MainMenu

część 2

Wejście do sieci
Trzymasz w ręce przyrząd wdzięcznie nazywający się "myszką" i nie wiesz, że jest to Twoja droga do nowego życia wśród koła udręk, chorób, śmierci i narodzin. Pomyśl, do czego podobny jest ten przyrząd. DWA zęby w głowie i długi ogon. ...już wiesz, dla ułatwienia możesz obraz skojarzyć z pierwszymi scenami Pisma św. o kobiecie, ... , i drzewie. TAK to podobne jest do ...., TAK to jest ..., który daje ci wejrzeć do MORZA, z którego możesz czerpać wiedzę i głupotę, dobro i zło. Ja to przebyłem tysiące lat temu, a teraz Twoja kolej. To nie ja uruchomiłem Twoje koło nowego rozwoju, ale dostajesz ode mnie wiedzę o mechanizmach, w których musisz się rozwijać. Posługiwanie się Informacją - Magią będzie ci teraz towarzyszyć do końca wieczności, z małymi jedynie przerwami, gdy będziesz ze swojej ziemi wyrywał jej plony lub osty.


Co daje poznanie mechanizmów?
Poznanie dokładnych mechanizmów prowadzi do uwolnienia się z niewoli oraz daje nieśmiertelne ciało - pokonanie mechanizmów śmierci wychodzących z Morza. Cel – sposób wyznaczył Jezus w ewangelii i nie zmieniam go lecz uzupełniam, wyjaśniam dlaczego. nieśmiertelność ciała to wymiana prany (czytaj wykład). Niewola - stany psychiczne. W symbolach przedstawiono to w zatrzymaniu mieczów wirujących broniących wejścia do raju, a potem umiejętność korzystania z owoców drzewa życia.

Czasy ostateczne.
Czas ostateczny - końcowy dotyczy pewnego okresu rozwoju społeczności ziemskiej. Nie jest to koniec dla jakiejkolwiek świadomości, jak odczuwałeś i myślałeś tak będziesz nadal odczuwał w zależności od swojego dotychczasowego rezultatu budowy twojej świątyni. Miałeś przecież wybudować Nowe Jerusalem. Dowiesz się prawdy o sobie, swoich poprzednich wcieleniach i do pierwszego następnego wcielenia będziesz rozważał nad swoimi błędami. Oczywiście dla jedynych będzie wcielenie i dalszy rozwój, a dla innych będzie Morze Ognia, (robak i ogień) jak zapowiedziano. Czym będzie twoje życie zrozumiałbyś gdy wiadoma była ci wiedza o budowie CZASU.

Słowa Ewangelii, ilu jest apostołów?
Abym mógł przedstawić moją interpretację tematu ilości ustanowionych apostołów, muszę poznać TWOJĄ odpowiedz na zagadnienie – „Odnośnie wypowiedzi Pawła, Piotra i innych apostołów które byłyby zawarte w Nowym Testamencie,......” - a jej nie otrzymałem. Nie wiem czy niezbyt jasno zapytałem, ale wydaje mi się, że zrozumiałeś tylko nie potrafisz odpowiedzieć, lub jest to twoje widzenie sprawy. Zapytam jeszcze raz: jeśli to Jezus powiedział: Mat. 5:17-18 - to ja wiem, bo jest w ewangelii, natomiast nie wiem, bo nie znalazłem, bo nie podałeś tego „17. Nie mniemajcie, że przyszedłem rozwiązać zakon.....” gdzie jest w listach, czyli części dołożonej do Pisma św. – części NADCHNIONEJ. Końcowa część zwana „listami” (oprócz Apokalipsy) została dodana do Pisma św. jako książki (zbioru kartek) dopiero w 19 wieku, a zawsze była oddzielną częścią tak jak i niektóre księgi nie uznawane przez te, czy inne wyznania. Podaj zdanie wypowiedziane przez Jezusa i potwierdzone w Ewangelii, które cytują autorzy listów, a nie byłoby cytatem zawartym w Starym Testamencie cytowanym również w Ewangelii, bo pokrywałoby się ze zdaniem Jezusa na ten określony temat. Wielokrotnie Jezus sięga do Starego Testamentu, bo niczego z niego nie zmienia tylko dodaje – wypełnia nowym, więc jeśli cytują to autorzy listów to nie dlatego, że Jezus powiedział, tylko dlatego, że znali z nauk zakonu. I dodatkowo jest faktem, że żaden z apostołów wyznaczających „dwunastego” nie czytał Apokalipsy, bo powstała po ich śmierci. Pisze ją Jan, ten o którym Jezus mówi „A gdybym chciał aby on pozostał, co wam do tego” i dlatego jako starzec dostaje przekaz tekstu Apokalipsy i są to lata 90-te. Być może są to tematy, które powinny być umieszczone pod innym tematem głównym i jeśli chcesz lub inny czytelnik zechce to zostaną przeniesione.

Zdolności paranormalne
Fakt jest następujący, opisywana dziewczynka na pewno nie ćwiczyła się w widzeniu innych przestrzeni, więc niby skąd jej i wielu innych dzieci takie zdolności. Odpowiedz jest prosta dla mnie, jednak nie przyjęcia dla wielu innych osób, otóż „zasłużyła” sobie na ten fakt swoim poprzednim życiem. Czy słowo „zasłużyła” ma kontekst negatywny, czyli przez współpracę ze przeciwnymi ze swej natury duchami - informacjami (w stosunku do informacji Jezusa) , czy pozytywnymi współpracującymi z energią Jezusa, nie jest w tym wypadku ważne, gdyż okaże się to w trakcie jej życia. Jej czyny mogą iść w kierunku budowania lub niszczenia; (czego, kogo? Sam spróbuj odpowiedzieć). Nie mogę tego oceniać, bo sprawy nie znam, a jedynie chcę zwrócić uwagę na mechanizmy, z których wynika, że na w bieżącym życiu pracuje się na efekty następnego życia dodając do tego ustawienia dokonywane w trakcie pobytu po drugiej stronie. Takie same mechanizmy obserwujemy np. u dzieci, które potrafią się nauczyć czytać w wieku trzech lat, mają nieprzeciętną pamięć, itp. Dlatego niewidoczne efekty wszelkich intensywnych ćwiczeń w tzw. rozwoju duchowym (to w sensie negatywnym) i poszukiwanie wiedzy przez całe życie – studiowanie Pisma św. i w ogóle nauki (w sensie pozytywnym) przynoszą jak to się wydaje niezasłużone niczym talenty w nowym życiu. I tu odpowiednie słowa Jezusa, które to potwierdzają, tylko, że nie mówi o jakim życiu pozaziemskim (raju), ale właśnie tu „Kto mnie wyzna ... i starci wszystko .. dostaniesz i majątek i żony i dzieci itd.” Będzie i przeciwnie, za karę otrzymasz ciało, które stworzy dla ciebie (jako świadomość) piekło, czyli po prostu będziesz całe życie pacjentem mieszkającym w szpitalu lub pod namiotem tlenowym. „były radiesteta” pisze o pomocniku duchowym, czy w ogóle jest możliwe dokonywanie jakichkolwiek czynów bez pomocy z drugiej strony, i na to mamy odpowiedz w ewangelii, gdzie Jezus wielokrotnie mówi o swoim współdziałaniu ze Swoim Ojcem Niebieskim i nawet mówi, że bez Niego niczego by nie dokonał. Również jest fragment „o tych co idą z boku i uzdrawiają”. Czy wszelkie - ludzkie, tego typu uzdolnienia są jedynie współdziałaniem z negatywnymi pomocnikami? Jak oceniać ich (uzdolnień) wartość? Według mnie odpowiedz wzorcową przynosi scena kuszenia Jezusa na górze, w której Szatan ofiaruje takie umiejętności tylko jako puste, przynoszące jedynie sławę zachowanie, wywyższanie się pychą ponad innych, itp. Czyli w treści niczego nowego nie wnoszącego do życia społeczności, nie przybliżających wiedzy o Istocie życia. Jezus wybiera inną drogę, która jest ciężką i żmudną pracą w krzewieniu Prawdy Istnienia i dla ugruntowania jej płaci nawet za to swoim życiem. Mam pytanie do „Były radiesteta” – anonim, wielokrotnie w poprzednich wypowiedziach interpretowałeś Pismo św. jako znawca zawartych tam treści, odpowiedz na proste – „Ilu apostołów wyznaczył Jezus?” i znajdź choć jedno zdanie w wypowiedziach – listach Piotra, Pawła i pozostałych, które byłyby wypowiedziami Jezusa tylko zawartymi w Ewangelii, a nie byłyby jedynie powtórzeniem ze Starego Testamentu, które też są cytowane w Ewangelii. Odpowiedzi nikt nie udzielił, a jednak wyjaśnienie jest proste. Błąd myślenia wynika już z samego zakwalifikowania jej jako osoby dysponującej „rentgenem”, czyli promieniowaniem przenikliwym i obraz widziany miał być podobny do znanego z klisz. Jednak ona nie dysponuje takim promieniowaniem, ona widzi tylko kolory chorych organów, czyli energię przez nie wydzielaną lub przyjmowaną. Zaznaczam chorych, a nie dobrze działających, nie stwarzających problemów w codziennym życiu pacjentów, a takim właśnie przypadkiem jest dobrze wstawiona płytka – nawet metalowa, która została przez metabolizm przyjęta jako ciało nie obce. Wycięcie wyrostka robaczkowego również nie jest chorobą, gdyż został wycięty gdy stwarzał problemy, to samo dotyczy przewodu pokarmowego. Czyli jak widać gdyby komisja wiedziała coś o mechanizmie tego „widzenia” być może dodałaby odpowiednio więcej chorych faktycznie, a nie uzdrowionych. Kwestią dodatkową jest poznanie tajemnicy jej nie dojrzewającego wyglądu twarzy, a poznanie tego mechanizmu wyjaśnia przyczynę jej uzdolnień, czyli jak wyjaśniłem w pierwszej wypowiedzi – zapracowała sobie na nie.

Grzech pierworodny -strach.
STRACH, STRACH „ma wielkie oczy”- skąd to się wzięło? Obojętnie w jakiej formie będzie występował, jak napisane powyżej, zawsze będzie czynnikiem destrukcyjnego oddziaływania, hamowania woli działania. Tylko silne świadomości będą w stanie wyrwać się z blokującej siły paraliżującej otwarcie „nowych drzwi”. Dla przykładu Fakir na pewno miał wielkiego stracha, gdy miał podjąć decyzję o wyjeździe w nieznane. Jemu pewnie udało się ten balast podzielić na dwoje i tym sposobem udźwignął decyzję. Może ma jednak taki charakter, że nie był w stanie przemyśleć zagrożeń jakie na niego czyhają w nowej społeczności i beztrosko skoczył w przepaść nie widząc dna. Tajemnica wytwarzania STRACHU zaczęła się w pierwszym dniu stworzenia „nowego” – realnego dnia na ziemi pozbawionego raju. Czyli powstał w momencie wyjścia z raju, gdzie zamknęły się IM oczy z widokiem raju, a otworzyły z widokiem ziemi rodzącej osty i kamienie. – STRACH to właśnie GRZECH PIERWORODNY. Pierwsza para była pozbawiona takiego stanu psychicznego i dlatego bez obawy i swoje bezpieczeństwo podjęli decyzję o spożyciu „owocu poznania”. Jednak ich wiedza o konsekwencjach nie wynikała z doświadczenia, czy nauk lecz jedynie z przestrogi ZAŁOŻYCIELA. Cały okres rozwoju ludzkości podlegał działaniu strachu przed władcą, który posiadał swoich katów, z jednej strony, a z drugiej szantaż – strach władcy powodował podejmowanie przez niego decyzji. Czy w naszym codziennym życiu musimy umieć pokonywać strach? A jeśli już go pokonamy, czy możemy beztrosko wchodzić do każdych „nowych drzwi”? Jakimi zasadami kierować się w poznawaniu Nowego? Temat chrztu dokładnie wyjaśniam w wykładzie i w niczym nie jest związany z grzechem pierworodnym jak to zostało objaśnione w ewangelii. Grzech pierworodny to bardzo obszerne zjawisko i to, co wyjaśniłem jest małą cząstką, z tego znowu trzeba wydobyć poszczególne „nici” i rozwiązywać problemy. „powody dla których pokonywanie strachu nie jest konieczne” nie widzę takich powodów, i nie twierdzę, że trzeba ze strachem walczyć. Jego usunięcie jak napisał fakir to – „Wg mnie w podejmowaniu decyzji powinniśmy kierować się posiadaną wiedzą i doświadczeniem, oraz celami jakie sobie założyliśmy…” WIEDZA, WIEDZA ma usuwać strach! Nauczyciel powiedział „nie lękajcie się ....”, dlatego tak mówi, gdyż daje wiedzę. „nie bójcie się, gdy zabijają ciało ....” – bo tłumaczy co jest ważniejsze. A poddanie się szantażowi w obronie ciała jest defraudacją świadomości. Bronić życia można na wiele innych sposobów, nie zabijając świadomości.

Słuch co słychać w muszli?
Przedstawiając powyższy mechanizm nie pomyliłem się zaniedbując sytuację gdy ktoś nie odbiera zakresu słyszalnego dźwięków (20 Hz do 17kHz) czyli jest głuchy i wyraźnie stwierdziłem, że chodzi o zakres niesłyszalny – nie reagujący ze ślimakiem jako częścią anatomiczną toru dźwiękowego. Kiedyś spotkałem się w literaturze (chyba świat nauki) z opisem pewnego doświadczenia. Otóż każdy zna przykład jak to przyłożona do ucha muszla lub podobny przedmiot z pewną przestrzenią akustyczną powoduje słyszenie szumu. Dzieciom mówi się, że w muszli słychać głos morza. Więc jeden z badaczy postanowił podłączyć do takiej wydającej dźwięk muszli czułe mikrofony i dowiedzieć się jakie zakresy dźwięków wydaje i co jest ich źródłem. Jak sądzisz jaki był wynik tego doświadczenia? Czy nietoperz wytwarzający ultradźwięki ma do tego celu jakieś urządzenie techniczne, czy właśnie jego struktury biologiczne służą do ich wytwarzania i odbierania, czy człowiek w swojej doskonałości nie umiałby ich wytwarzać i odbierać. Nie wiem jak zbudowany jest aparat odbiorczy u nietoperza, jednak sądzę, że nie ma w nim ślimaka takiego jak u człowieka czyli reagującego na słyszalny zakres. Zresztą aparaty do obioru dźwięków u zwierząt są różnego typu i działają na odmiennych zasadach. A tak w ogóle jaki zakres częstotliwości można technicznie wytwarzać i w jakich urządzeniach są stosowane np. do wizualizacji struktur niewidocznych w świetle, czyli wewnętrznych, gdzie światło nie dochodzi? Może w takim kontekście pomyślicie o zasadach widzenia przez dziewczynkę opisaną w temacie – Roentgen w oczach. Efekt doświadczenia badania dźwięku muszli jest wyjątkowo zaskakujący. Stwierdzono, że muszla ani żaden inny przedmiot nie wydziela żadnego szumu. Jakie więc wnioski. Otóż ten szum jest wydzielany przez ciało człowieka lub rejon ucha. Użycie tego przedmiotu z dużą akustyką powoduje zmianę fazy i skierowanie dźwięku ponownie do ucha. Wynika z tego, że wszystkie dźwięki słyszymy nawet z zakresu słyszalnego i dodatkowo można by przeprowadzić analizę teorii szumu używaną do wzmacniania sygnałów.

Słyszenie
Medycyna praktyczny zna przypadki kiedy po silnych uderzeniach w głowę występują tzw. krwiaki okołooczne. Dotyczy to uderzeń w górną połowę czaszki i tłumaczy się tym, że krwiaki po takim uderzeniu nie mają gdzie występować, więc wybierają najdelikatniejsze miejsce czyli okolicę oczu. W opisanym powyżej przypadku nie mamy do czynienia z krwiakami po uderzeniu w ucho, a jedynie o wzmożonym bólu okolic okołoocznych tak jak gdyby było w tym miejscu coś przyciskane. Otóż miejsce te jest zakrywane opisanymi przeze mnie goglami, które są połączone na sztywno ze słuchawkami na uszach. Urządzenie to jak opisałem służy do odbioru i przekazywania do mózgu dźwięków – bitów. Pobudzane neurony tworzą dopiero wtedy obraz który widzimy i wytwarzają odczucia, w tym wypadku bólu. Inaczej mówiąc cały obraz, który widzimy jest odbierany w formie fal zakresu dźwiękowego jednak o dużo wyższych częstotliwościach niż zakres słyszalny. Dlatego może ktoś nie słyszeć(normalnego zakresu), a widzi, bo zawsze docierają do niego dźwięki tego wysokiego zakresu, podobnie działa jak u nietoperza (w przypadku człowieka nie wytwarza sam dźwięku aby odebrać odbicie). Główny Konstruktor nie przewidział możliwości zamykania kanałów usznych tak jak ma to miejsce z powiekami. Drugi dowód to fakt widzenia w trakcie snu, do uszu ciągle doprowadzane są impulsy, a oko wytwarza obraz odbierany przez świadomość. O tym świadczą intensywne ruchy gałek ocznych w trakcie głębokiej fazy snu REM. Podobnie działa konstrukcja wyświetlania TEGO obrazu na monitorze. Do komputera dochodzi dźwięk, jest przetwarzany przez kartę graficzną (bity 0,1 są dźwiękiem) i dopiero monitor zamienia to na wiązkę fal elekromagnetycznych i święcące plamki, jak pręciki pobudzają do świecenia warstwę nabłonka barwnikowego oka. Do oglądania kina przestrzennego – trójwymiarowego w niektórych kinach wymyślono specjalne ekrany (zakładane na głowę) wytwarzające również dźwięk, które symulują naturalnie wbudowane mechanizmy odbioru i patrzący nie widzą różnic w oglądanym świecie ekranowym, a realnym życiowym.

Pragnienia-stany psychiczne
Pragnienia = stany psychiczne, których tworzenie jest narzucane mechanicznie, a świadomość decyduje o ich wykonaniu lub odrzuceniu, patrz „wstęp” wykładu i reszta z udowodnieniem tej najważniejszej PRAWDY, wyrażonej kiedyś słowami „poznajcie PRAWDĘ, a ona was wyzwoli” Np. ładne jedzenie pobudza apetyt również ! u najedzonego, a rozwój osobniczy świadomości decyduje czy jeszcze i ten wepchnąć lub zrezygnować. W tym drugim przypadku świadomość zadziała hamująco na układ nerwowy, który uruchamia rękę lub nawet blokuje wydzielanie śliny. Jak to się dzieje gdy nie ma świadomości widać w doświadczeniu ze zwierzęciem – PIES, reakcja na widziany pokarm. I tym powyższym algorytmem należy rozpatrzyć każdy stan psychiczny. I jeszcze odnoście umiejętności poruszania palcami. Nie wystarczy chcieć, trzeba jeszcze wprowadzić program do ich poruszania w odpowiednich przypadkach. Jeden osobnik bierze młotek i wbija nim gwoździe, a inny tym samym młotkiem zbija sobie swoje palce. W życiu nazywa się takich - „co mają dwie lewe ręce”. Co nie oznacza, że osobniczo nie można mieć sprawnej lewej ręki.

Główne zadanie małżeństwa
Głównym zadaniem małżeństwa jest właśnie przerzucenie informacji budującej (część materialną) prawej strony kobiety, czyli jak to nazwała Sandra „uziemienie” następnej ćwiartki (jednej z czterech jak opisałem w innym wątku). Obrączka jest ważną częścią rytuału połączenia i powinna być noszona na palcu prawej ręki dla żony i na lewej ręce męża. Ostatnio widziałem reportaż (TV3) o młodej dziewczynie, która w wyniku wypadku straciła lewą część głowy – mózgu, miała w tej części olbrzymią dziurę. Zbierała datki na odpowiednią protezę. Jej wypowiedzi i zachowanie fizyczne ciała w niczym nie odbiegały od zachowań normalnych zdrowych ludzi. Wniosek z tego doświadczenia jaki jest? Że lewa półkula jeszcze nie sterowała prawą częścią ciała. Gdyby takiemu wypadkowi uległa starsza osoba, np. wystarczy mały wylew, od razu odzwierciedli się to w reakcji ciała. Polecany link prowadzi do opisu zjawisk nieprawidłowych działań w kierunku przerzucania informacji budowy tych ćwiartek, czyli dokładnie zablokowaniu ich budowy. W następstwie czego części świadomości korzystają zamiennie tylko z jednej wybudowanej ćwiartki. Jedno ciało, a kilka jak gdyby odmiennych świadomości. Przypomnę, że jedną z najważniejszych rzeczy odgrywa tu dziewictwo młodych kobiet.

