Problemy współczesnej fizyki - niezauważone doświdczenie cz.2

  • eljasz
  • Autor
  • Gość
  • Gość
1 rok 3 miesiąc temu - 1 rok 3 miesiąc temu #17 przez eljasz
Wypowiedzi, które odbyły się
na forum latach 2004- 2014
Problemy teorii obecnej fizyki. c.d.
kopia wpisów z dawnego forum.

Początek tematu wg daty dalsze chronologicznie wypowiedzi 2010 w części 1

ELJASZ Posted: Lis 21, 2004 22:05:08

W numerze październikowym „świata nauki” znajduje się przegląd osiągnięć dokonanych w dziedzinie techniki dzięki odkryciom Einsteina oraz dalsze losy prac nad jego teoriami w świecie fizyków.
Artykuły niezmiernie zajmujące gdy czyta się o walce fizyków w zrozumieniu fundamentalnych zasad działania wszechświat i najbardziej ciekawe, że ich problemy rozwiązałem i opisałem w wykładzie.
Dla przykładu podam (fragment pierwszy) ich założenie w stosunku do istnienia lub wszechobecnej informacji i obrazu
Czy Einstein miał rację.
.... Co gorsza, teoria kwarków bazuje na przedeinsteinowej koncepcji czasu i przestrzeni. Stwierdza na przykład, że po dwukrotnym zwiększeniu wszystkich wymiarów wiadra jego pojemność wzrasta ośmiokrotnie – bez względu na to, co chcemy w nim magazynować. Wydaje się to oczywiste, ale ogólna teoria względności mówi co innego. Okazuje się, że maksymalna ilość informacji, jaką można pomieścić w danym wiadrze, czyli jego „pojemność informatyczna” jest proporcjonalna nie do objętości, lecz do powierzchni wiadra (dwukrotne zwiększenie wszystkich wymiarów zwiększa jego pojemność informacyjną nie ośmio-, lecz tylko czterokrotnie).
To ograniczenie nosi nazwę granicy holograficznej. Gdy tę granicę przekraczamy, znajdujący się w wiadrze materialny nośnik informacyjny ma już tak wielką gęstość, że zapada się i tworzy czarną dziurę” ...
. Jeśli zakładają, że jedynym urządzeniem zdolnym do tworzenia informacji jest mózg, to niestety nigdy nie rozwiążą tych zagadnień.
Nigdy chyba nie przyjmą wiedzy, że informacja jest tworzona na poziomie tej najmniejszej części przestrzeni i decyduje o obrazie – hologramie, który badają.

I drugi fragment (poniżej) nadmiaru energii próżni, w dalszej części artykułu opisują wprowadzanie dodatkowych przestrzeni, aby rozładować nadmiar energii, udziwniają różnymi metodami uzyskanie wyników zgodnych z ich logiką, że próżnia nie może mieć energii bo jest próżnią. Nigdy nie wpadną na rozwiązanie, że próżnia nie istnieje, a wszystko co niewidoczne jest polem odpowiednio podzielonym przez struny. Właśnie ta najmniejsza i każda część próżni gdzie tworzą się pary wirtualnych cząstek może stać się zaczynem nowego wszechświata, gdyż energii tam jest wystarczająco.
Wystarczy tylko wprowadzić struny o odpowiedniej wielkości i spowodować tworzenie się materii, co opisałem.

