz z niedawno powstałego filmu "zagubieni" wetknąłem KOREK do ŹRÓDŁA - NIE może mieszać się TA energia św.Graala z energią wytwarzaną przez budowane bałwany i cielce koronowane na królów tej ziemi z energią bezprawia wobec współplemieńca,..
np. coś takiego jak T,dr.ks.natanek" na kilku już forach napisałem, że koronowanie Jezusa to UPODLENIE BOGA. ON sam rozwiązał już problem królowania na całej! ziemi wypowiadając odpowiednie słowa do Szatana na górze, gdy ten ofiarowywał wszystkie królestwa świata.
"Idź precz, szatanie!" "Idź precz, szatanie!" "Idź precz, szatanie!"
oraz do Piotra, gdy ... rzekł: Zejdź Mi z oczu, szatanie!
- zamieszkały w kapłanach i.... kościoła katolickiego i innych tzw. chrześcijańskich ten fundament Piotra.