Jasnowidz, sawanta, stany paranormalne.
Wracając do problemu głównego napisałem w wykładzie, że osoby z umiejętnościami jasnowidzenia, jasnosłyszenia, umiejące zaglądać do innych przestrzeni i leczące w żaden sposób NIE wiedzą i NIE umieją wykorzystać swoich umiejętności. Dowodem jest miara o jaką posunęła się wiedza ludzkości przez ich „objawienia”. Ich działalność sprowadza się do poszukiwań trupów przepowiadania śmierci itp. Czyli pierdoł fascynujących społeczność. Który z nich próbował zgłębić, wyjaśnić sens takich snów jak opisane w temacie „Z objawień obrazów ...”, wejść w takie przestrzenie i zapytać tam obecne świadomości czym się zajmują, sprowadzić nowe pomysły na zmianę układów społecznych, aby służyły żyjącym, a nie trupom zgodnie ze słowami Jezusa „umarłych zostawcie umarłym, a wy (moi wyznawcy) idźcie z żywymi ..” Jeśli chodzi o uzdrowicieli to napisałem, że takie uzdolnienia są prawidłowe jeśli wynikają samoistnie bez jakiejkolwiek ingerencji. Samoistnie wystąpią po WZBUDZENIU. Twierdzisz, że jego uzdolnienia wynikły samoistnie, a ja twierdzę, że wynikają z bardzo silnej ingerencji w układy hamujące. Samo przecięcie skóry jest już przyczynkiem do uruchomienia stanów paranormalnych i tak np. mamy opisy nacinań się kapłanów w celach rytualnych. Co dopiero tak ostra ingerencja jak rozcinanie mózgu i penetracje jego struktur. Znowu dla przykładu podam sprawę tzw. sawantów. Sawanty czyli tak nazywają się osoby z super pamięcią, którzy potrafią zapamiętywać z fotograficzną pamięcią olbrzymie ilości informacji np. całe wydania encyklopedii, itp. ale jednocześnie nie raczących sobie z podstawowymi wymaganiami życiowymi. Czyli są to debilki w pewnym sensie.
http://deseretnews.com/dn/view/0,1249,595103605,00.html Ostatnio przeprowadzone badania MRI struktur ich mózgów wykazuje olbrzymie anomalia w ich budowie, brak im wielu fizjologicznych struktur. Inaczej mówiąc ich mózgi są uszkodzone, a ja dodam o struktury pełniące rolę hamującą. Rola mózgu to hamowanie, hamowanie, ... i tłumienie olbrzymiej ilości impulsów przychodzących z MORZA. Pozbędziesz się ciała to staniesz się na pewno j...widzem lub raczej ciemnowidzem. Samo zdjęcie tego jackowskiego z jego strony wskazuje, że jest już z jednej strony trupem. Jakie działania uruchamia lekarz – uzdrowiciel nie mogą dokładnie określić bo tam nie byłem, natomiast jeśli osoby leczone wykonują, jak opisujesz, nieokreślone ruchy to należałoby spytać czy pamiętają swoje zachowania. Jeśli nie pamiętają - będzie to forma zwykłej hipnozy. Następuje ustawienie blokady pomiędzy świadomością a ciałem, co jest mechanizmem niedopuszczalnym nawet gdy robi się w imię uzdrawiania.

Różaniec
Co się tyczy modlitwy u kobiet to chyba wspomniałem przy innym temacie, że niczemu to nie służy kobietom, a wynika tylko z pewnych cech stanów psychicznych, które należy wymienić z mężczyznami. (systematyczność, cierpliwość, ..) Inaczej znowu mówiąc namawiać do modlitwy – różańca swoich męskich znajomych. W różańcu głównie chodzi o przesuwanie tych paciorków w odpowiednich cyklach, co odpowiada programowaniu atraktorów odpowiedzialnych, powiedzmy, za metabolizm. Tutaj oczywiście każdy słyszał o takim zachowaniu u muzułmanów i dalej sięgając pewnie był to zabieg znany w starożytnej starożytności.

Węzły
Kwestią zasadniczą jest energia pobierana przez System do wykonywania swoich czynności. Nie można tak "at hot" stwierdzić czy zostawiają pozytywną czy też ją użytkują. Mówiłem o popularnych grach, które w zasadzie nic nie są warte dla rozwoju człowieka, a jednak są popularne. Według mnie większość jest bezwartościowa, a szachy nie tylko nie uczą myśleć, ale wprost przeciwnie upośledzają takie funkcje. Wynika to z mojego kontaktu z dzieckiem zajmującym się tą grą. Mistrzowie szachowi nie myślą tylko są sterowani przez System lub Astral i tym samym grają ze sobą dwa Systemy. Wprowadzenie do gry komputera nigdy nie spowoduje jego wygrania z człowiekiem jeśli będzie wypustką silnej Enigmy. Sprawa węzła mnie też fascynuje i wścieka gdy na każdym dłuższym przewodzie (np. odkurzaczu) robi się co chwila węzeł. Może być przewód w dwóch miejscach przymocowany i też zrobi się węzeł. Są też takie sztuczki magików z węzłami. Wynika to z programu sterującego obrazem, który ma za zadanie pętlić, wiązać, plątać, itd. „.WĘZEŁ to sprawa perspektywa” tak bym filozoficznie ujął sprawę. Na temat węzłów można napisać doktorat i wielu kierunkach rozpatrywać zagadnienie, ale najlepiej skoncentrować się na węźle życiowym. Dlaczego to spraw perspektywy? Ano dlatego, że gdy widzimy oba końce struny to węzeł nie jest groźny, ale gdy widzimy tylko poplątanie to faktycznie trzeba wiele czasu poświęcić na zatrzyma się nad tym problemem. Weźmy np. taki węzeł na rurociągu który ma setki kilometrów i węzeł na sznurówkach. Tak więc w tej chwili jestem zmuszony do rozwiązywania SWOJEGO węzła życiowego aby przetrwać i nie mogę się zbytnio zatrzymywać na powyższym temacie.

Coś o systemie operacyjnym
Wyjaśniając zjawisko trzeba rozumieć działanie Systemu Operacyjnego (lub o nim w ogóle wiedzieć), który częściowo działa na tych samych zasadach co w twoim komputerze, czyli przydziela odpowiednią ilość pamięci dla wszystkich czynności które wykonujesz. W momencie przeciążenia lub przepełnienia bufora pamięci wycina pewne obszary z twojego widzenia, ale może nie wycinać np. w czuciu lub słyszeniu. Gdybyś spróbował je namacać to pewnie by się znalazły lub j.w. odezwały. Nadmiar zajęć które wykonywałeś przekroczył zakres pamięci lub System czymś innym musiał się zająć. Najgorzej jest wtedy gdy świadomość myśli, że wszystkie czynności są możliwe do jednoczesnego wykonania, a ma do dyspozycji jeszcze niewyrobiony System i tak np. Młody człowiek idzie na dyskotekę, napije się, napcha hałasem, obrazami, zdarzeniami, jest niewyspany i wracając do swojego auta zabiera dwa razy więcej osób niż się mieści. Oczywiście autem też kieruje jego System, tak jak w każdej dostępnej obecnie grze. Co się wtedy dzieje z System? Prosta rzecz - RESETUJE się automatycznie i kończy jazdę na drzewie wraz z opuszczeniem ciała. Wnioski sam wyciągnij. Niezbyt logiczne stwierdzenie czy reakcją może być utrata przytomności. Nikt nie jest w stanie stwierdzić zjawisk ostatnich minut, sekund przed utratą panowania nad takim zdarzeniem. Ogólna zasada jest prosta i polega na tym, że System chce się uwolnić od ciała i szuka ku temu każdej sprzyjającej okazji. Sama utrata przytomności jest zjawiskiem kiedy – jak nazwa mówi, świadomość się odłącza od ciała pozostawiając System do samodzielnego działania na ten okres.

Końcowy etap rozwoju.
Przypadkowo na stronie
http://www.npn.ehost.pl/upload/index.php?s=9a9d2aa3884ac841198a4f4eeae ced05&showtopic=1551 znalazłem bardzo ciekawy opis zdarzenia, które można uznać – ja uznaję - za zdarzenie wyjątkowe. Końcowy etap rozwoju i to co nazywane jest „wzbudzeniem”. Nie będę komentował szczegółów mechanizmu, bo każdy powinien sam rozwiązać problem. Być może kiedyś gdy nabierze wiedzy i rozumu przypomni sobie ten opisany fakt. „........ Otóż mój kolega z pracy opowiedział mi coś dziwnego. Otóż kiedyś w środku nocy cos go zerwało ze snu. Nagle usiadł na łóżku i nic nie widział. Sama ciemność i nagle z tej ciemności zaczęło się coś wyłaniać. Mówił że wyglądało to z początku jak dwa reflektory. W miarę jak się zbliżało to wywnioskował ze są to czyjeś oczy wielkie święcące na żółto. Miał on wrażenie ze te oczy są przed nim a jednocześnie nad nim a także ze to on znajduje się wewnątrz nich. Po chwili usłyszał głos który powiedział: "Jam jest Pan Bóg twój" i oczy zniknęły. Zaczęła również znikać ciemność w pokoju i zaczął dostrzegać z powrotem latarnie za oknem. Mówił ze poty go ze strachu oblały. Ale od tamtej pory jego życie zmieniło się o 180 stopni. Poznał kobietę, znalazł dobra prace, urodziło się mu dziecko. Po prostu wszedł w rodzinne życie. Jak myślicie co to mogło być? Czy faktycznie przemówił do niego Bóg, czy była to jakąś halucynacja (zmora)? Pozdrawiam i liczę na pomoc z waszej strony. Radek z Elbląga” I jeszcze jeden fragment gdzie mowa o przekazie wiedzy z dysku. Piszą o tym w kontekście przekazów pomiędzy DNA, a ja nawiążę do wcześniejszego opisu urządzenia do przekazów wiedzy pomiędzy ludźmi – opis admina. http://www.nautilus.org.pl/?i=1143 „.........To jest „Hiper-komunikacja” , gdzie informacja jest przekazywana przez rożne wymiary. Dzieje się tak ponieważ DNA działa jak „Kosmiczna brama” miedzy naszym a innymi wymiarami. Dla przykładu włoski kompozytor Giuseppe Tartini miał sen pewnej nocy w którym diabeł usiadł na jego łóżku i grał na wiolonczeli. Samego ranka Tartini był w stanie zapisać utwór dokładnie z pamięci. Utwór nazwał „Diabelska sonata Trill”. Przez lata 42-letni pielęgniarz śnił o sytuacji gdzie był podpięty do pewnego dysku z wiedza. Rożne informacje z wielu dziedzin nauki były przesyłane do niego, które później odtwarzał rankiem. Wszystkie informacje były prawdziwe. Było tego tak wiele, że niejedna encyklopedia by jej nie pomieściła. Większość faktów była poza jego zasięgiem wiedzy osobistej i sięgała tak zaawansowanych rzeczy technicznych o których nic nie wiedział. Rosjanie odkryli także, że informacje mogą być przesyłane poprzez osoby, których DNA „jest włączone”. To może wyjaśnić, jak uzdolnione psychiczne dzieci wymieniają się pomysłami poprzez niewidzialna siec. DNA potrafi komunikować się poprzez ogromne odległości. ........”

Własność intelektualna.
Ostatni opis mechanizmów świadczy o fakcie, że nasze negatywne myśli o kimś i nie tylko gdyż na wszystkie tematy, mają swój widzialny techniczny zapis. Oczywiście nie możemy świadomie dotrzeć do treści, jednak świadomości znajdujące się w tamtej przestrzeni czytają bez problemu. Jeśli zdarzy się ktoś kto odczytuje czyjeś myśli to musi mieć pomocnika w tamtej przestrzeni, który czyta i przekazuje. Jednak najistotniejszą sprawą jest fakt, że zawsze do tego ma dostęp Sys. Op. i jak to opisałem w Wykładzie rozkoszuje się treściami i nasyca ich obfitością. Wniosek z tego, że trzeba się ograniczać w negatywnych komentarzach lub wiedzieć jak je wykasować, przerobić z pożytkiem dla nas. Istnieją przecież kursy psychologiczne ustawione na pracę nad negatywnymi ustawieniami do życia. Jonasz pyta jak odnajdywać ścieżki wiodące do przestrzeni, w których widziane są te urządzenia. Otóż na wielu forach mówi się o tzw. Świadomym śnieniu i praktykuje odpowiednie ćwiczenia aby wybierać sobie temat do przeżywania w momencie śnienia. Wybierają oczywiście takie tematy, które znają ze swojego życia na jawie czyli prymitywne spojrzenie na mechanizmy innych przestrzeni. Admin dokładnie studiuje mój wykład i jest to dla niego te ćwiczenie, które uzupełnia w trakcie snu. Trzeba tu w życiu coś się nauczyć i być świadomy przynajmniej ogólnej wiedzy czego możemy oczekiwać w trakcie wizyt w innych przestrzeniach. Jeśli ciało działa to wraca się rano do niego, ale jeśli np. jest to przypadek śmierci ciała świadomość na długi czas grzęźnie w przestrzeni na miarę swojej posiadanej wiedzy. I tak np. każdy zapewne słyszał o opowieściach indiańskich jak wyobrażali sobie świat po śmierci i dlaczego z taką chęcią umierali. Wiedzieli jedynie że idą do krainy wiecznych łowów, gdzie pastwiska są zawsze zielone. Jak mogliby poznawać, opisywać mechanizmy i urządzenia, o których tutaj rozmawiamy skoro nawet je widząc nie mogliby ich opisać. Jest tam jeszcze wiele spraw do poznania jednak trzeba być przygotowany teoretycznie do rozpoznawania NOWEGO. Opisane ukazania mechanizmów urządzenia do odczytu w głównej mierze było nastawione na przekazaniu jednego z głównych Praw warunkujących współzależności rozwojowe. Nie jest tak ważne jak wyglądało to urządzenie czy gdzie jest umiejscowione, gdyż mogą być pewnie różne wersje i można się nad rozważaniem budowy zaplątać w niepotrzebne analizy. Być może ktoś inny widząc te urządzenie zaczął by podziwiać jego konstrukcję jednak admin bardzo rozważnie zauważył – ODCZUŁ jego działanie. Pokazano rozwiązanie dla regulowania spraw praw autorskich i podporządkowywania się wyższym sferom wiedzy. W tym zdarzeniu opisuje fakt, że opłaty nie są związane z kasą lecz uznaniem pracy w rozwoju dla określonej świadomości z wyższą wiedzą. Istnieje wzajemne powiązanie jak z tym nauczycielem i uczniem Nauczyciel nie można iść dalej w rozwoju gdy nie przekazuje wiedzy uczniowi, który to doceni, uzna i odniesie się z szacunkiem do mistrza. Z kolei zrobi tak gdy wypracuje sobie odpowiedni stan psychiczny. Takie Prawa - zależności po prostu obowiązują w mechanizmach Istnienia. Najpierw dzieje się to w sferze informacyjnej czyli zależnej od Systemu OP, bo świadomie do ściągania wiedzy nie docierasz, to z kolei warunkuje jego rozwój. Takie prawo w zakresie praw autorskich kiedyś będzie obowiązywało tu w społeczności, a nie jakieś tam piractwo czy opłaty, bo istniejące rozwiązanie jest prymitywne w okresie internetu. Dalej każdy znasz sprawę. Można by głębiej rozpatrywać uwarunkowania, gdy przyjęty materiał, wiedza jest ponownie przekazywana komuś następnemu, itd. Każdy będzie pobierał korzyści dwustronnie, gdy będzie pobierał i przekazywał.

Sny i ich interpretacja.
Sen Sny umożliwiają podróżowanie po wielu przestrzeniach informatycznych i obserwację znajdujących się tam urządzeń, mechanizmów, powiązań społecznych , itp. Chciałbym zaprosić do podzielenia się swoimi wrażenia z tych podróży. Na początku zaprezentowałem już pewien opis (w dziale artykuły - Zaświaty - druga strona.) teraz następne dwa opisy. "okonomik" ”Widziałem kiedyś coś takiego we śnie, cała taśma nie wyglądała tak jakby ścieżka do biegania tylko raczej jak plansza szermiercza (koloru złotego około 2 m szeroka i z 10 m długa). Była rozpięta nad powiedzmy pustką , a kończyła się około 2 metrów przed wnęką do jakiegoś pomieszczenia. Za pomocą różnych dziwnych urządzeń była przymocowana do ściany pod wnęką, ale na pewno nie dochodziła do tej ściany. Przeskoczyłem kiedyś z tej taśmy do tej wnęki. Było tam dużo różnych pomieszczeń jakby takich łaźni kąpielowych. W poszczególnych pomieszczeniach, w takich małych basenikach kąpali się ludzie ubrani w prześcieradła. .Spotkałem tam kilku znajomych. Drugiej strony tej "maty" nie bardzo pamiętam, ale chyba zjeżdżało się do niej takimi schodami ruchomymi .” Chwała – "Pokazano mi ostatnio , jak wygląda to nasze niby życie: ogromne pomieszczenie, którego krawędzi nie widać. Wewnątrz są pionowe szyby ( jakby dla wind), w tym poruszałam się w rodzaju "kosza" od balonu, ale z własnym napędem. Ludzi było bardzo niewielu, każdy w rodzaju pomieszczenia o niewidocznych ścianach, ale tych brzegów nie mógł przekroczyć. Ludzie biegali po tym w kółko, i wydawało im się, że są tam inni ludzie, robili i mówili coś, ale de facto tylko poruszali się po tej małej przestrzeni kompletnie pogrążeni w iluzji. To było wstrząsające wrażenie. Ja mogłam się przemieszczać w pionie i poziomie ekspresowo. ktoś zaczął spadać tym kanałem i zapytałam czy go łapiemy, moi towarzysze, których nie pamiętam odpowiedzieli ,że nie warto, bo i tak wróci ??? Pokazano mi też mojego zmarłego męża, że ożywia teraz inne ze swoich licznych ciał ( ale tamto też choruje), był za rodzajem szklanej ściany i pokazano mi najpierw jego ciało ,które znałam ,a potem na moich oczach zmieniało się w kogoś innego z wąsami i inną rodziną ,tak ,żebym wiedziała ,że to jego inna wersja. jeśli to jest to, to jest OOOOGGGGRRRROOOMMMNNNEEEE! Nie widać góry ,ani dołu. Czy ludzie są utrzymywani na pozycjach ( w swoich komórkach) jakims polem siłowym ?, bo przegród nie widać. " komentarz eljasz - jak to opisałem w wykładzie wielkość Ciężkiego dla obecnych tam jest właśnie na tyle duża ,aby odczuwali niekończącą się przestrzeń, są różnych rozmiarów patrząc od strony zewnętrznej, natomiast przestrzeń wewnętrzna jest identyczna co oznacza różną wielkość przebywających tam ciał. teraz w tym ciele - swoim życiu też jesteś w takiej samej pozycji jak widziane przez ciebie istoty ludzkie. w granicach "kabiny" trzyma ściana struny z obrazem np., ściany murowanej, która jest nie do przebycia. inaczej dom bez drzwi i okien, a tylko z ich obrazami. "tajemne komnaty" w których żyją ludzie - patrz opis ks. Ezechiela. wyjście na spacer z domu to inne procedury. np. działanie straszących duchów polega na fakcie iż któreś z ciał pokonało granicę kabiny i pęta się po wnętrzu pukając z zewnątrz w ściany, czy poruszając przedmiotami. jest tam gdzie być nie powinno. obszar jaki obejmuje podstawowa Chwała to koło o średnicy 60 km, ale i ona jest w jeszcze większej i w niej są mniejsze o czym napisałem. tutaj ciekawostką są sfery jak gdyby nie objęte działaniem stykających się chwał - okręgów, powstaje anomalia w postaci np. pustyni Błędowskiej. sprawa jest skomplikowana, bo wszystko zależy od punktu przebywania, rozwoju świadomości. strażnicy o których pisałem ostatnio, właśnie strzegą bram przejścia pomiędzy wejściami Chwał o różnych mocach, aby przepuścić muszą dostać kody. ty mając go weszłaś do środka z pozycją obserwatora, a nie mieszkańca chwały. dla nich niebo jest po prostu zasłoną - ekranem, która w pewnym momencie zniknie, aby poznali Rzeczywistość. Izaj.25,7 ,apokalipsa.

Edta
Jedynym dotychczasowym sposobem poznawania budowy Istoty, czyli człowieka, jego środowiska i mechanizmów wiążących wszystko w całość było i jest DOŚWIADCZENIE. Ma ono jedną specyficzną cechę, że odbywa się metodą kolejnych „spięć i wybuchów”, tak długo aż natrafi się na sprawnie działające zależności. W wypadku człowieka są to po prostu kolejni pacjenci ze zgonami na skutek nowej terapii, jedni bo zamiast sprawdzonych lekarstw daje im się placebo, a pozostali z powodu nowego lekarstwa Teoria w zakresie medycyny w stosunku do dawkowania ciału kolejnych trucizn – lekarstw nie istnieje. Tu mamy do czynienia z nową formą „leczenia”, której wizualne efekty są poza wszelką wiedzą naukową i można jedynie nie widzieć zaistniałych faktów osypywania się białego proszku. Biorąc te doświadczenie w konfrontacji z teorią, którą przedstawiłem w wykładzie dojdziemy do rozwiązania ESENCJI wszystkich zagadnień związanych z chorobami oraz zjawiskami paranormalnymi, którymi posługują się „magicy”. Istnieje ścisły związek pomiędzy trzema zasadniczymi elementami przedstawionymi ostatnio na forum i w wykładzie, czyli KRZYŻEM – SWASTYKĄ – EDTA. Zanim sam wyjaśnię te zależności proponuję abyś samodzielnie spróbował poszukać rozwiązania tego problemu. Czy terapia ta według ciebie jest pożyteczna dla ciała, czy szkodliwa? Dodam jedynie, że według tego co napisałem w wykładzie Mąka jest łącznikiem pomiędzy informacją, a światem materialnym, natomiast nie odpowiada za połączenie świadomości z ciałem, gdyż tą rolę spełnia MOLI.