Kosmiczna zagadka.
„Mechanika kwantowa jest bardzo odległa od intuicji. A w skalach mikroskopowych, w których ważne są efekty kwantowe, nawet pusta przestrzeń nie jest całkowicie pusta. Z próżni nieustannie wynurzają się wirtualne pary cząstka- antycząstka, które po przebyciu niewielkiej odległości ponownie znikają. Wszystko to trwa tak krótko, że nie można ich bezpośrednio zaobserwować. Mimo to pośrednie efekty istnienia wirtualnych par są bardzo ważne, a co więcej, można je wykryć doświadczalnie. Można np. obliczyć, jak powinny zamanifestować się w widmie wodoru. ......
Przyjmując kwantowy obraz próżni, powinniśmy być przygotowani na to, że pusta przestrzeń rzeczywiście zawiera energię związaną z istnieniem par wirtualnych. Mechanika kwantowa sprawia jednak, że człon kosmologiczny Einsteina staje się koniecznością, a nie możliwością i nie da się go odrzucić jako „ niezadowalającego teoretycznie”. Problem polega jednak na tym, że wszystkie próby obliczana gęstości próżni prowadzą do absurdalnie wielkich wartości, które są o 55-120 rzędów wielkości większe niż całkowita energia materii i promieniowania w obserwowanym Wszechświecie.”
Matematyka jest doskonałym narzędziem, ale jakoś nie zawsze trafia do właściwych rąk, nie tak jak to było w przypadku Einsteina, który najpierw wiedział, a potem udowadniał swoje racje, a nie odwrotnie jak się wszystkim wydaje, bo skąd on miał to właściwie wiedzieć?
Zagadnienie przyjmowania koncepcji wymiaru jakiego czasu jest w ogóle kompletną bzdurą, gdyż czas nie potrzebuje dodatkowej przestrzeni, tak zresztą jak i zetowa.
Jednak zasadnicza sprawa zawsze będzie się opierać o zmienne proporcje informacja – proch, lub inaczej falowo – korpuskularne każdej cząstki.
ELJASZ Posted: Lis 22, 2004 20:37:20
I dalsze rozważania.
Zapytam może jakiegoś specjalistę odwiedzającego nasze forum (na żadnym innym forum naukowym nie otrzymałem wyjaśnienia) o kwestię przechodzenia światła przez soczewkę. Otóż jak wiemy każdy promień – część obrazu musi przejść przez ognisko, gdzie następuje odwrócenie obrazu, więc nie rozumiem jednej prostej rzeczy – jak to dzieje, że ten obraz się nie pomiesza w ognisku, wychodzi taki jak wchodzi, a na dodatek może być nawet bardziej dokładny. Wielkość ogniska to mała plamka wielkości długości promieniowania światła.
Czy ten obraz przechodzi na raz w jednym momencie, a może na raty zgodnie z jakimś kodem szyfrującym, a może jak na ekranie linia za linią jest rozbierana na poszczególne piksele i składany po drugiej stronie. Tylko gdzie znajduje się procesor graficzny?
Naukowcy zaglądają na krańce wszechświata, są w stanie zobaczyć czarne dziury gdzieś tam znajdujące się miliardy lat świetlnych od nas, a co wiemy o słońcu, niewiele, bo nie znalazłem odpowiedzi na bardzo proste pytanie dotyczące temperatury powierzchni słońca.
Jeśli korona ma według obserwacji miliony stopni i wnętrze słońca według hipotez ma również miliony stopni to dlaczego na powierzchni jest tylko 6000 stopni.
Co jest w takim razie czynnikiem ochładzającym?
A może powierzchnia dopiero się zagrzewa do tych temperatur (zewnętrznej i wewnętrznej) ją otaczających i niedługo będzie wyższa.
A w takim razie dlaczego tzw. plamy są miejscami o niższej temperaturze niż powierzchnia.
Jaką rolę spełniają te bańki na powierzchni zwane ziarnistościami.
Sandra kiedyś przysłała mi takie oto postrzeżenie –
A'propo wykładu...wczoraj u Spaldinga zaczęłam czytać fragment, gdzie jest
napisane, że Słońce odbija ciepło i światło z Ziemi, także to ona jest
źródłem energii...i tak mi się zdaje ,że w wykładzie u Ciebie również jest
o tym mowa...
Czyżby Sandra była blisko rozwiązanie tej zagadki, może istnieje inne wyjaśnienie tego paradoksu.