Owoce I wrażenia
Czas faktycznie przyśpieszył, bo taka jego natura w czasach ostatecznych. Natomiast czas egzekucji czynów, o których zapewne mówisz jako fakt subiektywny dla każdego z osobna przyśpiesza w ramach rozwoju osobniczego. Możesz się wtedy przekonać o słuszności wiedzy na ten temat. Jeśli chodzi o stosunki bogów, Bogów i całą resztę świadomości to mnie, ciebie i każdego z osobno g.... – „guzik” to powinno obchodzić. Przedstawiłem wiedzę na ten temat, aby wiedzieć, że nie miejsce jest miedzy nimi LECZ tu na ziemi. Przypomnę po raz kolejny, że przedstawiam wiedzę dotyczącą życia tu na ziemi, a tylko dla zrozumienia dlaczego właśnie taki wybór należy dokonać obrazuję mechanizmy podstawowe i każdy musi sam dokonać analizę i wybór. Preferowanie wiedzy jakoby tylko człowiek na ziemi może być zły i zabijać jest pełnym usprawiedliwieniem jego czynów i dozwoleniem na takie zachowanie. Ciekawe w jaki sposób i po co walczą istoty astralne, jak to się przejawia skoro informacja nie może zostać zniszczona. A kto to „boskie świadomości”? Jakoś nie zrozumiałeś w tym zakresie mojego wykładu i poleciłbym dalsze zastanowienie się nad tematem „priorytet miłowania” Wracając do „medytacji”, które jakobym polecał, to stosuję jednie słowo ”medytacja”, a pod nim tłumaczę, że jest to czynność polegająca na intensywnym myśleniu w formie retrospekcji nad dniem, czynami w tym czasie i przeszłym z wyciąganiem wniosków, czyli jest to CAŁKOWITE przeciwstawienie ogólnie znanej i ćwiczonej medytacji pozbawionej ruchu, myślenia i po prostu dążącej do jałowości. Bo przecież ta jałowość otworzy bramy raju. Polecany artykuł jak i cała „cudowna strona” niech raczej pozostanie na swoim miejscu i nie miesza się z moją wiedzą.


Miód
Jakoś niezbyt dobrze został zrozumiany fragment, w którym tłumaczyłem działanie „miodu”. Nie chodziło o miód (bez cudzysłowia, czyli ze świata makro) do stosowania w dużych ilościach na jakiekolwiek dolegliwości pamięciowe czy wpływaniu na system sterowania procesorów. Przykład został podany tak jak w przypadku magnezu, aloesu, jodu, oleju czy innych czynników mających udział w sterowaniu. Nigdzie nie zalecałem jedzenia tych preparatów w małych czy dużych ilościach. PODAŁEM mechanizm wpływu na blokowanie lub przyśpieszania działania procesorów i tą informację należy przez sam FAKT wiedzy o niej wprowadzić do SYSTEMU OP. On dopiero wie gdzie i w jakich ilościach zastosować, aby metabolizm wrócił do normy lub był utrzymywany w wyznaczonych parametrach. Jeśli występują komplikacje w sterowaniu to przez jakieś czynniki został odpowiedni program usunięty, zablokowany lub brak czynnika pracującego. Ze świata makra należy wprowadzić obraz – informację miodu, a wewnętrzny układ z dostępnego pożywienia wyciągnie sobie „miód”, „olej”, itd. Natomiast tak jak w przypadku nadmiaru jedzenia miodu można zachorować, a nawet powiem, że na pewno się zachoruje, to jeśli chodzi o artykuł na temat pieczywa, został opisany tam szkodliwy nadmiar SOLI (NaCl) w sprzedażnym hurtowo pieczywie. Przy okazji podawałem przepis (nie „stary” na wyrób pieczywa z odrobiną soli dla tych którym chciałoby się robić go w domu. Natomiast nie rozumiem o jakim „grzybie w organizmie” mówisz. Nie ma ŻADNEGO grzyba po obróbce CIEPLNEJ, który miałby się dostawać do organizmu. Nie ma również „mąki”, jako czynnika szkodliwego. Kupny chleb też jest robiony na „grzybie”. Wracając do miodu to w jakimś stopniu naukowo udowodniono, że jego stosowanie działa pozytywnie na regenerację wątroby w przypadku jej uszkodzenia przez trucizny pochodzenia chemicznego. I tyle mogę polecić jego farmakologiczne właściwości, a dietetyczne to jak z każdym produktem – jeść tyle, aby sobie nie przesłodzić całego życia. Pracuję i nad „okiem”, i nad innymi problemami np. wydaniem książki, ale do tego trzeba wiele cierpliwości i czasu liczonego w latach. Swoją drogą, nie widzę wokół siebie chętnych do pogłębiania wiedzy spoza zakresu tego co upublicznione. Forum ma swoje ograniczenia. Konsekwencje swoich czynów i błędów żywieniowych można jednie poznać po okresie 25-30 lat (chyba, że to była salmonella, to za kilka godzin), błąd w budowie ciała – nieprzestrzeganie PRAWA można poznać w następnym wcieleniu, a prawidłową drogę rozwojową po kilku tysiącleciach, a całość ..... U ludzi starszych nie „poprawia się wzrok” lecz zmienia się czasami ze złego na lepszy w określonym zakresie widzialności. Tłumaczone jest to zmianą fizjologii gałki ocznej, która zmienia swoją kulistość i tym samym plamka żółta zmienia swoje położenie w stosunku do soczewki. Przejście na inny system przetwarzania obrazów nie będzie związany z zmianami starczymi, ale dokonuje się w każdym wieku. Jednym z objawów jest widzenie światów – przestrzeni niewidocznych w normalnym zakresie widzialności.


Łańcuszki szczęścia, moc litery drukowanej, Imię.
Na temat łańcuszków powiem dokładnie tyle ile trzeba wiedzieć żeby ich nie otwierać i nie brać w nich udziału. Również dotyczy przesyłanych prezentacji z jakimiś zdjęciami, historyjkami w których znajdują się słowne komentarze. Dlatego, że są produkowane przez osoby zajmujące się złymi energiami – niszczącymi informacje człowieka, służące ASTRALOWI, zajmujących się potocznie mówiąc „czarną magią”. Szczegóły polegają na fakcie, że w niewinnie brzmiących tekstach są zakodowane KODY do wykonywania przez Zastępy. Zmiana jednej litery, niezauważalna przy czytaniu diametralnie zmienia znaczenie słowa i jego fakt wykonania. Znana jest chyba opowieść, że gdy Bóg stworzył człowieka na jego czole napisał litery oznaczające nieśmiertelność, jednak gdy człowiek zgrzeszył wymazał jedną literę i ciało stało się śmiertelne. Wielokrotnie mówiłem, że litera drukowana ma olbrzymią moc i jak się okazuje również działa na ekranie monitora. Jeśli w łańcuszku obiecują ci wielkie szczęście za przekazanie dalej „kodu” to znaczy, że to być nagroda za czynienie – rozszerzanie czegoś negatywnego. Za tak prostą czynność nie należy ci się z zasady żadne wynagrodzenie w postaci szczęśliwego zdarzenia, bo byłoby to branie czegoś na kredyt. Natomiast faktycznie może ci się zdarzyć nieszczęście gdy nie wykonasz poleceń tam opisanych gdyż nie chcesz się tym samym podporządkować siłom zła i brać udział w ich „zabawach”. Przed nieszczęściem można się uchronić korzystając ze swojej pozytywnej energii, czyli gromadzonej za faktycznie wykonane dobre czyny. Zawsze wygaszałem takie łańcuszki i ostrzegałem powyższym wyjaśnieniem osoby biorące w nich udział przede mną. Nie każde zdarzenie, nieszczęście czy szczęście zdarzające się wiele dni po takim incydencie mailowym można z nim kojarzyć. Kody zostają również wygaszane przez określoną ilość dni, czyli impulsów dobowych. Zależy to od siły magii przez jaką były tworzone. Kiedyś i być może również nadal w kościołach rozdawano medaliki lub obrazki z jakiś tam okazji. I proszę sobie wyobrazić, że były one również ładowane negatywnymi energiami, a noszone np. na szyi u niektórych osób powodowały wyraźne zmiany chorobowe. Tak niestety wygląda ta wojna astralu – informacji z człowiekiem cielesnym na ziemi. Jeśli chodzi o”Eljasz”, to wynika jedynie z faktu, że nim jestem, a personalia ziemskie zostały do tego imienia dostosowane, ale można i odwrotnie, czyli L. Janusz , a „n” i „u” się neutralizują zgodnie z powyżej przedstawionymi zasadami działania liter. Pisownia „eliasz”, czyli krótkie „i” w zasadzie z niczego nie wynika w polskim języku. Dobór imienia nie jest przypadkowy i jak to zauważyła jedna z czytelniczek jest decyzją bardzo trudną gdyż warunkuje potem całe życie. zostaje zawsze zamienione na liczbę i tym sposobem następuje wyszukiwanie w całej społeczności. Niedopasowane imię uwiera jak za mały garniturek. Aby dobrze dobrać te imię trzeba wsłuchać się, wczuć w delikatne wibracje przy słyszeniu różnych imion, czytaniu, gdyż podpowiedz zawsze nadchodzi. Zastanawiam się nad faktem czy anonimowe wyznawanie Jezusa jest ważne i pokrywa się z jego słowami „ kto mnie wyzna tego i jak wyznam przed Ojcem moim”.

Mechanizmy odpowiedzi na myślenie.
Nie można (w każdym razie ja tego nie potrafię na podstawie twojego opisu) dokładnie określić czy twoje obserwacje faktycznie są obiektywne, czy tylko subiektywnie ci się tak wydaje gdyż z mechanizmów wynika, że reakcje – odpowiedzi w życiu na myślenie są raczej nieprawością na wyższym poziomie rozwoju. Końcowym etapem rozwoju mogą być dwie skrajne sytuacje – kiedy każda myśl zmienia rzeczywistość lub żadna myśl nie ingeruje w otaczające życie. Jezus daje przestrogę, by nie myśleć negatywnie bo to z jednej strony może pociągnąć konsekwencje w faktycznym świadomym wykonaniu danej czynności, oraz dlatego, że skierowane jest do ludzi o niskim rozwoju, którzy dopiero pracują nad zabudową przestrzeni odpowiedzialnych za wyłączenie reakcji na myślenie. Zakończenie rozwoju powoduje całkowitą niemożność oddziaływań myśli, ich niesłyszenie na zewnątrz, po drugiej stronie. Dlatego jest możliwa analiza każdej sytuacji, którą trzeba wykonać w dwóch skrajnych przypadkach i wielu pośrednich, natomiast nie będą te sytuacje symulacyjne egzekwowane do wykonania. I na tym polega esencja tego mechanizmu tworzenia blokad. W drugim przypadku nie ma również wpływu żadne oddziaływanie zewnętrzne na tok twoich myśli, czyli nie będzie sytuacji, że astral szepce ci do ucha że masz kogoś zabić, zranić, zgwałcić, zgnoić, itd. Bo ta myśl negatywna (twoja, czyjaś) musi zostać przy słabych blokadach przekazana do astralu i wykonana w rzeczywistości. Natomiast jeśli już przy pełnych blokadach tworzenie sytuacji (poziom proroka) realizuje się tylko przy użyciu głosu lub wyraźnych znaków manualnych. Po to właśnie jest dany człowiekowi głos, bo tylko do porozumiewania się mogą służyć inne formy. Ale to już jest wyższy poziom wiedzy. Dodam jeszcze, że odpowiedzi na dobre czyny w stosunku do innych nigdy nie będą w zasadzie zauważane przez fakt, że otrzymasz je zamiennie od kogoś innego. Dostać dobra czyn od kogoś wynika z jego dobrej woli, gdyż twój idzie do „szufladki” budowa – rozwój na „plus”.

Modlitwa-młynek tybetański, różaniec.
Trochę o innej funkcji modlitwy jaką może spełniać wraz z materialnym „oprzyrządowaniem”. Czy przypominasz sobie, że w filmach o Tybecie widziałeś dość często porozstawiane pionowe „walce” do kręcenia. Nie wiem jak się one nazywają, co zresztą nie ma znaczenia, ale w tłumaczeniu tego symbolicznego narzędzia, podaje się, że jest on w pewnym sensie namiastką modlitwy. Każdorazowe pokręcenie tego walca przesyła umarłym lub w ogóle na drugą stroną modlitwę. Biorąc pod uwagę, że nakłonienie do wykonania takiego rytuału pochodziło kiedyś od Świadomości z drugiej strony, należy uznać, że stanowi jakiś ważny element dla życia. I rzeczywiście takie „kręcenie” przesyła RUCH obrotowy, który jest niezbędnym elementem życia i tu na ziemi i w każdej innej przestrzeni. Fakt, iż ma on być przerzucany na drugą stronę wyznaczają przywiązane do tych walców wstążeczki, czyli reakcja, powiązanie z „pojazdami – świetlikami” (kto czytał wykład ten wie). W pewnym stopniu nakaz modlitwy przekazany np. przy objawieniu fatimskim lub w ogóle w tradycji kościoła chrześcijańskiego (też tworzona na podstawie przekazów z innych przestrzeni) ma na celu nakręcanie elementów odpowiedzialnych za życie. Tutaj niewielki nakład sił, a reakcje w tamtych przestrzeniach po wzmocnieniu służą do napędzania i wykorzystania przez wiele mechanizmów pozytywnie zasilających życie tamtejszym świadomościom. Prościej ten mechanizm może wyjaśnię na przykładzie przyrody. Patrzysz na walczącego o swoje życie małego ślimaczka, który nie może wdrapać się na niewielki nasyp i ciągle spada. Dla ciebie to jedynie sekundy gdy go weźmiesz podniesiesz i przerzucisz dalej na trawę, aby mógł kontynuować swoje życie. Życie na ziemi ciał ludzkich ma właśnie taką siłą wzmacniającą dla innych przestrzeni i w każdym możliwym wypadku należy to wykorzystywać do ingerencji, ulepszania stanów niższego szczebla energetycznego. Można również, co najlepiej większości wychodzi wykorzystywać swoją przewagę na niszczenie życia informacji niższego szczebla. Jeszcze pozostaje do wyjaśnienia zagadnienia modlitwy związanej z przesuwaniem „paciorków” na sznurkach. Mam na myśli różaniec 5 razy 10 paciorków i u wyznawców mahometa jeden koralik zawierający 10 paciorków, który używają wyłączenie mężczyźni do modlitwy. Czy ma ktoś pomysł jak wyjaśnić znaczenie tych rytuałów?? A może zna jeszcze inne sposoby na uprawianie modlitwy stosowane u jakiś dawnych plemion.

Tarczyca mieszkanie ducha
Opisałaś dokładnie typowe skutki nadczynności tarczycy ( uderzenia gorąca) tu należy czytać iż, gorąco jest polem elektromagnetycznym z zakresu promieniowania podczerwieni. I na tym polega jedna z ról tego zbioru komórek. Selekcja pole pomiędzy stronami (lewa –prawa) i przekazywanie do elementów sterujących czyli Procesorów. Jak wiemy i jak zaznaczyłem w wykładzie gruczoł tarczowy jest umieszczony symetrycznie po obu stronach przełyku, jest podobny właśnie do tego schematycznego SERCA odpowiedzialnego za stany emocjonalne, głównie odczuwane jako ściskanie w „gardle”. Na podstawie doświadczeń medycyna doszła do przekonania, że jej usunięcie w niczym nie skraca życia nie wpływa na stany fizjologiczne organizmu, więc nie ma powodów aby ją usuwać przy każdej okazji nawet, małej dysfunkcji czy dyskomfortu polegającego na tych falach gorąca. Jednak skutki braku gruczołu przejawiają się po bardzo długim czasie i mają naturę psychiczną, a nie somatyczną. Ja twierdzę, na podstawie obserwacji, że jest to po prostu wykastrowanie osobnika (oczywiście najczęściej sprawa dotyczy kobiet) ze świadomości. Doświadczenia życiowe tworzy się w przeważającej części poprzez pamięć zdarzeń emocjonalnych, to w głównej mierze, a częściowo poprzez zwykłą naukę w formie czytania czy słuchania. Doszedłem również do wniosku, że takie osoby po kilku latach nie posiadają, można by powiedzieć, umiejętności posługiwania się pojęciem przyszłości i przeszłości, jeśli dotyczy to skutków swoich czynów. Każda czynność jest każdorazowo czynnością nową, bez pamięci jak wyglądają efekty i najbardziej przerażające jest wtedy, gdy te czynności nie podobają się otoczeniu lub osobie, do której są skierowane. Nie ma sensu protestować – krzyczeć, ganić czy tp., gdyż u osoby bez tarczycy emocje z tym związane nie występują lub nie mogą zostać zapamiętane. W pamięci istnieją tylko dawniej wyuczone procedury, którymi w życiu codziennym posługuje się ta osoba. Wycięcie pewnych obszarów kory mózgowej najczęściej daje o sobie znać po bardzo krótkim czasie, są wtedy obserwowane dysfunkcje czy somatyczne czy fizjologiczne, natomiast w przypadku tarczycy dotyczy to bardzo długiego czasu i można na tej podstawie dojść do wniosku, że jest to zbiór komórek tak samo ważnych jak grupy znajdujące się w mózgu i stanowią jego integralną część. Różnica jedynie polega na tym, iż gruczoł ten jest w obszarze krwiobiegu ogólnego, a nie jak komórki mózgowe poza barierą krew – mózg. Przysadka mózgowa jest również w krwiobiegu ogólnym, do którego bezpośrednio są wydzielane jej produkty. Przepływ krwi poprzez tarczycę jest tak duży, inaczej jest bardzo silnie ukrwiona, że prędkość ta uniemożliwia nawet oddawanie tlenu z hemoglobiny. Tlen do odżywiania jest dostarczany inną drogą. Można na ten temat napisać całą pracę doktorską, gdyż jest jeszcze wiele szczegółów do omówienia, We wnioskach końcowych jedynie dodam, iż trzeba za wszelką cenę chronić tarczycę przed usunięciem korzystając np. z leczenia farmakologicznego, aby zapanować nad procesami nadczynności czy niedoczynności. Okres życia w ciele kobiety to krótki okres całego rozwoju „człowieka” polegający na zbieraniu jodu niezbędnego dla działania Procesorów i w dalszej kolejności całego systemu sterowania- informacyjnego. Jest powiedziane” nie bójcie się tych co zabijają ciało lecz tych co zabijają ducha”, a w tym wypadku mamy znowu do czynienia z niszczeniem ducha.