Re: Odpowiedź na pytanie z działu "Ciekawe filmy"
READ_POST przez Jan » środa, 20 stycznia 2010, 11:17
Witam!
Odpowiadam na postawione mi pytania przez Eliasza w dziale „Ciekawe filmy”
Zgodnie z sugestią Admina odpowiedzi udzielam w tym wątku.
Odnośnie elektrolizy. Jest ścisły związek masy i energii. W procesie elektrolizy zachodzi zamiana masy w energię.
Odnośnie intuicji. Traktuję ją jako dar Ducha Świętego, który jest otrzymywany podczas wnikliwej i wszechstronnej pracy nad zdobywaniem nowej wiedzy połączonej z celem służącym pozytywnemu rozwojowi jednostki lub określonej grupy społecznej.
Nassim niektóre sprawy rozwija zbyt szczegółowo, ale bez wniosków końcowych. Porusza zbyt wiele dziedzin w sposób populistyczny, zamiast skoncentrować się na wybranej dziedzinie i doprowadzić analizę zagadnienia do oryginalnych, nowatorskich rozwiązań. Jest to właśnie u niego tylko praca mózgiem połączona z przebłyskiem intuicji.
Zgadzam się , że badania EEG zawierają zapisy fal elektromagnetycznych idących z zewnątrz do mózgu (polecenia Świadomości wysyłane do mózgu, ale EEG rejestruje także fale elektromagnetyczne wychodzące z mózgu powstające podczas pracy komputera (mózgu). Jak Pan to nazywa „prądy” mogą przechodzić przez elektrolity, kości i skórę. To nie jest przeszkoda dla tego typu fal.
Faktem jest, że w środku Ziemi nie ma grawitacji. Grawitacja maleje wraz zbliżaniem się do jądra Ziemi. Żelazo jest wewnątrz Ziemi, gdyż żelazo mogło powstać z innych pierwiastków na wskutek zachodzących reakcji chemicznych w ekstremalnych warunkach (np. wysoka temperatura, wysokie ciśnienie, reakcje termojądrowe). Na początku we wnętrzu Ziemi temperatura i gęstość były na tyle wysokie, że jądra pokonywały odpychanie kulombowskie i łączyły się ze sobą w reakcjach nukleosyntezy. W ten to sposób powstawały różne pierwiastki. Uogólniając możemy powiedzieć, że materia, którą znamy, składa się z wodoru (3/4) i helu (~1/4). W gwiazdach zachodzą procesy (miedzy innymi na wskutek spalania wodoru) wskutek których powstawały i powstają też związki węgla. Stąd możemy powiedzieć, że nasze życie na Ziemi ma pochodzenie kosmiczne. Te ostatnie rozważanie jako odpowiedź , skąd żelazo we wnętrzu Ziemi.
Ale ja staram się widzieć tylko to, co dzieje się w „świecie duchowym”. Generalnie rzecz biorąc, świat materialny to iluzja - hologram. Na razie potrafimy tworzyć hologramy „miękkie”, świetlne. Są już laboratoryjne próby tworzenia hologramu, który w dotyku jest odczuwalny jako ciało materialne.
To takie moje wypociny na postawione pytania.
Pozdrawiam
Jan
Posty: 5
Dołączył(a): niedziela, 8 czerwca 2008, 14:43

Re: Problemy teorii obecnej fizyki.
READ_POST przez eljasz » piątek, 22 stycznia 2010, 11:11
krotko mówiąc - "coś słyszałeś ale nie wiesz w którym to kościele i jaka melodia ".
bez wątpienia prąd przez elektrolit przechodzi, bo tak działa akumulator, ale prąd to ROWNIEZ pole elektromagnetyczne i z mózgu nigdy nie wyjdzie, bo jest otoczone klatka faradaja oraz innymi zasadami dotyczącymi pola.
i piszesz zgodnie z PRAWDA "Zgadzam się , że badania EEG zawierają zapisy fal elektromagnetycznych idących z zewnątrz do mózgu (polecenia Świadomości wysyłane do mózgu, " i dodajesz swoja interpretacje, ze "ale EEG rejestruje także fale elektromagnetyczne wychodzące z mózgu powstające podczas pracy komputera (mózgu)."
szkoda, że jeszcze nie wiesz, że funkcje mózgu w trakcie działania są badane nie przez zapis EEG, tylko przez MRI lub fMRI a to inne metody. itd.
"idących z zewnątrz do mózgu (polecenia Świadomości wysyłane do mózgu, " dlatego te właśnie działania świadomości można wzmocnić i wykorzystać do sterowania komputerem. zamiast wzmacniać neuronami wzmacnia się krzemowymi strukturami, a pole produkuje w elektrowniach z węgla zamiast z glukozy.
"W procesie elektrolizy zachodzi zamiana masy w energię." co jest energia a co masa w tym wypadku, bo moja wiedza o przemianach energii w materie twierdzi, ze do takich przemian dochodzi w zjawiskach bliskich prędkości światła. czyli GeV.
gdzie ta energia w elektrolizie.
tu już kompletnie nie wiesz o co chodzi. może nie zrozumiałeś pytania,
proste zjawisko dla dzieci na stole można zrobić, a tyle problemów z wyjaśnieniem.
ogólnie mówiąc: poznawanie jak piszesz
"Traktuję ją jako dar Ducha Świętego, który jest otrzymywany podczas wnikliwej i wszechstronnej pracy nad zdobywaniem nowej wiedzy połączonej z celem służącym pozytywnemu rozwojowi jednostki lub określonej grupy społecznej."
a czemu ono ma służyć??
do czego ta nowa wiedza??
bo dla mnie to właśnie umiejętność odpowiedzi na postawione pytania w rożnych dziedzinach - jak wyżej, fizyka, biologia, ewangelia itd.
bo człowiek to prawa w NIM zawarte i jeśli ich nie rozumie to nie może osiągnąć nieśmiertelności - ZBAWIENIA.
"Faktem jest, że w środku Ziemi nie ma grawitacji. Grawitacja maleje wraz zbliżaniem się do jądra Ziemi. Żelazo jest wewnątrz Ziemi, gdyż żelazo mogło powstać z innych pierwiastków na wskutek zachodzących reakcji chemicznych w ekstremalnych warunkach (np. wysoka temperatura, wysokie ciśnienie, reakcje termojądrowe)."
żelazo na pewno powstaje w przemianach termojadrowych wlasnie przy zmianie energii w materie " cykl węglowy".
tylko ze to dzieje się w gwiazdach a nie w ziemi.
żelazo natomiast nie poleci do środka tylko zatrzyma sie na powierzchni skorupy ziemi od środka, bo ja przyciąga.
musisz po prostu podtrzymać bledną teorie o jadrze z żelaza, bo innej nie posiadasz, a nie powiesz ze czegoś nie rozumiesz.
i jeszcze jedno, dlaczego ziemia, słońce i inne planety maja tak niska średnia gęstość materii ok 1,2 g/cm3 woda 1g/cm3.
skoro tam jest sporo metali ciężkich i skal.
"Ale ja staram się widzieć tylko to, co dzieje się w „świecie duchowym”.
i to jest zasadniczy błąd i różnica miedzy nami.
ja uważam życie materialne za największy sukces Istnienia wyłoniony ze świata informacji.
i przemiany idą w kierunku zniszczenia świata duchowego.
i również napisałem ze do nadania hologramowi statusu materii służy Mąka.
najnowsza wiadomość
wiadomosci.onet.pl/2115085,16,ko ... ,item.html
Metoda zapłodnienia in vitro to dla wielu par jedyna szansa na dziecko. Nowe badania pokazują, że szanse powodzenia przy użyciu tej metody wzrastają, gdy kołysze się probówkami, w których wzrastają embriony.
Obecnie komórki jajowe po zapłodnieniu plemnikami przez kilka dni wzrastają na specjalnej pożywce w probówce, skąd są przenoszone do macicy. Jednak jedynie ok. 35 proc. takich zabiegów kończy się ciążą.
Tymczasem naukowcy z University of Michigan zbudowali specjalne urządzenie, które delikatnie imituje ruchy, jakich doświadczają zapłodnione komórki wędrujące jajowodami do macicy. W tym urządzeniu umieścili zapłodnione komórki myszy. Okazało się, że 77 proc. zabiegów, w których wszczepiano myszom "kołysane" embriony zakończyło się sukcesem, czyli ciążą. W przypadku embrionów, które poddano dotychczas stosowanym procedurom odsetek ciąż wynosił 55 proc.
"Sprawiając, że komórki czują się bardziej +jak u siebie w domu+, tworzymy lepsze komórki, co jest kluczem do skuteczniejszego leczenia niepłodności" - mówi profesor Shu Takayama, jeden z autorów artykułu na temat nowej metody, opublikowanego w najnowszym wydaniu czasopisma "Human Reproduction".
"Jednym z naszych celów w ostatnich latach była modyfikacja warunków, w których wzrastają embriony w laboratorium, tak, by bardziej przypominały te panujące wewnątrz ludzkiego ciała." - tłumaczy profesor Gary Smith, drugi z naukowców zaangażowanych w te badania i dodaje - "Wiemy przecież, że w ciele ludzkim rozwijają się one najlepiej".
Jak podaje na swojej stronie internetowej University of Michigan, rozpoczęły się już badania kliniczne nowej metody.