Modlitwa
Niestety nadmiar dostępnych informacji dotyczących potrzeby i skuteczności modlitwy do wszystkich świętych, i "świętych" w chwilach potrzeby pociechy psychicznej i fizycznej rozmydliła całkowicie właściwy sens modlitwy. teraz wszyscy się do wszystkiego modlą i za wszystkich TYLKO NIE ZA SIEBIE. esencję wyjaśniałem w wykładzie biorąc pod uwagę ewangelię i zdarzenia starego testamentu, gdzie napisałem, że powiedziane jest aby modlić się do - "Swojego Ojca", natomiast wszelka pomoc idąca z drugiej strony przez "modlitwę" do świętych polega na wytworzeniu przez nich "czarnej ściany" - "czarnej dziury" i kontakt przez nią z Zastępami. Jest tylko kwestia treści słów, która powinna się zasadniczo różnić w zależności od kierunku, gdyż z każdego z tych źródeł należy oczekiwać innej pomocy lub dziękować za odmienne sprawy. zwrócę jeszcze uwagę na ważną sprawę, że modlitwa należy się również Duchowi św. - Szelmie św. gdyż jak napisane wiele zostanie przebaczone przeciwko Ojcu i Synowi, ale przeciwko Szelmie św. NIE. Powiedziane zostało - "nie wymawiaj, nie wzywaj imienia Boga i świętego (jakiegokolwiek)" NADAREMNO ! nie wchodząc w szczegóły należy zawsze zastanowić się czy przypadkiem pokonanie chwilowych trudności nie leży w zakresie wytężenia swoich sił intelektualnych i chęci pracy nad "sprawą" bez pomocy drugiej strony. jeszcze raz powtórzę modlitwę przenieś bardziej w formę dziękczynną. właśnie temat modlitwy i wszelkich spraw związanych z praktykami religijnymi jest tematem do wyjaśnienia odrębności budowy i tym samym mechanizmów pomiędzy działaniem obu płci. pytam dla wyjaśnienia sprawy, nadania odpowiedniej wagi tematowi i zburzeniu dotychczasowych praktyk, itd. powrocie do dawnych praktyk w tym względzie... tutaj ciekawe spostrzeżenia -
http://kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,48622,4044414.html i zawsze aktualne zdania z Pisma św. Izajasz 4,1. Dlaczego z feminizmu biorą się patologie? - z prostej przyczyny opisanej na początku Pisma - "bo kobieta rozmawia z szatanem" nie wchodząc w szczegóły jeśli jej pomysły nie zostają hamowane przez męską ingerencję wyjdzie z tego zawsze patologia niszczącą obydwoje. dodam jeszcze do tematu modlitwy, że zawsze powinna jej towarzyszyć cząstka materialna czyli np. książeczka, czy kartka z tą modlitwą. im dłużej ją oczyszczasz tym jest lepszą "czarną dziurą" lub ładujesz jako talizman. klepanie modlitwy z pamięci jest tylko połową jej ważności. Co znaczy w ogóle słowo „modlitwa”? czy mowa o powszechnie dostępnych tekstach czy szczególnego znaczenia służących do magii? Modlitwa uruchamia konkretny kanał łączności z Ojcem Niebieskim wewnętrznym lub zewnętrznym i jak mówi ewangelia należy się modlić wyłącznie do nich. Nie mówi nic o modleniu się za kogoś (żywego czy umarłego), czyli do czyjegoś Ojca Niebieskiego, a JEDYNIE do swojego Ojca N. Z jednym wyjątkiem modlenia się za swojego wroga, ale tylko dlatego, aby uchronił cię od dalszych problemów z tymże wrogiem, czyli właściwie ma również formę prośby. Problem całości mechanizmu wyjaśniłem opisując zależności trzech wschodnich „bogów” – Rama, Kriszna,..... Wszystkie te zależności z kwestią nastawienia na wykonanie konkretnych celów to przecież olbrzymia wiedza składająca się z 3 stopni wtajemniczenia. Stanowi to przecież przynajmniej 50 % ogólnej Wiedzy o Istnienie więc raczej nie będą tu na forum o tym rozprawiał. Jezus podaje jedną konkretną modlitwę do wykonywania i należy się tego trzymać w mniejszym lub większym upiększaniem wymienionych tam próśb w zależności od swoich umiejętności poetyckich. Modlitwa (tutaj inne) może również służyć jako tło i zaczątek do transcendentalnych przeżyć psychicznych czyli przemyśleń na tematy Istoty Stworzenia lub zwykłych przemyśleń – „medytacji” nad życiem codziennym, o czym już pisałem. „egzorcyzmy” to dość wysoka szkoła i trzeba najpierw lub do tego zakończyć rozwój, a modlitwy w tym wypadku są najmniej ważne

Ciało nieśmiertelne
Jak mówi Jezus „w raju ani się nie będę żenić, ani rodzić dzieci, będą jak aniołowie”. Ciało nieśmiertelnie nie jest mężczyzną lecz dwojgiem, a jak wygląda? Jest tylko zaopatrzone w skórę mężczyzny, a nie w jego psychikę. Z praktycznego punku widzenia nie może to być ciało kobiety, które nie posiada (jak to wyjaśniłem powyżej) wielu potrzebnych elementów, a niektóre są niewygodne w eksploatacji, a najważniejszy jest metabolizm. Technologia rzeczywiście poszła do przodu i stworzyła ciało, które cię obecnie nosi, gdyż kiedyś było zupełnie inne czego dowodem są wykopaliska. Ciało jest jedynie zbiorem kamieni i niczego nie czuje, gdyż odczuwanie jest domeną świadomości, a nie neuronów. I tak jak twoje ciało różni się od ciała neandertalczyka (NEANDERTALSKI CZŁOWIEK, Homo neandertalensis, kopalna forma człowieka, najczęściej uważany za ewolucyjnego następcę pitekantropa i poprzednika Homo sapiens) tak samo obecne ciało różni się od ciała nieśmiertelnego

Dlaczego kobieta nie może być nieśmiertelna
Jakie są różnice to powinien każdy wiedzieć. Chodzi o te zasadnicze. Dlaczego nie może ?, bo jak napisałem powyżej jego (ciała) konstrukcja nie umożliwia samowystarczalnego zaopatrywania się w energię i programy. Z momencie stworzenia – uruchomienia, konstrukcja ciała żeńskiego powstała z ciała mężczyzny, a nie odwrotnie. Wprowadzenie połączeń górnych i dolnych jest jak gdyby sztucznym tworem uruchomionym w momencie zamknięcia oczu skierowanych na raj. Takie są fakty opisane w źródłach, czy im wierzymy to indywidualna sprawa. I najważniejszym dowodem są słowa Jezusa, który w ostatnich chwilach życia ustanawia dodatkowe połączenie z matką, w tym konkretnym przypadku ucznia ze swoją matką, aby jej rozwój nie uległ zahamowaniu. Mówi „ to jest syn twój, a to matka twoja”. Okres po jego śmierci jest czasem wprowadzania do społeczeństwa nowych programów (metabolicznych) przez uczniów, mimo jej wysokiego rozwoju tych programów nie ma i musi otrzymać właśnie przez górne połączenie od swego nowego syna – ciała materialnego ucznia. Nie ma w Piśmie mowy o córkach bożych, które mogłyby przybyć (pokonywać przestrzenie) i tworzyć życie. I dodatkowo, jeśli faktycznie nastąpi powrót do sytuacji początkowej, czyli zobaczenia raju, to wtedy wracają i zależności początkowe ciał. Czego wcale nie należy wykluczyć i jest częstym zdarzeniem. Twoja nauczycielka miała częściowo rację, gdyż jak opisałem to w wykładzie ciało kobiety posiada pewne programy lepsze niż znajdują w ciele mężczyzny i dlatego w okresie rozwoju musi nastąpić zdobycie tych informacji i przeniesienie do swojego zestawu DNA. Na tym polega właśnie małżeństwo. Dotyczy to również pewnych cech psychicznych, których pozbawiona jest psychika mężczyzny np. cierpliwość. Jednak w kwestii długości życia sytuacja jest bardziej skomplikowana, gdyż to odpowiednie urządzenie (opisane w tekście) jest odpowiedzialne za wyegzekwowanie śmierci u mężczyzny i jego śmierć nie ma nic wspólnego z metabolizmem. Natomiast kobieta jest pozbawiona tego mechanizmu i umiera jedynie z wyczerpania metabolicznego komórek jakiegoś organu.

Mężczyzna , kobieta
Nigdy nie sądziłem, że młoda kobieta jaką jest Sandra może tak perspektywicznie spojrzeć w przyszłość, czyli starość kobiety. Nie ma chyba na myśli sytuacji, aby swoje przebywanie w obecnym młodym ciałku już teraz nazywać swoim piekiełkiem. Starość jest niezbyt przyjemna, a kobieca obarczona wieloma chorobami rzeczywiście jest raczej piekłem. O ile z jednej strony śmierć jest karą i przekleństwem dla jednych (młodych) to jest również dobrodziejstwem i wybawieniem z ciała, które nie spełnia swego zadania. Kiedyś sytuacja społeczna kobiety była inna – nie do pozazdroszczenia w każdym wieku, nawet w swojej rannej modlitwie każdy żyd dziękuje Bogu, że go nie stworzył kobietą. Mechanizm śmierci w kobiet i mężczyzn różni się zasadniczo, a dokładnie kobieta może umrzeć jedynie gdy funkcje wewnętrznych organów zostaną całkowicie wyczerpane. W mężczyzn następuje śmierć z powodu uruchomienia mechanicznych urządzeń, czego dopiero konsekwencją jest wyłączenie funkcji jakiegoś organu - najczęściej serca. W związku z różnym przeznaczeniem ciał obu płci działają w nich odmienne programy metaboliczne. I tak, najważniejszym zadaniem ciała kobiety jest ZBIERANIE JODU, czyli jest narażona przede wszystkim na choroby tarczycy, gdyż delikatne nawet zaburzenie dostaw jodu atomowego z otoczenia powoduje znaczne zmiany w działaniu tarczycy. Wspomnę jedynie i odsyłam do odpowiedniej literatury, że trapiąca kobiety osteroporoza jest również pośrednio związana przez upośledzenie wchłanianie wapnia z metabolizmem jodu. Zaburzenia hormonalne okresu pomenopauzalnego są przyczyną zaburzeń działania układu krwionośnego, wieńcowego serca, nadciśnienia, itd. Dochodzą do tego choroby układu rozrodczego, czyli konsekwencja najważniejszej roli kobiety. Organizm jako ciało jest doskonałym i silnym narzędziem, wytrzymującym duże obciążenia i tolerancyjny w stosunku do błędów eksploatacyjnych, jednak układ sterowania jest bardzo czuły na zaburzenia energii sterującej niezgodnej instrukcją eksploatacji ciała, a potem już tylko choroby. Idąc jednak drogą nakreśloną przez doświadczenia innych można uniknąć w swoim życiu wielu nieprzyjemności. Zaczynając np. od prostej przestrogi rodziców dla swoich córek, aby szanowały swoje ciało i nie dało się kusić wczesnej „miłości”, małżeństwu, itd. Nie potrzeba wielkiej znajomości działania systemu sterownia, aby rozpoczynając życie nie popełnić kardynalnych błędów rzutujących na całe dalsze życie. Nauka przede wszystkim zdobywanie wiedzy ułatwi życie i uodporni na błędy. Odpowiednim zachowaniom i mechanizmom poświęciłem sporo miejsca w moim wykładzie więc nie będę teraz przepisywał. Jednak zaznaczę, że o ile celem jest dążenie do nieśmiertelności ciała, nie dotyczy to doprowadzenia do takiego stanu ciała kobiecego, bo jego konstrukcja jest z tym zadaniem sprzeczna. Chodzi jedynie o komfortowe przeżycie pewnego czasu w tym ciele i późniejsze przeniesienie się na swoją drugą część – ciało męskie.

Nie cudzołóż
Przypomnę, że Bóg dał przykazania i m.in. „NIE CUDZOŁÓŻ” nie dla swojej przyjemności lecz dla przyczyny wyłaniającej się z zasady eksploatacji ciała i by je przestrzegając „człowiek nie umierał” !! A jeśli komu nie podoba się konstrukcja „połączeń” to powinien złożyć reklamacje mówiąc MU, że narodził się dla przyjemności i krótkiego życia, a potem do „raju” na jeszcze większe przyjemności. „powiedział garnek do garncarza – źle śmie uczynił”.

Powód przedstawienia informacji o mechanizmach.
Po to przedstawiłem mechanizmy, aby każdy się dowiedział kto stoi za..., kto steruje ludźmi tych organizacji, kto dostaje się do władzy, ... zresztą w plikach posłanki X też ukazany jest dokładnie ten mechanizm. .....aby ludzie byli głupi, słabi, tępi, ubodzy duchem, cisi i pokornego serca, aby żyli krótko ..... widać, że jednak nie doszła do ciebie ta sprzeczność pojęciowa. jak dobrze i głośno krzyczy, jest pyszny i wyniosły to w.g. ciebie mądry i sprawiedliwy.

Wiedza, która wyzwala
Wyzwoleniem jest wiedza o takim fakcie, że trzeba odpowiedzieć za swoje czyny. Jak zachowywać się w każdej sytuacji przekazał Jezus w swoim przesłaniu. „jeśli ktoś da ci w policzek to nadstaw drugi” i inne, abyś wiedział, że dostajesz nie z przypadku tylko za karę. Jeśli ktoś cię okrada, gwałci, ... to dlatego żebyś poczuł/a jak się czuła w takich sytuacji twoja ofiara. Nie wyzwalać w sobie wtedy oburzenia o niesprawiedliwości losu, Boga, czy twojego zasr.. życia tylko z pokorą przyjmować zdarzenie i prosić swojego Ojca Niebieskiego by przyjął twoją ofiarę – wyrównanie za poprzednie grzechy - przewinienia, a jeśli zrobiłeś/łaś coś złego już w tym życiu, to nie czekać na wyrównanie do następnego, bo ono na pewno przyjdzie! ale przyznać się do tych grzechów przed społecznością w stosunku do której zostało przekroczone prawo, lub osoby której została wyrządzona krzywda i ponieś wyznaczoną karę. A przede wszystkim trzeba z tego powodu po prostu wyrazić żal i zrozumieć istotę tego błędu.

Karły przysadkowe I tarczycowe.
Są karły przysadkowe i karły tarczycowe, a każda z tych form bierze się z innych początków. Karły przysadkowe są efektem zabawiania się magią, czyli przerwania rozwoju z powodu pokazania swoich umiejętności bycia bogiem, lub inaczej, jak opisałem w temacie uruchomienia kontaktów ze swoim Bogiem Zastępów na niskich energiach. Karły tarczycowe ponoszą konsekwencje swych działań w stosunku do łamania podstawowych praw określanych "przykazaniami". odmienną formą jest zespół progerii, gdyż są to świadomości, które weszły do przestrzeni ziemskiej poza kontrolą Enigmy Ziemi i dostały obowiązującego "uniformu". Wyglądają tak jak ufoludki niematerialne, czyli można zobaczyć jak wyglądają mieszkańcy pojazdów zwanych UFO. Ich DNA jest pozbawiony umiejętności produkcji odpowiednich czynników przeciwdziałających energii niszczącej. Umiejętności naszego DNA wytworzone zostały kosztem wielokrotnych wcieleń w tej strefie, a dla nich są to jedynie krótkotrwałe odwiedziny. Stratą czasu są próby ich leczenia.

Pies
natomiast biorąc pod uwagę sens twojego naprowadzania na temat ewolucji to wyjaśnię, że gdyby rozwojem kierował tylko dobór czynników biologiczynch to zapewne człowiek w swojej postaci jest "wielkim nieporozumieniem". ewolucja zaprzestała by swoich doświadczeń na etapie zbudowania PSA, gdyż to jego osobowość - bo przecież musi mieć osobowość, jeśli odczuwa stany psychiczne jak to autorytatywnie stwierdzasz ty i społeczność, jest lepiej dostosowana do życia w otaczającej przyrodzie niż człowiek. to nie człowiek zwycięży w konfrontacji ze stadem psów, nie on zje psa dla przetrwania tylko pies jego. i faktem jest bezpornym, że metabolizm psa żyjącego w każdym zakątku świata jest jednakowy w przeciwieństwie do ludzkich grup rasowych , które powstały jak wyjaśniłem przy udziale Bogów Zastępów.

Sprawa połączeń informacyjnych mężczyzna-kobieta.
Sprawa połączenia informacyjnego - pierwszego kontaktu seksualnego w dalszym życiu dwojga młodych ludzi dotyczy i kobiety i mężczyzny. Gdy te osoby się rozchodzą bez aktu rozwodowego połączenie jest aktualne jeszcze przez 25 lat, nowe związki nie przewracają połączenia wcześniej niż przed upływem tego okresu. W wypadku rozwodu sytuacja wygląda odmiennie. Na pewno nie można już cofnąć zaistniałej sytuacji i w żadnym wypadku nie wyklucza to dalszego rozwoju. Jedno życie nie jest przeznaczone na wypracowaniem odpowiednich cech psychicznych i kodu DNA niezbędnych do posiadania nieśmiertelności. Trzeba iść po prostu dalej do przodu i mieć baczenie aby nie łamać innych praw, gdyż każde z nich jest postawione nie dla utrudniania życia – budowy ciała, lecz dla jego ochrony i tworzenia coraz doskonalszego. Skierować należy swoje życie na kształcenie innych ważnych cech i ugruntowywać przede wszystkim wiedzę na temat popełnianych błędów, tak silnie zaprogramować zachowania aby w następnym życiu sama myśl o łamaniu tego prawa, o którym mówimy i innych, wywoływała niesmak psychiczny i „torsje fizyczne” dające znak, że coś w naszych zamierzonych działaniach jest nie tak, jak należałoby postąpić. Powiązania rodzinne nie kończą się tylko na związku mąż – żona, ale również dotyczą dzieci, które z takiego związku zdrowego psychicznie, bo dysponującego wiedzą o wychowaniu, będą wyciągać odpowiednie wzorce zachowania na dalsze swoje życie aby nie popełniać błędów przy swoim wejściu w dorosłe życie (płciowe). Biorąc pod uwagę obecnie obowiązujące w tym społeczeństwie postawy wobec wielu innych zagadnień należy skierować sporo uwagi na całkowitą zmianę tychże zachowań u siebie. Dotyczy to stosunku do jedzenia, zwierząt, chorób – leczenia, przestrzegania prawa, religii czy śmierci, itd. Ogólnie mówiąc przywrócić życiu godność wynikającą z faktu iż jesteś zbudowany na PODOBIEŃSTWO.

Dowód na kreacjonizm.
Każdy słyszał o walce dwóch koncepcji na tworzenie życia, czyli teorii ewolucyjnej i teorii kreacjonizmu. Jako, że staram się udowadniać słuszność kreacjonizmu, czyli stworzenia człowieka nie z ewoluującego zwierzęcia w kontekście tematu dziewictwa kobiet podrzucę taki oto dowód. Czy samice zwierząt mają błonę dziewiczą?, może dokładniej ktoś jest w stanie udowodnić, że najbardziej „podobne” zwierzę czyli samica małpy posiada taką błonę. Jeśli jej nie posiada – to dlaczego prawie ta nieznaczącą część biologii została wprowadzona u „samicy” człowieka? Jest to fundamentalny dowód o braku powiązania człowieka ze światem zwierzęcym wynikłym ze zwykłego doboru ewolucyjnego. szkoda, że nie doczytałeś w moim wykładzie wyjaśnenia iż błona dziewicza jest kanałem transmisji informacji pomiędzy stronami i służy do rozwoju w tym okresie (do małżeństwa), gdyż potem przejmuje tą rolę współżycie z mężem. natomiast u zwierząt nie jest potrzebny taki przepływ i dlatego nie dobudowano jej do pochwy samic. i druga sprawa - błona jest jednym z dowodów, że ktoś umiał majstrować przy tworzeniu kobiety, a nie powstała jedynie przez degenerację małpy. degenerację - bo DNA tylko taką drogę może przyjąć w czasie ewolucji zwierząt.

Pojazdy mechaniczne.
Chyba nikt nie zaprzeczy faktowi iż pokonywanie przestrzeni z coraz większą prędkością jest doznawaniem przyjemności. 95 % kierowców wykonuje tą czynność tylko i wyłącznie dla przyjemności, spędzenia czasu na zabawie i rozrywce. Nawet wielu kierowców zawodowych wykonuje właśnie ten zawód bo mają przy tym przyjemność, a wielokrotnie mogliby wykonywać inne pożyteczniejsze zawody. Patrz na dzieci pędzących na motorynkach tam i z powrotem, bez celu, bez rozsądku. Ludzie od wieków się nie zmieniali w ramach tego stanu psychicznego, zamieniali jedynie pojazdy i konie je napędzające, ale zawsze „batem po tych koniach” aby szybciej, szybciej niż inni. A jaką przyjemność daje latanie! Spróbuj .... To jest właśnie prymitywny stan psychiczny powodujący blokady w rozwoju. Są osobnicy (mężczyźni), którzy mogą bez uszczerbku posługiwać się transportem ale oni się do tego z odpowiednimi mechanizmami urodzili. Ktoś mógłby powiedzieć, że nie można sobie wyobrazić świata bez złodziejstwa, morderstwa, wojny... Nie problem w tym gdy robi się coś w ranach konieczności ale problem w czynnościach dających przyjemność. Są i tacy osobnicy, którzy rezygnują nawet z potrzebnych w życiu czynności aby tylko nie utracić niczego z rozwoju w ich mniemaniu, czyli np. kapłani katoliccy, czy wszelkiego rodzaju fakirzy. Kwestią jest chodzenie środkiem drogi, a nie wpadanie do rowów po jej obu stronach. Jednak trzeba najpierw znać granice boczne tej drogi, czyli mechanizmy życia. Nawiasem mówiąc to brak transportu rzeczywiście najwięcej właśnie wpływa na przekaz wiedzy. A nawiązując do przyszłości – to będzie rozwój życia z ograniczeniem korzystania z transportu mechanicznego na rzecz transportu sieciowego, informatycznego, co w tej chwili dzieje się w innych przestrzeniach np. tzw. UFO. Dlaczego przeróbka ropy ma obecnie priorytet, zielone światło chyba gdzieś już wyjaśniałem.

Rola kobiety.
Regułą jest, że odpowiedz na jedno pytanie rodzi następnych kilka. Kiedyś czytałem pewien reportaż z odwiedzin dziennikarza w pewnej afrykańskiej wiosce, który był niezmiernie zdziwiony, że wiele kobiet siedziało tam w kucki przed domami i „nic nie robiły”, pewnie nie zajmowały się swoimi drobnymi pracami ręcznymi. Spytał o wyjaśnienie tego faktu wioskowego szamana, który odpowiedział mu mianowicie następująco – „one siedzą i robią CZAS”. To jest zadanie kobiet do którego powinny się w wolnych chwilach zabierać, a czas zacznie wolniej uciekać. Można postawić pytanie , gdzie napisane aby kobiety musiały się modlić „różańca”, a co robiły gdy go nie było? Nie znam jego historii, ale najpierw pewnie został dany jakiemuś męskiemu zakonowi, a kobiety musiały go oczywiście podpatrzeć i naśladować. I tak już się ostało, a teraz podpatrzyły jak się odprawia msze i też muszą naśladować. W kwestii zadań w życiu kobiety to odpowiadam: że dozwolone są wszystkie zajęcia oprócz kilku omówionych w Wykładzie. Podpatrywały czynności mężczyzn, bo same niczego nie umieją wymyślać i niech przejmą wykonywanie wielu zadań, aby z nich zwolnić swoich mężczyzn i dać im czas na modlitwę i naukę. Taki jest scenariusz przemian w społeczeństwie i mówią o tym słowa Pisma Iz. 4.1. I tak obserwując ostatnie zdarzenia przemian można stwierdzić np. że ilość kobiet kierowców gwałtownie wzrosła i wielokrotnie teraz ona wozi jego, chociaż on uczył ją jeździć. TAK trzymać, tylko żeby on w ogóle nie jeździł, nie przemieszczał się transportem mechanicznym, bo jego to zabija, a na kobietę nie ma wpływu!

Snerg, matrix, czas.
lektura tekstu "Robot" Adama Wiśniewskiego – snerg może być bardzo interesująca jeśli zwróci się uwagę na odpowiednie jej fragmenty w kontekście mechanizmów, które opisałem w swoim wykładzie. Podobno matrix jak słyszałem miał powstać właśnie pod wpływem inspiracji jego opowiadania, choć ja uważam, że matrix powstał na zupełnie innym przekazie i dotyczy zejścia z poziomu przestrzeni Ziemi do podziemia jako drugiej strony, natomiast "robot" opisuje przeciwną drogę. Dodając do tego moje spostrzeżenia z pewnych zdarzeń doświadczalnych (opis katastrof) rysuje się prawidłowy opis rzeczywistości uzupełniający moje przedstawienie mechanizmów. Zrobił to bardziej opisowo niż ja, gdyż oszczędnie wprowadzałem fabułę koncentrując się raczej na doświadczeniu. otóż może przypominasz sobie wypadek na lotnisku chyba pod Kijowem, (u nas pokazywany fragment filmu), gdzie zginęło 50 osób, sfilmowano tenże wypadek i potem okazało się, że w tle pokazał się niezidentyfikowany obiekt latający, ale widziany tylko ułamek sekundy na zwolnionych klatkach. to jest właśnie dowód ingerencji świata zewnętrznego z innym CZASEM w nasz czas dużo wolniejszy. Takich filmów chyba nakręcono kilka w różnych zdarzeniach, a ukazanie tych obiektów stało się możliwe dzięki technice małych czasów naświetlania. Ukazują się w obrazach maskowanych tłem na którym się ukazują, jeśli zwierzęta to potrafią robić to tym bardziej ich technika. Pojazdy te uczestniczą zresztą w każdym wypadku. opisy przedstawione w książce są chyba pod dyktando pewnych sfer, z małymi wyjątkami, gdzie Wiśniewski doznał osobistych kontaktów – wejścia do innych przestrzeni. Cała psychologia tłumaczenia zjawisk są nieprawidłowa, szczególnie końcowe fragmenty jego filozofii, ale jakoś musiał sobie zdarzenia tłumaczyć korzystają jedynie z dostępnej ogólnie wiedzy. Oczywiście nie istnieje fakt wyrwania z ziemi kawałka społeczności i wysłania w kosmos nie wiadomo w jakim celu. Rzeczywistość wygląda w ten sposób, że wszystko leciało i leci w Ciężkim - Chwale, lub w zestawie takich urządzeń - kopuł z obrazami kosmosu, są takie, które bazują -cumują na kawałkach skał lecących w przestrzeni. Również nie zrozumiał zależności istot z "bunkra" i z miasta. W naszym świecie, który opisałem, po pozbyciu się ciała ląduje się w bunkrze - podziemiu i tam stanowi cywilizację usługową dla miasta – dla żyjących. Na dodatek istnieją właśnie różne kanały przez które można się komunikować co on osobiście odczuł. A po drugiej stronie tych kanałów czyli miejscach na ziemi, można poczytać w wielu starożytnych tekstach jako opisy miejsc w których przejawiała się moc wróżebna, przepowiednie.

Morze informacji - drogi rozwoju
Spotkałem się kiedyś z poniższym tekstem, publikuję fragment dla przestrogi wyboru drogi rozwojowej. Mogą być różne, a te bardzo odległe od filozofii nakreślonej przez Pismo św. prowadzą do opisanych poniżej skutków. Pochodzą one z prowadzenia astralu. Streszczenie książki "Nie bój się śmierci. Tajemnica istnienia" - dr Stefan Banek Wydawnictwo Pegaz 1996, Biblioteka ULTIMA THULE, opracowanie Jerzy Gracz Około 1969 r. w USA powstał Ruch Badaczy Rzeczy Nieznanych. Ruch działał do 1989 r., kiedy to nagle doszło do jego zamknięcia, zniszczenia prawie wszelkich dokumentów (z niezwykle małej, przypadkowo znalezionej pozostałości dokumentacji odtworzono, to co poniżej). W roku tym zmarło wielu jego czołowych działaczy i sponsorów, a w śród nich jeden z tzw. Ludzi Wiedzy - Ułan Udech ur. w Buriacji we Wsch. Syberii. Ułan Udech żył jak pustelnik w Uzbekistanie, był fenomenalnym medium, uzdrowicielem, człowiekiem o niewyobrażalnych zdolnościach nadpsychicznych, hipnotyzerem, wróżbitą, astrologiem, jasnowidzem. Potrafił wyjaśnić to, nad czym głowiono się przez wieki, a co było przedmiotem badań Ruchu. Mówił językiem buriackim. Jego córka była tłumaczem na j. rosyjski. Ułan Udech zmarł 12 lipca 1989 r. Jego ciało zsiniało, a w ciągu kilku godzin zaczęło rozpadać się jak galareta, unosił się fetor. Zginęła również jego córka i wszyscy tłumacze. W pomieszczeniach Ruchu (na terenie całych USA) malowano ściany, okna, szorowano podłogi. W centralnym punkcie największych pomieszczeń niektórych lokali kładziono znak przypominający dziurkę od klucza (związek z rodzajem eksperymentów?). Przywódców Ruchu w owym 1989 r. charakteryzowała jedna cecha - strach. Jedna z liderek Ruchu - Lisa Rockwood z Filadelfii - w trakcie niszczenia dorobku Ruchu - powiedziała o osobach najbardziej zorientowanych w osiągnięciach Ruchu i jego odkryciach: "Oni umierają, ale to nie wszystko, gdyby pozwolili im tylko umrzeć". Inny lider Ruchu: "To nie ma nic wspólnego z CIA czy FBI. Przed tym nie można uciec do Moskwy, na księżyc, Marsa, nigdzie. Już tylu ludzi za to zapłaciło. Tylu, a będą następni. Zostaw to w spokoju". (Jedno i drugie zmarło nienaturalnie, jak i wielu innych z Ruchu). Ułan Udech na pytanie, co stanie się kimś kto zdradzi tajemnice dotyczące ludzkiego istnienia i Neo-trasmisji, odpowiedział trzęsącym się głosem (żadne inne tematy nie wywoływały u niego takiego strachu) - "Gdy ktoś użyje tej wiedzy, czeka go kara straszliwa. Nie jest nią tylko śmierć, ale męczarnie w otchłani. Męczarnie tak przepotworne, że rozum ich nie pojmie". Ułan Udech wskazał kilkadziesiąt osób na świecie, o podobnej wiedzy i umiejętnościach: 1 w Peru, 3 w Afryce, 1 w Nowej Gwinei, dwóch wymienił z imienia - Francesco i Juan (USA - przyp. moje). Żyli w odosobnieniu i skrajnym ubóstwie. Wszystkich nazywano Znawcami Świata. Chętnie ujawniali wiedzę o Neo-trasmisji, choć uprzedzali, że jest to wiedz tajemna i może być niebezpieczna. Podstawy teorii Neo-transmisji. W jaki sposób odbywa się kontrola nad Wszechświatem? Mamy tutaj do czynienia z tzw. przenikaniem. W naszych warunkach ziemskich (Ziemia jest częścią Wszechświata) każdy atom, każda cząstka, żywa czy martwa, jest przenikana przez pewien rodzaj fal. Fale potrafią uruchomić w każdej cząstce odpowiednia energię, która to energia kieruje zachowaniem się całej cząstki. Fale są różne. Każda, nawet najmniejsza cząstka ma przypisane odpowiednie fale, które tylko ona może odebrać. Tak więc przez kulę ziemską przenika niezliczona liczba fal z instrukcjami dla wszystkich cząstek na Ziemi, zarówno tych na powierzchni, jak i w głębi naszego globu. Nie warto się nawet zastanawiać nad rzędem wielkości liczbowej tych fal. Jeżeli spojrzymy na bezkresne wody oceanu i wyobrazimy sobie, ile zawiera on cząstek wody, a każda cząstka to dwa atomy wodoru i jeden tlenu, dla których potrzebne są odrębne fale, dojdziemy do wniosku, że nie miałoby to żadnego sensu. ------ Fale pierwotne przesyłają rozkazy do odpowiedniej cząstki. Fale wtórne informują SIŁĘ (Punkt Zerowy (PZ)) o stanie danej cząstki (co się z nią dzieje) w danej chwili. W dużym uproszczeniu można powiedzieć, że fale pierwotne biegną od PZ do cząstki, a fale wtórne od cząstki do PZ. koniec fragmentów. --------- komentarz eljasz przeczytałem ten tekst i stwierdziłem po namyśle, że nawet te resztki wiedzy jaką wytworzyli ci wybrańcy powinny raczej być zniszczona, niż rozpowszechniana i analizowana. więc dlaczego? treść składa się z kilku części - 1 - o falach i ich przenikaniu, o źródle fal ta wiedza jest prawdziwa. 2 - ich teorie, komentarze na powyższy temat są bredniami 3 - chcieli doświadczać PZ więc zapłacili zniszczeniem, bo takie są zasady i wszystko co miało z nimi związek jest przesiąknięte niszczącą energią, która oddziałuje na każdego kto z tym się styka. 4 - ich rady jak doświadczać np. kontaktów ze zmarłymi, jak się leczyć są kłamstwem wciągającym wyznawców - praktykujących w sferę astralu i zniszczenia. ad 1 - również wyjaśniłem zagadnienie fal niosących energię tylko nazywam to strunami, a każda ze strun może nieść trzy oddziaływania - źródło, punkt zerowy PZ to inaczej układ taktujący, wysyłający impulsy we wszystkich strunach o czasie zależnym od wielkości. nie mogli nic wyjaśniać o informacji, bo nie znali elementu jej tworzenia, a bez informacji znaczenie energii jest tylko bełkotem. w swoim wykładzie daję wiedzę o wszystkich elementach podstawowych tak jak oni i takie przekazy spotkałem w wielu tekstach - z tym jednak, że OSTRZEGAM przed próbami doświadczalnego doznawania i prób poznawania tych przestrzeni, gdyż wiąże się to utratą dotychczasowego rozwoju i wielu innych cech. Ich doświadczenie w poznaniu PZ i konsekwencjami powinny być przestrogą przynajmniej dla tych, którzy przez pomyłkę przeczytali o nich. moja wiedza jest dorobkiem wielu pokoleń i błędów innych świadomości pozbawionych umiejętności analizy swoich działań lub po prostu inteligencji. Pewne przestrzenie można sprawdzać jedynie logiką lub być tak uzbrojonym w systemy ochrony, aby styczność z Bogiem nie wciągnęła do jego źródła. Jedną z form poszukiwania jest metoda NEGACJI, oznacza ni mniej, ni więcej, tylko odrzucanie wszystkiego co nie ma logicznego powiązania z innymi doświadczeniami, a przede wszystkim wybór polega na odczuwaniu głębi przestrzeni, czyli jak zaznaczyłem w temacie "tajemnicza 11" jest kwestia rozmieszczenia Istoty JA w odpowiednich 4 - rech głównych przestrzeniach.

Wejście w piątą strunę
"Ponieważ posłuchałeś swej żony i zjadłeś z drzewa, co do którego dałem ci rozkaz w słowach: Nie będziesz z niego jeść - przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu: w trudzie będziesz zdobywał od niej pożywienie dla siebie po wszystkie dni twego życia. (18) Cierń i oset będzie ci ona rodziła, a przecież pokarmem twym są płody roli. (19) W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie, póki nie wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty;" plony jak widzisz nasycają twój brzuch, a oset wprost przeciwnie. twoja ziemia to ta po której zawsze chodzisz, co wcale nie oznacza, że dla wszystkich jest taka sama. W tekście o majach (artykuły) jest napisane, że obecnie ziemia przechodzi w rozwój nazywany tam "wejściem w piąte słońce" co wegług mojego tłumaczenia w wykładzie oznacza wejście w piątą strunę ze zmianami stosunku proch - informacja. będzie to ziemia dla tych, którzy wybudowyli swoje ciała na tyle mocne by zniosły nowe warunki, a porównać je można z okresem zagłady wielkich gadów. Nie oznacza to, że wszyscy będą chodzić po Tej Ziemi, a z drugiej strony każdy będzie chodził właśnie po swojej ziemi na jaką zasłużył.

Energia pozytywna I negatywna. Słowa Jezusa
Fakt podziału na dwa odrębne „obozy” + trzeci do zniszczenia, jest podsumowany w słowach Jezusa „bądź albo na TAK, albo na NIE – bądź zimny lub gorący, bo ciepłego wypluję i wrzucę do jeziora ognistego”. Podział polega nie na określonej energii odczuwanej lecz na mechanizmie dysponowania magią, bo na energię odczuwaną składają się trzy wypadkowe – energia twoja, energia tej drugiej osoby oraz energia środowiska (forma przekazu) i wszystkie te energie podlegają okresowym fluktuacjom o niczym nie świadczących w sensie przynależności do jakiejkolwiek energii, czy dysponującej określonym rodzajem mechanizmów. Znowu wyjaśnię, że dążeniem w kierunku doskonałości, celu rozwoju jest uniezależnienie się od odczuwania i oddziaływania takich, jakichkolwiek energii z zewnętrznego środowiska. Aby ani twoje nie wychodziły poprzez osłony ani nie dochodziły. O wyjściu energii decyduje świadome jej użycie, wtedy można to wyczuć – „poczułem jak moc wyszła ze mnie”. Prymitywne oddziaływania, próby leczenia poprzez ręce są jednie namiastką faktu leczenia poprzez władanie informacją. Sam fakt wykrycia do jakiej energii kto należy jest niemożliwy z normalnego punktu wiedzy i widzenia. Potrzebne jest dysponowanie odpowiednimi narzędziami oczywiście są wbudowane w świadomość niektórych ludzi. Już za życia Jezusa było wielu jemu podobnych magików, czy mesjaszy o czym donoszą odpowiednie dokumenty, np. listy zawarte w ewangelii. Opisują jednego z magików, który pokazywał latanie, ale na użyte słowa Piotra wołające do Jezusa o okazanie swojej wyższości, czy ważności Jego Imienia (Informacji) spada i łamie sobie nogi. Wszystko polega, jak to pokazuje przykład na dysponowaniu wyższym priorytetem posiadanej Informacji wychodzącej albo od Ojca Niebieskiego, albo Widzącego. Czyli inaczej dysponowania magią Białą lub Czarną. Natomiast odrębnym mechanizmem są przypadki dysponowania, dorwania się do energii i to jest domeną tej trzeciej grupy.

Ocena dobro zło.
poza ciałem to wtedy gdy ono nie istnieje lub ma poniżej 30 stopni C. i do niego nie wrócisz inaczej jak przez macicę. skoro umiesz ocenić, że coś jest doskonale dobre bo taką masz wiedzę to bez problemów to wykonuj, ale jeśli tylko polegasz na przekonaniu, że inni tak robią to się dobrze zastanów czy przypadkiem nie wynika to z mody, która na to niedługo może się zmienić. okaże się, że to co było dobre potem jest naganne, ale o tym chyba pisałem. dlatego, że trudno ocenić charakter magii Jezusowi zarzucano współpracę z szatanem. taki przykład - okradając (lub inna czynność) kogoś z racji potrzeby, zabawy, czy nawyku popełniasz występek nad którym kiedyś za kilka lat będziesz mógł pomyśleć i wyrazić np skruchę, żal, zadośćuczynienie. lecz jeśli naruszysz sferę duchową to nigdy tego nie naprawisz. dlatego Powiedział - "nie bójcie się tych co zabijają ciało, ale tych co zabijają ducha....." każdy rodzic ma dobre intencje robiąc coś dla dziecka, ale okazuje się, że dziecko inaczej to odbiera, czyli zazwyczaj jako krzywdę. ale to już kwestia psychologii, bo nie robienie krzywdy to kwestia subiektywna, itd.. kiedyś już chyba zadałem to pytanie - jeśli jest zakaz zabijania, to z jakiej przyczyny?? czy dlatego, że to szkodzi zabijanemu, a może .....

System operacyjny, interfejsy , procesory.
Ty nie masz żadnej podświadomości, masz jedynie lub jesteś świadomością, natomiast obsługa ciała wymaga sterowania niezależnego od ciebie, w normalnych warunkach oczywiście, i na poziomie życia w ciele ziemskim taki system został przydzielony jako Sys. Op. Jest to część nieświadoma w nazewnictwie Junga. A czy to sen czy jawa zawsze jesteś tą samą świadomością jedynie wrzucaną w różne światy odczuwania z przydziałem wypracowanej – zapisanej pamięci w tych innych odwiedzanych kiedyś świtach, przestrzeniach. Jeśli chodzi o różne ciała duchowe – INFORMACYJNE, które wymieniasz po naukach u innych guru to ja w wykładzie jedynie inaczej je nazywam i wyjaśniam ich dokładną funkcję i zależności. Patrzę na nie z innej perspektywy czyli są to dla mnie procesory, mechanizmy powiązania – łączności, a dla nich to interfejsy. Tłumaczenie „ciało astralne” co ma do licha znaczyć. Oryginalne słowo przeszło przez 100 tłumaczy różnych narodów, a gdzie podział się obraz wewnętrznego znaczenia. Proszę spróbować dopasować znane nazwy do zaproponowanych przeze mnie.

Rozwiązanie zagadki o drzewie życia, zdolności magiczne.
Temat uruchamiania uzdolnień paranormalnych był już omawiany i ciągle pozostaje pytanie zasadnicze – skąd wypływa potrzeba posiadania jakichkolwiek uzdolnień? Dla jakich potrzeb w tej przestrzeni są one potrzebne, czy w ogóle są potrzebne? a co będzie gdy większość ludzi będzie je posiadała? Wyjaśniłem, że uruchomienie uzdolnień powoduje zatrzymanie rozwoju i nikt z tych chętnych do okazywania swojej odmienności nie posiada na tyle wyobraźnie żeby poczekać co życie mu jeszcze może przynieść. KAŻDA osoba może uruchomić uzdolnienia jeśli tylko zechce, a robi się za pomocą MYŚLENIA o fakcie. Inaczej wygląda sprawa u kobiet (jest to łatwiejsze), a inaczej u mężczyzn, najczęściej uruchomiony zostaje mechanizm „czarnej magii”. Wystarczy (nic nie robić) usiąść, myśleć i oddychać, czyli tzw. medytacja. Czasami jest to miesiąc, a czasami rok ale odpowiedz zawsze nastąpi. Jeśli fenomen uzdolnień ma się uruchomić samoistnie to każdy poczuje ten moment niezależnie co będzie w tym czasie robił, czy pracował łopatą, czy mył naczynia, sprzątał,... Szkoda, że nikt nie umie poczekać na najważniejsze uzdolnienie niedostępne dotychczas, czyli utrzymanie młodości i zdrowia w wieku 100 lat, bo to jest rozwiązaniem zagadki o „drzewie w raju rodzącym owoce życia”. Każdą umiejętność trzeba zaprogramować sobie w czasie pobytu poza ciałem i nie trzeba się o wtedy martwić, że się o niej zapomni w trakcie życia i nie będzie wykorzystana. uruchomi się sama w momencie potrzeby, natomiast chęć posiadania, bo ktoś to ma, jest próbą siłowego uruchomienia. uruchomienie to nie bicie się, młotkiem po głowie czy skakanie dookoła stołu - wystarczy o tym fakcie usilnie MYSLEC! i to wszystko, ale wtedy wdzierasz się do raju przez ogrodzenie. ja nikomu nie skąpię wiedzy na ten temat, a do jej przypomnienia właśnie używał narzędzi do których mam prawo użytkowania. i powiem więcej, mam prawo do narzędzi, o których nawet gurowie nie słyszeli. rozróżnienie pomiędzy magią czarną, a białą jest w świecie makro niemożliwe, natomiast efekty widzialne w tej przestrzeni takie same. jakim więc sposobem wykryjesz jaką zasadą działasz. przypomnę, że bluźnierstwo przeciwko Duchowi św. jest jednorazowe i nie do przebaczenia.

Eliasz o sobie
Na tym polega właśnie różnica między moją nauką i nauką (bełkotem ludzkim), którą ci wpoili, że ja przychodzę stamtąd – drugiej strony – świata ducha, informacji i buduję nieśmiertelne ciało, bo mam na to odpowiednie kody, aby nigdy tam nie wracać, a ty niszczysz ciało, uznajesz je za niepotrzebne i dążysz do Morza, które reklamuje ci astral. Jednak nie po to tu przybyłem żeby się zabawiać, tylko rozliczać ciebie i pozostałych z wykonanych zadań. Nie ty mnie będziesz sądził, ale ja ciebie i twoich nauczycieli z astralu. Aby ci odpowiedzieć na pytanie czy ja mam nieśmiertelne ciało, to odpowiem, że takowe posiadam, które umożliwia mi przechodzenia pomiędzy stronami i jak możesz przeczytać nigdy nie umarłem i narodzenie nie powoduje wykasowania mojej pamięci. Przekazywana przeze mnie wiedza wynik z mojego osobistego, kilkudziesięcioletniego pobytu tu na ziemi i paręsetletniego poza nią. Tym sposobem przyniosłem ci wiedzę, której na ziemi nie macie, jednak nawet w końcowych dnach swego tutaj pobytu jej nie przeczytasz. Na tej stronie www. jest omawiana moja wiedza oparta na przekazach Pisma św., natomiast swoją możesz oferować na stronie „złote wrota” tam jest nauczyciel z astralu, który cię przyjmie z otwartymi ramionami. I jeśli ktokolwiek dąży do niszczenia swego ciała lub dosadniej powiem DO POŁĄCZENIA się z bogiem to nie powinien czytać tej destrukcyjnej wiedzy, czyli wyrywającej go ze świata Informacji – Morza.

Jam Jest Bogiem.
Coś mówisz, twierdzisz, jak przeczytałeś lub ostatecznie usłyszałeś na sesjach rozwoju duchowego, kreowanych przez nauczycieli niczego nie rozumiejących z mechanizmów, w których człowiek egzystuje, w które została wbudowana Świadomość. Nie wiadomo czy świadomość określana jest przez ciebie umyłem, czy Jaźnią, czy Ja, czy Bogiem. To jest największy błąd, że nie masz odwagi i twoi nauczyciele nie mieli, aby powiedzieć JAM JEST. Ot po prostu JAM BOGIEM i nie ma innego poza mną. Ja jestem częścią Boga i Ty nią jesteś, i On nią jest. I równoznacznie każdy jest miłością i nienawiścią. Jednak by dojść do uzewnętrznienia się Boga w czynach - miłości lub nienawiści musisz pokonać System Operacyjny, który narzuca ci stany psychiczne. I wszystko, co robisz jest wynikiem tych stanów i wrzucanych programów czynnościowych. To, co piszesz jest warunkowane jedynie programem, który ktoś w ciebie wrzucił – wmusił. W żadnym słowie nie wyrażasz swojego JA. Twoja wizja miłości jest objawem programu – jakiś On, jakieś serce, tak kazali ci bełkotać. Tak wyciszyć myślenie, zejść do poziomu roślinki, po co myśleć pokonywać trudności codziennego życia, coś wynaleźć. Spróbuj poczytać (w wykładzie), że Sercem nie jest mięsień pompujący krew lecz TARCZYCA, i pewnie nigdy nie zaznałeś wzruszenia „ściskającego ci gardło”. MIŁOSC może jedynie wynikać z Mądrości – posiadania pełnej Inteligencji Tchnienia – Świadomości, Boga, a jeśli miłość wynika z programu to jest dla przykładu miłością dziewczynki do ulubionej lalki. Jaką barwę ma twoja miłość odzwierciedlają twoje uczynki i to nie w tym co myślisz lub piszesz, ale w działaniu w stosunku do bliźniego, społeczności. Szkoda tylko, że nie widzisz rezultatu jaki osiągnęli twoi nauczyciele, zamiast dojść do nieśmiertelności ciała zeszli do sterowania ciałami zwierząt, nie sądzę jednak, abym mógł cię przekonać, gdyż do tego oceny wiedzy trzeba zwiększyć umiejętność oceniania i podejmowania decyzji, a ty to odrzucasz i tępisz jak piszesz > przebić przez umysł, odciąć ocenianie dobre-złe,< tak, odetnij się od myślenia „od Boga”, gdyż ciało jest tylko kamieniem i mózg do myślenia nie służy. Lub pójdź w drugą stronę stań się komputerkiem rzucającym bezmyślnie (wg. Programu) cytaty Pisma św.

Dusza, co to jest?
Dusza Moja teza zakłada, że jest to ciało materialne w strukturze tej widzialnej makro. Przeprowadzę dowód to potwierdzający. 1. Psalm Naasseńczyków
http://www.gnosis.art.pl/numery/gn03_psalm_naassencz.HTM (fragment) Prawem powstania Kosmosu był pierworodny Duch, Drugim (prawem) wszakże był rozproszony Chaos Pierworodnego. Jako trzecia Dusza otrzymała prawo, Toteż, przybrawszy postać łani, Dręczy się w niewoli śmierci. o masz jako trzecie - Dusza, czyli dokładnie jest to ośrodek materialny Duch - Informacja Bóg, rozproszony Chaos Pierworodnego - energia pola. 2. jeśli zapytam co to jest dusza np. jakiegoś przedmiotu – dzwonu (najczęściej rzucany przykład), do wyobraźni zawita przedmiot kołatający się w środku skorupy, zawsze tym słowem nazywa się „coś, co jest w środku”. Czy ciało może być w środku świadomości, skoro zawsze osoba mówiąca o swojej duszy wskazuje na coś wewnętrznego, w środku swojego ciała. 3. Z pewnego przekazu - Pytanie; czym jest dusza , skąd zaistniała jak ją zrozumieć. W jakim celu zasilacie byty niższe energio świadomością ? Dusza jest cząsteczką Boga , kropelką światła w każdym żywym bycie. Ona nie inkarnuje , istnieje wiecznie w niezmienionej formie wszelkich bytów , jest cząstką boskości każdego istnienia , przynależną do jego ciała. Zasilanie energio świadomością ,praktycznie świadomością niższych światów ma na celu przekazywanie prawdy o Bogu ,- tak w następnym promieniu stworzenia . Jest to doktryna wyrażająca w swym znaczeniu utrzymanie w ciągłości uniwersum , bez zaistnienia oderwanych od ciągłości całości. Pytanie; proszę odpowiedzcie ,czy to dusza ustala cele poszczególnych inkarnacji, czy wszechświat i wszystkie istoty zamieszkujące go mają swój kres istnienia. Dusza jest jednością , a jedność jest niepodzielna. Zamieszkuje ona obszar poza czasem i przestrzenią . Jest niewidzialna ,nieśmiertelna, niemierzalna i nie pojmowalna . Tak to ona realizuje swą egzystencję w twym ciele , lecz nie decyduje za Ciebie. Z grubsza wyznacza ramy określonej egzystencji i ona obejmuje całość twych żywotów , berłem sprawiedliwości za i przeciw. Opamiętanie – przychodzi z chwilą podjęcia dialogu przez umysł niższy z duszą i jej posłańcami, czyli wyższym umysłem i intelektem. Dusza nie posiada początku ani końca , my wszyscy zaś go mamy , zarówno wielcy jak i mali. Wszechświat wyobraża olbrzymi balon z odrobinami powietrza , co stanie się z tym powietrzem gdy go zgnieciesz ?- nawet go nie dostrzeżesz. Taka jest prawda o materii wspartej lub powołanej na energii i bytach z niej wyłonionych. Wszystkie przeminą i nic po nich nie zostanie. Prócz zapisu, tak po was śmiertelnych zapisu w waszej duszy .My przetrwamy jako zmiażdżeni w kod bez energii , symbol wyższego i niższego umysłu do wykorzystania w nowym świecie . Autor tego tekstu być może potwierdzi autentyczność rozmowy i zechce coś więcej na ten temat dodać. W powyższym mowa jest o tej najmniejszej strukturze materialnej, czyli procesora zablokowanego krzyżem lub w inny sposób. Ta niepodzielna - "całość" jest podstawową strukturą tworzącą ciało w przestrzeni makro. jednak i w świecie mikro i makro zawsze jest wewnątrz informacji, jest otoczona i nierozłączna z informacją. Jeśli wspominałem o podziale na cztery części i dalej na jedenaście przestrzeni to dotyczy to tej małej cegiełki, wszystkich z których składa się ciało - ja nazwałem to "ciało prochu". Najpierw na małej mocy i potem budujące się w strukturę coraz większych mocy. Raz wybudowane nigdy nie ulega rozpadowi, zawsze znajduje wewnątrz wszystkich układów czyli jest duszą. Realizacją doskonałości jest wybudowanie tego ciała w tej wielkości jak obecne ciało które posiadasz, aby świadomość mogła egzystować w wyższych sferach, przestrzeniach znajdującej się na zewnątrz jeszcze powyżej tej, w której żyjemy. Oczywiście te ciało materialne - a dokładnie Powłoka Filmowa, które posiadamy teraz, która ulega rozpadowi, ono nie jest Ciałem Prochu jednak jest wzorcem do budowy tego ciała. Każda deformacja wynikła najpierw z deformacji świadomości zostaje przerzucona na ciało prochu. lub inna droga - każda blokada wynikła z grzechu jest przeszkodą do transmisji informacji potrzebnej przy budowie ciała prochu. W efekcie jednak gdy dobrze wszystko idzie to nie można już rozróżnić zwykłego ciała tj. Powłoki F. od ciała prochu, które pozostanie już nieśmiertelne jednak ożywia go tylko przyłączona świadomość. I to wszystko, proste - ściśle się wiążące i do wyjaśnienia możliwe. Wszystkie prawa biblijne są nakierowane na usuwanie przeszkód budowy ciała prochu czyli ochronę ciała noszącego świadomość tu na ziemi. Świadomość jest na zewnątrz ciała i słowa Pisma św. odnoszące się do duszy mówią o ciele (tym makro), a zwracanie się Boga do świadomości do „ja” jest mówieniem do ośrodka (informacyjnego) znajdującego się na zewnątrz. „W zdrowej świadomości jest zdrowa dusza” – nie odwrotnie! Co znaczą słowa „zaprzedać diabłu duszę” – gdy dokumentem potwierdzającym ten fakt jest podpis wykonany swoją krwią? powyżej zacytowałem; Psalm Naasseńczyków http://www.gnosis.art.pl/numery/gn03_psalm_naassencz.HTM (fragment) Prawem powstania Kosmosu był pierworodny Duch, Drugim (prawem) wszakże był rozproszony Chaos Pierworodnego. ..... teraz można jeszcze zacytować jeszcze słowa Pawła - "iż to przez ducha powstało ciało, a nie odwrotnie". więc pytanie na które sobie odpowiedz - "co było duszą ducha?" i tym sposobem dojdziesz być może do "zrozumienia" Przywołajmy kilka cytatów: (35) Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je. (36) Cóż bowiem za korzyść stanowi dla człowieka zyskać świat cały, a swoją duszę utracić? (37) Bo cóż może dać człowiek w zamian za swoją duszę? Ew. Marka 8: Biblia Tysiąclecia (39) Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Ew. Mateusza 10: (25) Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. (26) Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? Ew. Mateusza 16: (24) Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa. (25) Bo cóż za korzyść ma człowiek, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie? Ew. Łukasza 9: Będą zrozmiałe jeśli pod słowem "dusza" umieścimy obraz "swoje ciało materialne", gdyż słowa " Bo cóż może dać człowiek w zamian za swoją duszę?" oznaczają nadrzędność ciała, którego zatracenie staje się największą stratą, nie do odżałowania i nie do odkupienia!, a można je poświęcić jedynie w imię wybrania drogi wyznaczonej przez Jezusa. Jednak teraz w sprzeczności napisano słowa: (28) Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle. Ew. Mateusza 10:1-42 w tym wypadku powinno być tłumaczenie "lecz ducha zabić nie mogą" - "który duszę - ciało i ducha może zatracić w piekle". Oczywiście sprawę piekła nie należy traktować jako coś - gdzieś - tam - po śmierci, ale jako obecne życie lub określone zdarzenia życia danego człowieka. Dwa tłumaczenia , jakie jest prawidłowe? Faktem jest, że w jednym z nich bardziej rozpowszechnionym mowa o duszy w duszy i tym ośrodkiem jest istota materialna. Ks. Rodzaju 9: (4) Lecz nie będziecie jedli mięsa z duszą jego, to jest z krwią jego. Biblia Warszawska Ks. Rodzaju 9: (4) Nie wolno wam tylko jeść mięsa z krwią życia. Biblia Tysiąclecia Sama istota fizycznej nazwy "naczynia połączone" określa stan gdzie nie ma żadnego przepływu. i do takiej sytuacji dojdzie w królestwie niebieskim, gdzie nikt nikogo nauczać nie będzie, wszyscy mają jednakowe i pełne poznanie. zeta w temacie "Godność życia" napisał - "2.Nie wiem ,czy ja nie zrozumiale piszę ,czy nie rozumie ,Twych wypowiedzi. Więc powtarzam całe ciało w mym rozumieniu to jedynie przewożnik duszy. Dusza to wyodrębniona "kropla" PIERWOTNEGO ŻRÓDŁA - tożsama z Owym Żródłem w swej treści i potencjałach. " cóż za upierdliwy człowiek w swoim dążeniu do twierdzenia, że słońce jest zielone, bo jak pada na ziemię to wszystko zielenieje, taki przykład jego rozumowania. DOSKONALE tłumaczy mechanizm - rozumie połączenia, ale z uporem maniaka będzie zamieniał "ch" na "sz" i zamiast napisać "duch" pisze zawsze "dusza". przecież innych wprowadzasz w błąd!! już tłumaczyłem kilka razy, że TCHNIENIE BOGA, które się przyłącza do czegolwiek to "duch" "INFORMACJA", bo ON o sobie tak mówi, a nie ja o NIM - Bogu. BOG jest Duchem, a nie duszą!!! i każde inne słowo można zastosować do tego z czym się łączy Tchnienie, wcale nie musi to być słowo "dusza", może być "dzbanek" np. Ks. Izajasza 53:1-12, Biblia Tysiąclecia (12) Dlatego w nagrodę przydzielę Mu tłumy, i posiądzie możnych jako zdobycz, za to, że Siebie na śmierć ofiarował i policzony został pomiędzy przestępców. A On poniósł grzechy wielu, i oręduje za przestępcami. Ks. Izajasza 53, Biblia Warszawska (12) Dlatego dam mu dział wśród wielkich i z mocarzami będzie dzielił łupy za to, że ofiarował na śmierć swoją duszę i do przestępców był zaliczony. On to poniósł grzech wielu i wstawił się za przestępcami. "Siebie na śmierć ofiarował" oraz "że ofiarował na śmierć swoją duszę" W kwestii dyskusji o duszy proszę zwrócić uwagę na dwa odmienne tłumaczenia z tym, że biblia warszawska i brytyjska tłumaczą jednakowo, natomiast katoliccy tłumacze oczywiście nie mogli napisać według oryginału, bo jakże to "duszę" można uśmiercić.

Miecz dwusieczny.
mieczem dwusiecznym wychodzącym z ust anioła jest wiedza, którą można wykorzystać aby żyć lub przeciwnie.
Cel I czym są miecze wirujące
Celem jest osiągnięcie Królestwa Niebieskiego. Ale to szerokie określenie składające się z wielu elementów. Czym są te MIECZE wirujące i dlaczego wirujące? Bo sobie tak Bóg wymyślił w przestrzeni, którą widzi, a my maluczcy musimy to przyjąć.

Wprowadzenie metali błyszczących do organizmu
dodatkowo jeszcze do opracowań Zbigniewa Jacyna Onyszkiewicza
http://www.p.lodz.pl/konwersatorium/wyklad01.html - Fizyka kwantowa a kwestia istnienia osobowego Boga" szkoda tylko, że nie można już z autorem dyskutować na temat jego teorii. brak odpowiedzi na próby kontaktu. polecam nowe zagadnienie - http://www.nano-tech.pl/technologia.php oto doświadczenia wskazujące na destrukcyjne wykorzystanie metali "świecących - odbijających" światło - pole elektromagnetyczne i stosowanych jako środki niszczące życie biologiczne. przeciwstawieństwo metalom chłonącym światło "jod" - o czym piszę na wstępie opisów systemów sterowania. wprowadzanie nano cząstek typu srebro, złoto, pallad i ich stopy do ciała człowieka spowoduje jego kompletną destrukcję, wyłączenie. Choć okres od wprowadzenia do skutków jest bardzo długi.

Przykazanie miłości bliźniego.
Przykazania – Prawa dane człowiekowi przez Boga Żywego sprowadzają się w zasadzie, jak to również podkreślił Jezus w Ewangelii, do dwóch przykazań lub są to dwa najważniejsze, „będziesz miłował Pana Boga Swego i Bliźniego jak Siebie”. Występują tutaj trzy persony Bóg, Bliźni i Ja. Zadaję ci problem do przemyślenia pod tytułem, „kto jest na pierwszym miejscu do miłowania” oraz jaka jest kolejność? Jeśli zechcesz spróbuj uzasadnić swój wybór. W tym właśnie tkwi TEN "sęk" zrozumienia przykazania. pojęcie "bliźniego" było i przed naukami Jezusa, lecz tak samo jak obecnie zatraciło sens swojego znaczenia. dlatego Jezus wyraźnie w przypowieści - przykładzie życiowym wyjaśnił co należy rozumieć pod tym znaczeniem słowa. i ciągle brzmi jego pytanie, na które nikt nie umie odpowiedzieć lub robi to błędnie, a brzmi ono - " kto był bliźnim tego, którego napadli zbójcy". w całej Ewangelii nie ma tak dokładnie wyjaśnionego znaczenia pojęć, które Jezus wprowadza do życia chrześcijańskiego, ale nikt nie czyta tego co tam powiedział, co tam dokładnie napisane lecz notorycznie z lenistwa korzysta tylko i wyłącznie z ustnego tłumaczenia usłyszanego przez fałszywych nauczycieli. - brat nie jest twoim bliźnim na zasadzie krewnego lecz może być twoim bliźnim, gdy się do tego przyczyni. "to ktoś kto pełni Wole Bożą, i jest dla nas dobry życzliwy" czyli jeśli ktoś nie spełnia tym warunków nie jest bliźnim? napisane dokładnie - " A kto jest moim bliźnim? (30) Jezus nawiązując do tego, rzekł: Pewien człowiek schodził z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko że go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. (31) Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął. (32) Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął. (33) Pewien zaś Samarytanin, będąc w podróży, przechodził również obok niego. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: (34) podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go. (35) Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał. (36) Któryż z tych trzech okazał się, według twego zdania, bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców? (37) On odpowiedział: Ten, który mu okazał miłosierdzie. Jezus mu rzekł: Idź, i ty czyń podobnie! " Ew. Łukasza 10:26-37, Biblia Tysiąclecia może kto zwróci uwagę na mały zwrot zaznaczony powyżej. lub czy napadnięty był bliźnim?? czy bliźnimi byli ci co przeszli obok i nie udzielili pomocy? Bliźni - ten, który pomaga i powoduje ze rany sie zablizniaja czy ten, ktory rani i tym samym doprowadza do tworzenia blizn? Mozna tak albo tak. Z Ew. Lukasza wynika jasno, ze to ten ktory zadaje rany, bo nie sztuka kochac tych ktorzy czynia nam dobro, to wychodzi z nas naturalnie natomiast standardem jest czucie nienawisci do tych ktorzy nie palają do nas pozytywnym uczuciem i czynią nam "zło". Tutaj nasuwa sie tez pewna regula, ze niestety wiekszosc nie ma racji i skoro wiekszosc ludzi odwzajemnia sie kopem za kopa to nie jest to zbyt wlasciwa droga... A nienawisc oczywiscie nalezy przerabiac, a nie wyladodywac na innych. Miłość nieprzyjaciół [Vt-3,31] 27 Lecz powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; 28 błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. 29 Jeśli cię kto uderzy w [jeden] policzek, nadstaw mu i drugi! Jeśli bierze ci płaszcz, nie broń mu i szaty! 30 Daj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje. 31 Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie! 32 Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to dla was wdzięczność? Przecież i grzesznicy miłość okazują tym, którzy ich miłują. 33 I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to dla was wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. 34 Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to dla was wdzięczność? I grzesznicy grzesznikom pożyczają, żeby tyleż samo otrzymać. 35 Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka, i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. 36 Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Oczywiście z przytoczonej przypowieści powinno się wyciągnąć kilka wniosków, ja nacisk położyłem na znalezienie prawidłowego znaczenia słowa „bliźni”. Można się również zastanawiać czy oprócz miłowania „tego” określonego bliźniego należy również skierować miłość w kierunku napastników, którzy napadli na tego człowieka. Czy w takim razie przyjmują miano nieprzyjaciół i należy ich miłować. Zastanawiałem się nad tym, co to jest owo miłowanie, o którym na forum niniejszym wypowiadamy się od dwóch już lat. Według mnie miłować, oznacza obdarzać innych tym, co sami uważamy za właściwe dla siebie, czym siebie obdarzamy i chcemy aby nas obdarzano. Miłowanie więc, to czyny które są pożyteczne dla siebie i innych. " (31) Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie! (32) Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to dla was wdzięczność? Przecież i grzesznicy miłość okazują tym, którzy ich miłują. (33) I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to dla was wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. (Łk 6.31-33) Sens tej krótkiej nauki Chrystusa można spotkać też w powiedzeniu: " To otrzymujesz, co dajesz" Bo takie jest Prawo. I każdy czyniąc cokolwiek, doświadcza tego właśnie co czyni. Miłość nie jest skurczem mięśnia, który często można poczuć na widok pożądanej ( niekoniecznie kochanej) osoby. Kochać więc, to znaczy czynić innym to, co jest właściwe. I stąd też można wyciągnąć wnioski o priorytetach miłowania. Najpierw należy dowiedzieć się co jest właściwe i potrzebne dla Siebie Samego, i siebie tym obdarzyć. Później dopiero, kiedy wiemy co jest dobre dla siebie, można kochać ( obdarzać podobnym) bliźniego. Taki zaś akt właśnie jest Miłością do Boga, ponieważ jest to wypełnianie Jego Prawa. Celem przypowieści ( Łk.10.30-37) jest wyjaśnienie kto to jest bliźni. Jak się dowiadujemy, bliźnim okazał się samarytanin niosący pomoc napadniętemu przez zbójców. Można zadać pytanie, dlaczego poszkodowanemu nie udzielił pomocy ani kapłan który zobaczył go i minął ani też lewita ( również zobaczył go i minął). Zaś samarytanin : „ Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko;” Więc czym było to wzruszenie, które spowodowało odmienne zachowanie samarytanina? Samarytanin potrafił współczuć i wyobrazić sobie obraz swojego losu w podobnych okolicznościach. Zaś wzruszenie, współczucie; jest uczuciem potrzeby uczynku, ponieważ sam w podobnych okolicznościach chciałby ( samarytanin) takiej pomocy doświadczyć, więc okazał swoje MIŁOsierdzie. Zachowanie takie jest zgodne z przykazaniem „ To czyńcie innym, co chcecie aby wam czyniono” W przypowieści tej nie ma bezpośrednio mowy o tym, jak należy się obchodzić z nieprzyjaciółmi, chociaż zbójcy byli nieprzyjaciółmi, przynajmniej dla poszkodowanego. O tym, że należy miłować nieprzyjaciół jest napisane w przypowieściach „Miłość nieprzyjaciół” ( Łk.6.27-36); oraz Prawo odwetu (Mt.5.38-42) i Miłość nieprzyjaciół (Mt.5.38-48 ) i te przypowieści przytaczam : Prawo odwetu (Mt.5.38-42) (38) Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb! (39) A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi! (40) Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz! (41) Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące! (42) Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie. Miłość nieprzyjaciół (Mt.5.38-48 ) (43) Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. (44) A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; (45) tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. (46) Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? (47) I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? (48) Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski. Jak w takim razie miłować zbójców, którzy okradli, ogołocili i zadali dotkliwe rany? Co czuje tak potraktowany człowiek ? Na pewno nienawiść. Ale nienawiść tę należy skierować na czyny zbójców a nie na ludzi. Jeśli nienawiść pokrzywdzony skieruje na ludzi, wtedy dokona odwetu, krwawej wendetty i powiększy tym sposobem zło. Trudno, aby w tym momencie czuł komfort i przeżywał przyjemne emocje. Jak więc może kochać swoich oprawców, leżąc poniżony, pokrwawiony i nieprzytomny z bólu? Może tego dokonać właśnie mając w nienawiści takie czyny jakimi doświadczyli go zbójcy. Więc kochanie ludzi to nie są uczucia, lecz czyny skierowane do nich. Jeśli czyny są właściwe ( miłosierne), pojawić się wtedy może też odpowiadający tym czynom korzystny stan psychiczny, korzystne i przyjemne uczucie; Taki stan emocjonalny może wywołać stałe upodobanie do powtarzania podobnych, korzystnych czynów tak w darczyńcy jak i w obdarowanych, czego sobie i wszystkim czytelnikom życzę. Słońce tak samo świeci mnichowi, kupcowi, złodziejowi i kurtyzanie. To jest dopiero MIŁOŚĆ.

Chwała I mechanizm końca świata.
Wyjaśnię trochę skąd wzięła się ta Chwała i jakie ma zadania. Otóż wspomniałem w moim wykładzie iż „meteoryt tunguski” nie był żadnym meteorytem, który się tam rozbił lecz pojazdem przybyłym na Ziemię z innej przestrzeni dlatego jest niewidoczny w zakresie widzialnym promieniowania. Faktem niezbitym jest brak jakichkolwiek odłamków tego rozbitego meteorytu. O ile w dziejach cywilizacji ziemskich przybywały takie pojazdy, tu dokładnie należy określić, że jest to Chwała – Ciężki, opisy znajdują w różnych świętych pismach i dotyczy to również opisanej Chwały w księgach mojżeszowych, o tyle ta przybyła Chwała jest jedną z największych. Jej zadania są wielorakie, a głównym zadaniem założenie nowych strun lub prościej założenie nowej historii ziemskich cywilizacji. W przepowiedniach Majów jak zaznaczyłem jest powiedziane, że przychodzi okres „nowego piątego słońca”, jest to forma bardziej opisowa i symboliczna, a technicznie dotyczy właśnie nowych strun, całego pęku strun dokładnie mówiąc, gdyż główna zawiera w sobie podrzędne. Główne struny na zdjęciach widać jako jasne południki wchodzące z Chwały. Technicznie zdjęcia są wykonane w zakresie podczerwieni z pozycji bardzo odległego satelity geostacjonarnego. Wszystkie wydarzenia na ziemi są kontrolowane i prowadzą do rozliczeń z czynami przeszłości oraz odcięcia od destrukcyjnych sił Astralu. Jeśli spojrzysz na jakikolwiek przekrój skał (kamieniołomy lub naturalne pęknięcia) zauważysz ich warstwowe ułożenie, wyraźne różnice między poszczególnymi warstwami. Skąd one pochodzą? Są właśnie rezultatem, pozostałością zakładania poszczególnych strun, każda wielka cywilizacja jej budowle i śmieci są kondensowane do takiej warstwy. Pozostają tylko wyjątkowe obiekty spełniające wymagania energii Kształtu i nieliczne jednostki ludzkie (biologiczne), które wybudowały sobie na tyle silne ciała, aby przebić się przez energetyczną powierzchnię struny. Ciało chronione jest m.in. przez świadomość, a ją buduje WIEDZA. FINAŁ został przepowiedziany i zostanie zrealizowany dla wszystkiego na ziemi jako PROSTY MECHANIZM i skuteczny w 100 procentach. Czy można określić – sprawdzić słuszność mojego wyjaśnienia? Bardzo prosto. Każdy radiesteta może zbadać długość cyklu rocznego jaki występuje w tym roku i występował w poprzednich latach – przejdź do tematu życzenia świąteczne. dopisek dodany 2005-08-28 Powyższy komentarz dodałem na podstawie analizy umieszczonej animacji (pod podanym linkiem), która jednak nie przedstawiała całej pełnej dokumentacji zjawiska. W związku z tym iż do takiej sytuacji naniesienia strun na pewno niedługo dojdzie sądziłem, że jest to właśnie dokument potwierdzający i umieściłem stosowny komentarz. Jednak po dotarciu i przeglądnięciu dużej ilości zdjęć satelitarnych doszedłem do wniosku, że zdjęcia te powstały z przyczyn obijania się światła w obiektywie kamery, szkle soczewek, a nie są fotografią strun. Myślę, że fakt założenia strun będzie jednak niemożliwy do sfotografowania.

Zmniejszanie I zwiększanie
Zwiększeni lub zmniejszenie wielkości rośliny jest uzależnione od siatki przestrzennej (tworzonej przez struny). Enigma jedynie egzekwuje i steruje wszystkimi elementami wykonawczymi. Każdy zna zagadnienie japońskiej specjalności hodowania miniaturowych drzewek, kiedyś natomiast słyszałem, że w Warszawie mieszkał radiesteta, który umiał w swoim ogródku wyhodować każdą jarzynę o wielkości kilkakrotnie przekraczającej normalną wielkość, czyli podobnie jak te, które opisujesz. Wynika z tego, że nie jest konieczne wywożenie DNA w kosmos, aby dokonać takich modyfikacji. Jednak mechanizm zmiany wielkości wymaga przynajmniej chwilowej osłony spod widzialności Enigmy, aby przenieść do innej przestrzeni, w tym wypadku DNA, a następnie program zmodyfikowanej siatki jest ponownie wprowadzany do Enigmy. Doświadczenie to wyjaśnia m.in. wielkość pradawnych zwierząt i roślin, których obrazy przeszły przez „kosmos”. Zmiana wymiaru pociąga jednak za sobą wymianę składu proch – informacja, dlatego z punktu widzenia materiału do budowy człowieka, który spożywa takie produkty są one dużo mniej wartościowe. Jeśli nie całkowicie bezwartościowe w obecnym czasie, gdy układy - prądy rozwojowe przyrody dążą w kierunku przeciwnym.

Złe I dobre Świadomości
„Słońce świeci dla dobrych i dla złych, deszcz pada na dobrych i na złych”..... Słońce stworzył Bóg i deszcze – i najważniejsze Stworzył też ciało, które służy dobrym i złym. Jeśli zakładasz, że ciało to i mózg, który programuje społeczeństwo to wynika z tego, że dobro i zło człowieka zależy od społeczności. I w zasadzie nie mamy o czym rozmawiać, bo moja nauka zakłada odrębność ciała i świadomości, której kształcenie dokonuje się w innych miejscach niż ziemia. I tak to się z zasady składa, że ci źli nie mając nic do stracenia dlatego zawsze pierwsi odkrywają dzieła stworzenia i z nich korzystają – oczywiście w sposób przeciwny niż wymagają tego intencje stwórcy. A dobry zawsze stoi na uboczu i przygląda się bezmyślnie jakie będą rezultaty, bo się BOI, bo jest skazany na grzech pierworodny, który jak napisałem, jest STRACHEM. I właśnie ty stoisz w miejscu, ani nie idziesz za mną ani przeciwko mnie, ale ciągle badasz i nie wiadomo na co czekasz, a czas biegnie i po prostu nie zdążysz nic zdziałać. Typowym przykładem jest przekaz WM. Napisałem i powtarzam po raz ostatni – są w nim kody budujące ciało, ale nie jest to jedyna droga do budowy, gdyż są one również w Piśmie św. i w innych miejscach. A na temat towarzyszącego temu zdarzeniu opisowi, który tak zawzięcie powyżej potępia JAN napisałem i powtarzam, że są to BZDURY wytwór właśnie negatywnych świadomości, które dorwały się do tej wiedzy pierwsze i zależy im bardziej na rozszerzaniu tej wiedzy niż tym dobrym świadomościom. To właśnie ateiści zaczęli propagować kult zdrowego jedzenia i dbania o ciało, a nie pasterze chrześcijańscy – KATOLICCY., którzy w zasadzie popierają wszystko co niszczy ciało i propagują kult ŚMIERCI. A przecież powołują się na tego samego Jezusa co ty, co wy. I taki sam komentarz jak JAN mógłbym napisać na temat działalności tzw. św. Pawła, który też obok Judasza zabrał się na fali głoszonego dobra i Miłości, a jednak swoją działalnością zaprzeczali Mistrzowi. Dlaczego św. Paweł? - to odrębny temat dla wtajemniczonych. Bo właśnie oni – te złe świadomości, mają najwięcej do stracenia w ramach reorganizacji świata i dlatego tak zawzięcie propagują dla wszystkich pobratymców wiedzę, która może ich uchronić przed zagładą. A ja ją propaguję z tej samej przyczyny, jednak aby służyła do budowy ciała dla dobrych świadomości. Zagłada będzie dla dobrych i dla złych, a ocaleje ten kto ciało wybudował i jak zaznaczyłem UGRUNTUJE JEGO BUDOWĘ w kodach SŁÓW Boga JHWH.

Wingmasters
„„Poproszę jeszcze o skomentowanie "peryferyjnych dodatków" jakimi są: muzyka WM. , poezja, obrazy, fakty wplecione celowo w mit ..... „ Może w formie doświadczenia ziemskiego jakie jest cyklicznie powtarzane w pewnych określonych zdarzeniach pojawiania się nowych idei, nowego człowieka - Jezus przedstawię scenariusz zachowania społeczności. Wskazywałem w moim wykładzie na programy zawarte w muzyce kompozytorów określanych w naszej epoce jako wybitni, których po prostu należy słuchać, a nie poszukiwać wewnętrznych kodów. Ilu to ludzi musi nauczyć się grać na instrumentach, aby wykonać dobrze dany utwór Mozarta, to są w wielu wypadkach tzw. pasjonaci określonego kompozytora np. Chopina. Są określone grupy preferujące określone idee i myśli, jednak rozwój człowieka nie polega jedynie na pozostawaniu w „tej” „jednej” grupie, niektórzy wychodzą z nich i zaczynają szukać innych, poznawać nowe idee, religie, itp. a są tacy, których intelekt nie jest w stanie przeskoczyć wyżej i poznać szerszą perspektywę wiedzy. Tak jest i z osobami skupionymi wokół WingMakers – trzeba było wielu osób aby rozprzestrzenić ich wiedzę, włożyli w to wiele energii i czasu swojego życia, ale czy poznanie ich wiedzy jest końcem etapu rozwoju? czy jest początkiem? czy fazą przejściową? Cóż można świadomie wyczytać z obrazów patrząc w nie kilka razy, a patrząc całą resztę życia, czy w kwestii muzyki można świadomie wysłuchać więcej przez całe życie niż po kilku przesłuchaniach? Jak stwierdziłem odnosząc się do ich przekazów – należy się z nimi zapoznać, wysłuchać, przeczytać i zobaczyć, ale nie przystawać przy tym przez resztę swojego życia. Zawarte tam są programy potrzebne do rozwoju i przyswajalne przez nieświadomą część naszej ziemskiej świadomości – i to wszystko co mogę o dodatkach powiedzieć. Treść tekstu może być jedynie dla mnie podstawą do dokumentacji potwierdzającej moje wyjaśniania zawarte w wykładzie, gdyż niczego nie wnosi, a spotkałem wiele tekstów przekazujących to samo co napisane w tłumaczeniu polskim, które czytałem.. Dokumentacja WM jest jedynie fazą przechodnią, małą cząstką na długiej drodze rozwoju, taką samą jak religie wschodu i zachodu, południa i północy. W swoim wykładzie wielokrotnie odsyłam do obowiązującej wiedzy naukowej , gdyż ona jest również drogą do POZNANIA i zawiera programy potrzebne do budowania ciała (patrz prana numeryczna). Wielokrotnie wskazywałem na konieczność czytania mojego wykładu nie z ekranu lecz z drukowanej kartki, gdyż nie zawsze jest ważne co jest czarne, ale czasami znaczenie mają teksty pomiędzy wierszami, tak samo jak dotyczy to Pisma św. To tak jak z wynagrodzeniem za pracę, jeśli nie ma widocznych banknotów to uważa się, że praca musi być bezsensowna lub niedoceniana, a jednak z punktu widzenia filozofii życia chrześcijańskiego ma największą wartość. Ciekawe czy przeczytałeś moje wyjaśnienie dotyczące bogów wschodu – Kriszny, Shiwy. Ramy?? ja nie poszukuję "kodów", ja te "zjawisko" nazwałem wprowadzając wiedzę o mechanizmie odczytu i wskazałem ukryte miejsca ich umieszczenia. ja nie poszukuję "kodów", bo nie są mi potrzebne - ja tu przybyłem, aby przekazać NOWE. -(przyczynek do PYCHY). gdyby komuś słowo "kod" kojarzyło się z kodem DNA, a już to gdzieś napisałem, że na DNA jest zapisane wszytko co jest potrzebne do nieśmiertelności ciała, trzeba tylko kluczem to uruchomić. różne są klucze i nie wiadomo czy właśnie okryty "będzie pasować do dziurki." cały przekaz WM jest skierowany tylko i wyłącznie do sfery budowania ciała na poziomie atomów i TO jest właśnie na co chcę zwrócić uwagę. zapisane to jest w ich przekazach dodatkowych co dla mnie znającego język symboli jest oczywiste. ich przekazy natomiast niczego nie otwierają ze sfery Tchnienia - Inteligencji, a jej związek z ciałem opisałem. mój wykład nie kończy się na tym co dostępne na tej www, ale jest druga część w której opisuję sporo nieznanych faktów i również mechanizm bogów wschodu – Kriszny, Shiwy. Ramy?? dyskusja na forum z założenia dotyczy tylko publikowanej części, a tego co mam do przekazania można - trzeba się dowiedzieć osobiście.

Serce
cytat - "Jest to informacja dotycząca szkieletu energetycznego serca , tego który poprzez kanał łączności ze Źródłem Wszechrzeczy na paśmie miłości przenosi informację między... " ciekawe czy w paśmie nienawiści nie przenosi energii i nie porusza serca. ręce opadają, bo jakbym nimi wiele nie pisał i wyjaśniał, i tak nie znajdzie się chętny do przeczytania, że serce materialne nie ma żadnego znaczenia w tworzeniu, odczuwaniu czegokolwiek z odczuć psychicznych. nawet nie wyczuwa bólu fizycznego, bo nie ma odzwierciedlenia neuronowego w mózgu. Napisałem i wyjaśniłem na przykładach doświadczalnych, że za odczuwanie "miłości, żalu, radości, wzruszenia," itd. jest odpowiedzialna tarczyca (jej produkty), która jest właśnie tym "FUNDAMENTALNYM SERCEM" stworzonym przez Boga. a wracając do serca fizycznego to nie jego mięśnie wytwarzają pole elektr. tylko te pole zewnętrzne jest przyczyną poruszania - aktywacji miocytów sercowych (co udowadnia doświadczenia odnerwienia serca) i rzeczywiście tym polem jest ENERGIA Tchnienia Boga tylko że z zakresu MOCY, a nie Informacji. czyli takiego samego charakteru jak spajanie kamieni na polu, aby nie rozsypały się w piasek. zapewne amerykanie trzymający się za serce mają jakąś inną konstrukcję, bo u mnie do szybszego działania pobudza je po prostu wysiłek fizyczny. dodatek, cytuję - "[Serce] Niezależny Organ Sensoryczny" .... na pewno jest już twojego autorstwa, gdyż pozbawiony jest logiki. dlaczego? - bo żaden organ nie może zostać utworzony przed sercem, (jedynie skóra i osierdzie) gdyż ono pompuje pożywienie dla wszystkiego powyżej w konstrukcji. sam napęd energetyczny serca jest jak już wspomniałem super skomplikowany i do działania nie potrzebuje mózgu, więc skoro ktoś myśli mózgiem, a czuje sercem to po przeszczepie powinien nadal czuć lub nastąpi sytuacja zmiany osobowości biorcy serca, może rozdzielenie jaźni!

Wiedza z innej przestrzeni
Jak do tej pory wszystko sprowadza się jednak do najprostszego wspólnego mianownika; miłość, Bóg, miłość, ja. Od tego się wszystko zaczyna; na tym się wszystko kończy. " I o to chodzi, że w kółko powtarzane są te same "wyrazy" pod którymi nie umieszczono prawidłowych obrazów. dodam jeszcze powtarzany wszędzie bełkot o czakrach - które trzeba czyścić, o ciałach mentalnych, o super życiu po opuszczeniu ciała, i jeszcze kilka ..... PRZYNOSZĘ Nową Wiedzę na ziemię z przestrzeni w której ona jest normalnością, a NIE w znaczeniu, że ją wymyśliłem. nawet dokładnie biorąc wyjaśniam tylko jeden OBRAZ słowa duch - duchowy, jako INFORMACJA, która jest przetwarzana przez PROCESOR a nie mózg neuronowy. reszta przedstawianej wiedzy była na ziemi tylko ją zsyntetyzowałem. dlatego poznając przyniesioną wiedzę można pojąć znaczenie słowa BÓG i swoją Istotę jako część BOGA. "Podstawa jej jest: żyj pięknie, kochaj i dziel się swoja miłością abyś był kochany, nie krzywdź, pozwól innym odkrywać piękno i miłość; każdy idzie wolniej lub szybciej w tym samym kierunku," dlaczego w takim razie w naszej społeczności polskiej nie ma takich wartości, dlaczego nie szerzysz takiej filozofii tu w Polsce, obcując z osobnikami wyznającymi wprost przeciwne wartości. ja muszę pozostać tutaj i moją wiedzę wcielać w tym języku. wolny czas, który miałby pozostawać przy skróconym czasie pracy może być wykorzystany na zabawę i niczemu nie służyć i w tym wypadku nie można nawet mówić o godności życia. lub może być wykorzystany na naukę i poznawanie swojej CZŁOWIECZEJ istoty w oparciu o rozległą wiedzę naukową we wszystkich dziedzinach.

Wiedza z innej przestrzeni
Jak do tej pory wszystko sprowadza się jednak do najprostszego wspólnego mianownika; miłość, Bóg, miłość, ja. Od tego się wszystko zaczyna; na tym się wszystko kończy. " I o to chodzi, że w kółko powtarzane są te same "wyrazy" pod którymi nie umieszczono prawidłowych obrazów. dodam jeszcze powtarzany wszędzie bełkot o czakrach - które trzeba czyścić, o ciałach mentalnych, o super życiu po opuszczeniu ciała, i jeszcze kilka ..... PRZYNOSZĘ Nową Wiedzę na ziemię z przestrzeni w której ona jest normalnością, a NIE w znaczeniu, że ją wymyśliłem. nawet dokładnie biorąc wyjaśniam tylko jeden OBRAZ słowa duch - duchowy, jako INFORMACJA, która jest przetwarzana przez PROCESOR a nie mózg neuronowy. reszta przedstawianej wiedzy była na ziemi tylko ją zsyntetyzowałem. dlatego poznając przyniesioną wiedzę można pojąć znaczenie słowa BÓG i swoją Istotę jako część BOGA. "Podstawa jej jest: żyj pięknie, kochaj i dziel się swoja miłością abyś był kochany, nie krzywdź, pozwól innym odkrywać piękno i miłość; każdy idzie wolniej lub szybciej w tym samym kierunku," dlaczego w takim razie w naszej społeczności polskiej nie ma takich wartości, dlaczego nie szerzysz takiej filozofii tu w Polsce, obcując z osobnikami wyznającymi wprost przeciwne wartości. ja muszę pozostać tutaj i moją wiedzę wcielać w tym języku. wolny czas, który miałby pozostawać przy skróconym czasie pracy może być wykorzystany na zabawę i niczemu nie służyć i w tym wypadku nie można nawet mówić o godności życia. lub może być wykorzystany na naukę i poznawanie swojej CZŁOWIECZEJ istoty w oparciu o rozległą wiedzę naukową we wszystkich dziedzinach.

Godność życia
Godność życia (taka z dużej litery) składa się z wielu elementów życiowych. Tutaj osoba spoza społeczności polskiej wskazuje pewne silne uwarunkowania, które nie tylko wykluczają „godność życiową” ale przede wszystkim wskazują na nienormalność postępowania w stosunku do już zainicjowanych zmian stosunków społecznych w innych krajach. Wskazują na przyjęcie przez polskie społeczeństwo drogi „zagłady”. I już w jakimś komentarzu wskazałem, że trzymanie się jedynie pracy do niczego nie prowadzi, gdyż dla równowagi rozwoju jest potrzebna wiedza o Istocie człowieka. I celem skracania czasu pracy zarobkowej nie powinno być wykorzystanie tego wolnego czasu tylko na zabawę, rozrywkę i rekreację, ale przede wszystkim na kształcenie się przez całe życie, które będzie otwierać nowe możliwości życiowe człowieka. A jest pewne, że życie będzie się przedłużać i jedną z patologii może pozostać prawo zabraniające w określonym wieku (teraz 65 lat) pracować, gdy będą to ludzie jeszcze młodzi i pełni energii twórczych.

Stany psychiczne
Wszystkie stany psychiczne (w tym agresja) są wzbudzane i hamowane przez wydzielane związki chemiczne UKŁADU NERWOWEGO. Jedne w tym wypadku będą nazywać się toksynami, inne czynnikami metabolizmu życia. Układ nerwowy i jego działania stanowią jedną czwartą anatomii, więc prosiłem o konkretne przykłady. Według mojej wiedzy u 99.99 % istot żywych System Operacyjny (SYSOP)działa w sposób IDEALNY. A według ciebie co egzekwuje karmę? – wydaje się, że układ nerwowy mózgu. A co ma wspólnego karma z agresją? – według moich doświadczeń wpływ jest niewielki i jeśli już to obniża, a może masz inne doświadczenia, którymi się podzielisz. A jakim czynnikiem chemicznym jest twoim zdaniem KARMA? I jeszcze raz przytoczę zdanie mistrza – „(50) Dobra jest sól; lecz jeśli sól smak utraci, czymże ją przyprawicie? Miejcie sól w sobie i zachowujcie pokój między sobą.” (Ew.Marka 9) Zastąp słowo „sól” - „inteligencją”. Co oznacza, że inteligencja wynikła z rozwoju wzmaga wszelkie formy chęci walki, ale świadomość wynikła z nauk i doświadczenia ma przeciwdziałać zapędom wyzwalania jej w formie czynnej walki, powodującej agresję przeciwko ciału TWOJEGO ADWERSARZA – „zachowaj pokój”, bo w nim jest TCHNIENIE BOGA.

Inteligencja
Praca intelektualna również nie zwiększa inteligencji. Wzrostu inteligencji indywidualnej nie omawiam w kategoriach podniesienia umiejętności postrzegania, które można w sposób łatwy wytrenować, lecz w kategoriach rozwoju całego życia. Inteligencja przyniesiona w momencie urodzenia już nie wzrasta przez całe życie, a następne wcielenie przynosi albo jej wzrost albo zmniejszenie, w zależności właśnie od wypośrodkowania pomiędzy czynnikiem Informacyjnym i materialnym – budowy ciała. Wszystko zależy od definicji „inteligencji” i gdzie ona się mieści. Jeśli przytaczasz pojęcia toksyn metabolicznych wpływających na intelekt to znaczy, że umieszczasz myślenie w mózgu i tym samym złogi białkowe na pewno obniżają inteligencję. Ja wyjaśniam, że postrzegasz u innych tylko umiejętność - szybkość korzystania z pamięci, lub innych pojedynczych cech, a prostym sposobem obcinając ręce (nie używając ich) zwiększa się te możliwości. Temat wyjaśniłem na przykładzie zespołu Downa i blokad mózgowych w chorobach zniekształcających jego działania. Używasz więcej ciała zmniejsza się postrzeganie, uruchamiasz większą „inteligencję”. Istnieją przestrzenie gdzie inteligencja jednostek jest kilkadziesiąt razy wyższa niż teraz obowiązująca na ziemi, ale jednocześnie nie istnieje tam czynnik materialny w takim stanie jak na ziemi. moja wiedza oparta na przesłaniach ewangelicznych, czyli sferze emocjonalnej - psychicznej, wyjaśnia, że żadne toksyny nie są groźne czy szkodliwe jeśli dobrze pracuje system operacyjny, który zależy od naszych czynów. bo, napisane - "nic im nie zaszkodzi ....". myślę, że nie tylko nie przeczytałeś tego co w wykładzie, ale nawet nie zajrzałeś do artykułu "drugi mózg", ogólnie o systemie nerwowym można wszystko pisaać, natomiast poproszę o szczegóły tej szkodliwości, oprócz wiadomych zależności od l-DOPA dla parkinsonizmu czy serotoniny dla .... krótko mówiąc zwracając uwagę na chemię odwracasz głowę od czynów psychiki. wzrost inteligencji (co nazywasz nabytej) pomiędzy okresem niemowlęctwa, młodzieńczości i dorosłości jest procesem JEJ UWALNIANIA, przenoszenia z części nieświadomej - niedostępnej dla świadomości do części świadomej. Istnieje kilka narzędzi do weryfikacji ilorazu inteligencji takie np. jak testy, a ja mam inne narzędzia, których dobre wykorzystanie określa dokładnie inteligencję nawet tej części nieświadomej, czyli całości i na podstawie tychże testów, inteligencja osobnicza nigdy się nie zmienia, nawet gdy człowiek wykazuje chwilowe wahania psychiczne. polecam również opisy doświadczeń w czasopiśmie "charaktery". Inne spojrzenie na problem agresji może być takie, że jeśli toksyny obniżają agresję, to po co się trudnić z jej ograniczaniem prawnym lub terapeutycznym, wystarczy promocja toksycznego środowiska i niezdrowego trybu życia.

Agresja
W wykładzie zajmuję się raczej osobniczym wpływem przyswajania wiedzy, uzdolnień i umiejętności na tworzenie się energii destrukcyjnych – nienawiści, znieczulicy, agresji, zaczepności i innych podobnych działań. Równocześnie daję wyjaśnienie na temat przebudowy tejże psychicznej energii negatywnej do energii budującej, służącej stabilności energetycznej ciała. Wzrost inteligencji można zaobserwować dopiero na przestrzeni wielu dziesiątków lat, gdyż inteligencja w trakcie życia się nie zmienia, natomiast zdobywanie wiedzy daje jej wzrost dopiero w następnym wcieleniu i tym samym w pewnym statystycznym ujęciu można mówić o wzroście inteligencji społeczności, cywilizacji gdzie występuje większa liczba osobników, którzy pracowali kiedyś nad swoim rozwojem, mają takie społeczne uwarunkowania socjalne niezmienne przez długi okres czasu. Na agresję społeczeństwa wpływa wiele czynników, których omawiać tutaj dokładnie nie będę, jednak przede wszystkim należy w tych wypadkach mówić nie o inteligencji lecz o stanach psychicznych narzucanych tym społecznościom lub przede wszystkim wytwarzanym przez nie same, wynikłych nie z pozyskiwania wiedzy. Rozpatrywać należy każdorazowo o jakiej grupie narodowościowej jest mowa. W związku z tym agresja tak samo dotyczy i prymitywnych społeczeństw i niby „edukowanych”. Spotykamy się w tej chwili z wojnami u prymitywnych plemion afrykańskich (podobno zjadają pigmejów), jak i z wojną amerykanów. W swoich rozważaniach indywidualnych powinieneś raczej analizować osobnicze zachowania blisko ciebie lub na sobie i stosować przede wszystkim odtrutkę, a zasadza się ona na fundamentalnych słowach” módl się i pracuj”. Tym samym gdy cała społeczność ma wpojoną zdrową zasadę nabywania wiedzy z równoczesnym pracowaniem fizycznym to na pewno nie wystąpi żaden problem z osobnikami niedostosowanymi, agresywnymi w stosunku do reszty.

Cierpienie
Jeśli nie masz kłopotów to nie oznacza, że coś dobrego zrobiłeś lecz nie popełniłeś błędów łamania prawa, jeśli natomiast masz problemy ze swoim ciałem to na pewno zablokowałeś przepływ odpowiednich informacji. Pytanie do dyskusji: co to jest w ogóle cierpienie? Czy tylko fizyczne? A może bardziej ważne jest cierpienie psychiczne z powodu napływających zdarzeń życiowych. I właśnie takie cierpienie jest wyznacznikiem twojego doskonalenia w ogólnym planie Stworzenia. Odpowiedz masz w ewangelii i nie muszę tu niczego dodawać. Chcesz sięgnąć głębszych warstw wiedzy, jednak na forum tego nie będę robił, wielu jedzie do Indii słuchać durniów i poznawać jakieś kamienie, a tu na miejscu nie rozpoznajecie nauczyciela. Nie rozumiem stwierdzenia „że znajdujemy się w tak trudnej sytuacji”. Wydaje mi się, że społeczeństwo rozwija się w super warunkach, w jakich dotychczas jeszcze żadne inne nie było. Czas poświęcony na zdobywanie pożywienia sprowadzić można do kilku godzin na miesiąc, a nie kilku dziennie, trzeba tylko to zauważyć i umieć zrezygnować ze zbędnych pożądań. Masz pełny dostęp do wiedzy, ale twój stan psychiczny i innych jest na tyle niewyrobiony - nieopanowany, że tego nie dopuszczasz do swojej świadomości. Czy jest sprawiedliwe – „aby ostatni byli pierwszymi, a pierwsi (najbardziej pracujący) ostatnimi. Czy jest sprawiedliwe „aby zbierali żniwo ci co nie posiali”. Itd. według przypowieści ewangelicznych. W kwestii raka nie wiem czego nie można zrozumieć w moich wyjaśnieniach, gdyż zawsze opisany mechanizm jest taki sam, dodałem na forum artykuły innych autorów, którzy dochodzą do takich samych wniosków. Wykład powstał w latach 90- tych, napisany i przedstawiony publicznie w 96 r. gdy nie było mowy o wielu rzeczach w tej chwili wiadomych, a m. in. o raku czy parkinsonie wymienianej osoby. I jednym z najważniejszych czynników blokad przepływu informacji (o czym napisałem), a dotyczy w szczególności obecnych czasów, aby za dobrze nie było człowiekowi, są blokady wynikłe z używania transportu. Ot, i tu tkwi cały sęk waszych cierpień fizycznych. W dyskusję na temat papieża nie dam się wciągnąć na form, natomiast mogę to wyjaśnić w rozmowie w cztery oczy. Skoro masz drugą część to musiałeś ze mną korespondować indywidualnie, a jakoś nie przedstawiasz się na forum, ani nie pytasz w korespondencji prywatnej. Jednak jak chcecie iść do przodu skoro nie widzę, żadnych prób odpowiedzi na zagadnienie w temacie „priorytetu miłości”.

O czym świadczy wygląd człowieka?
Wygląd ciała fizycznego jest odzwierciedleniem ciała informacyjnego – duchowego z okresu poprzedniego życia. Świadczy o wielu lub raczej o wszystkich cechach rozwoju, jednak czytać z niego może jedynie specjalista. Ogólnie pewne cechy mogą świadczyć w takim samym stopniu o patologii rozwoju jak i o prawidłowym rozwoju. Dorosłość natomiast nie odzwierciedla się w wyglądzie tylko w zachowaniu, a program u dzieci jest taki, że przebierając się, naśladując stare osoby wydaje im się, że są dorosłe, bo to problem psychiczny. Wiele kobiet w wieku 28 lat gdy już uświadamiają sobie, że są stare robi wiele aby wyglądać młodziej, a co dopiero po trzydziestce. W twoim wyglądzie może być i choroba np. niedoczynność tarczycy czy przysadki, a może być i być pozytywny kod DNA nie reagujący na „starzenie”. Na pewno jest to ostatnia strona www, na której możesz się czegoś sensownego dowiedzieć, gdyż np. o mechanizmach egzekwowania wzrostu trochę napisałem w wykładzie. A z wiedzy medycznej wiadomo, że są karły przysadkowe i tarczycowe i są to dwa przeciwne sobie układy metaboliczne. Może po prostu zwrócisz się do sądu o zmianę aktu urodzenia, aby zmienili datę o kilka lat i wtedy będzie wszystko pasować do twojej psychiki. Będziesz po prostu mówić, że masz 18 lat. Ja też mam taki problem, ale raczej jestem z tego faktu zadowolony, że mając 60 będę miał nadal metabolizm 30 – latka. Starzenie i śmierć to problem do pokonania, właśnie przez odpowiednią pracę nad swoim rozwojem, a nie AKCEPTACJI. każdy z poziomów rozwoju i psychiczny, i fizyczny można - zwolnić, przyśpieszyć lub zablokować, w wykładzie dałem przykłady uznane za naukę jako doświadczenie.

Obca noga
Przykład pacjenta z powyższym doświadczeniem przytoczyłem również w wykładzie jako dowód, że tym kim jesteśmy jako „odczucia” nie jest związane z neuronami mózgu i systemem nerwowym ciała. W powyższych przypadkach na pewno lekarze sprawdzili całą impulsację neuronową doprowadzoną do nóg i stwierdzili, że jest prawidłowa, pacjenci nie mają sparaliżowanych nóg. Chciałbym niniejszym dodać iż określenie „ obca noga” nie oznacza z punktu odczuwania pacjenta, że on nogi nie czuje jak ktoś z uszkodzonym rdzeniem kręgowym, bo tacy pacjenci nigdy nie wykazują chęci do amputacji swojej nogi. „obca noga” oznacza, że ją się czuje, ale jak gdyby ktoś „nieznany” cały czas był w niej dodatkowo i podawał inną niż zamierzona impulsację. Przyczyny takich zjawisk są wyjątkowo skomplikowane i na poziomie nawet przedstawionej wiedzy nie ma możliwości dokładnego określenia mechanizmu, gdyż jest odmienny u każdego „pacjenta”, a jest spowodowane nawarstwieniem się błędów i zaburzeń mechanizmów. Wyobraź sobie sytuację, że ktoś przez całe życie porusza twoją kończyną, a ty nie widzisz przyczyn, nie rozumiesz ich i nie możesz przeciwdziałać. Czasami coś ci w nodze pika czy swędzi, więc możesz podrapać, przeczekać i za chwilę jest spokój, a tam ciągle coś czujesz „obcego” i twoje dotykanie nic nie pomaga. W przeciwieństwie można podać sytuację, że pewne osoby wykonują jakieś czynności nad widzianymi i odczuwanymi tylko przez siebie przedmiotami, niewidzianymi przez otoczenie. Wynika to z przeniesienia i penetracji odczuć, części świadomości w innych przestrzeniach. Można jeszcze przypomnieć sprawę tzw. fantomów, gdzie mimo usuniętej kończyny pacjent nadal ją czuje, i to nie tylko nieaktywną, ale wykonującą jakieś określone ruchy.

Aura, sposób na przeciwstawienie się morzu po śmierci.
Można zadać pytanie, a 100 lat lub 200 lat temu w jakiej aurze się rodzili? Stawiam je dlatego, że powyższe stwierdzenia „kogoś tam” jakiegoś guru (zaraz wrócimy do jego osoby) jest bełkotem, a reszta jak barany beczy za nim nie zadając sobie trudu na przemyślenia. Na dodatek nikt z obecnych i przeszłych guru nie wiedział i nie wie czym jest w aura, jaką funkcję spełnia. Im bardziej kto prymitywny, a chce uchodzić za wielce obdarzonego "łaską" bierze „wahadło” (właśnie przez CH) i lata od jednej osoby do drugiej „gwałcąc ją” czyli jej świadomość. I tu przede wszystkim można wrócić do komentarza „byłego radiestety”, który potrafił się przyznać do swoich błędów. Poziom obecnej wiedzy na tematy duchowe, czyli tego czego nie widać jest taki jak wiedzy społecznej dotyczącej widzianego (bo duchowa była duża) w epoce brązu, a im bardziej prymitywny tym głośniej beczy o swojej nieomylności czego dowodem są wpisy na stronie
http://www.niewyjasnione.pl/temat8243/ oraz na wielu innych forach dotyczących spraw ezoteryki. Dla prostej zasady podam, że nikt nie sięgnie wyżej niż jego poziom rozwoju, jeśli będzie na niebieskim to nigdy nie odczyta białego, ale nie to jest najważniejsze. Jak w dawnych barbarzyńskich czasach było normalką gwałcenie i zabijanie, a teraz uznane za złe czyny, tak wchodzenie w czyjąś aurę jest takim „gwałtem”. Jest to wejście w twoją, jego, czyjąś świadomość. Wszystko co czujesz, dajesz tego przykład powyżej, odczuwasz na poziomie aury, gdyż ciało fizyczne nie odczuwa niczego - jest drewnem, zbiorem cegieł, itd. Stracisz ciało to wtedy poczujesz „pełnię” Morza. Pozytywem jest wiedzieć wszystko o aurze, a negatywem zaglądanie do czyjejkolwiek aury. Natomiast do swojej nie można zajrzeć, na takiej samej zasadzie jak nie można do swojej głowy zajrzeć, na żywo oczywiście.

Potrzeba odpoczynku
życie składa się z przeciwieństw i do świadomości należy wybór jednej z tych dróg, o czym było na forum w kwestii "być ciepłym lub zimnym", a nie dwie postawy jednocześnie na zmianę. napiszę w prosty sposób, bo nie zrozumiałaś aluzji. nie pozbywać się iskierek (bo to patologia), nie ćwiczyć widzenia aury, nie wychodzić z ciała,.... itd. nie brać zjawisk, które być może zaznasz za objaw działania Ducha św. tak się wypowiadasz jakbyś była mi znaną osobą, ale chcącą zmierzyć moją cierpliwość zadając dziecinne pytania. odpocznij sobie kilka miesięcy, przemyśl i prześpij tematy, daj wiedzy dotrzeć do głębszych warstw świadomości, bo na razie działa system. układy ciała się budują, stabilizują i sprawdzają działanie czego po prostu doświadczasz.