o kołysaniu napisałem w wykładzie 15 lat temu.
czy to będzie Nassim Haramein, Winter, czy kto inny nigdy nie dojdą prawdy jeśli nie będą rozumieli złożoności Istnienia zawartego w wielu PRZESTRZENIACH, które stanowią o CAŁOSCI świata materialnego.
nikt z nich nie operuje na przestrzeniach poszczególnych STRUN.
możne mówić o tetraerdach i nimi wywracać, ale nigdy nie będą mu pasowały do budowy atomu, bo nie wie, że istnieje druga strona antymaterii.
w swoim doświadczeniu tak nałożył czworościanów, ze w końcu z kuli zrobił sześcian.
życze dalszych przemysleń.

eljasz
Posty: 203
Dołączył(a): środa, 16 kwietnia 2008, 18:22

Re: Problemy teorii obecnej fizyki.
READ_POST przez Jan » wtorek, 26 stycznia 2010, 13:14
Witam!
Wypowiedź moją poddał Pan totalnej krytyce.
Jak zaznaczyłem wcześniej, będą to moje wypociny na tematy, na których za bardzo się nie znam, ale czułem się zobowiązany odpowiedzieć na zadane mi pytania. Spróbuję trochę się bronić na zarzucaną mi ignorancję w moich wypowiedziach. Mam ograniczoną wiedzę na te tematy, to nie moja dziedzina. Ja tylko odpowiadam, jak ktoś pyta.
Odnośnie badania mózgu.
Piszesz:
„juz nie wiesz ze funkcje mozgu w trakcie dzialania nie sa badane przez zapis EEG tylko przez MRI, a to inne metody”
O ile mi wiadomo , to MRI umożliwia ogólny ogląd struktury mózgu, pozwala na dokonanie w miarę precyzyjnego pomiaru objętości mózgu, rozmiarów poszczególnych płatów i innych struktur. Natomiast nie rejestruje procesów zachodzących w mózgu.
EEG rejestruje zmiany potencjału elektrycznego na powierzchni skóry głowy, ale jeżeli Pan twierdzi, że istnieje siatka Faradaya uniemożliwiająca odczyt ( o czym ja nie wiem), to istnieje jeszcze metoda elektrokortykografii (ECoG) polegająca na umieszczaniu elektrod bezpośrednio na korze mózgu (np. podczas operacji).
„gdzie ta energia w elektrolizie.
tu juz kompletnie nie wiesz o co chodzi. moze nie zrozumiales pytania,
proste zjawisko dla dzieci na stole mozna zrobic, a tyle problemow z wyjaśnieniem”
Cytuję za Wikipedią: „W elektrolizie energia elektryczna zamieniana jest na chemiczną, a w ogniwie galwanicznym kierunek przemian energetycznych jest przeciwny, tzn. energia chemiczna w procesie reakcji redoks zamieniana jest na energię elektryczną, co objawia się generowaniem prądu w obwodzie łączącym elektrody ogniwa.”
Każdy wie, jak dużo energii elektrycznej można zgromadzić w akumulatorach podczas elektrolizy.
Następna sprawa. Zadaje Pan pytanie:
„jakim sposobem do wnętrza ziemi weszło żelazo, skoro panuje w nim nieważkość, od 0.8 promienia nie ma grawitacji do wewnątrz.”,
czyli to Pan powiedział, że we wnętrzu Ziemi jest żelazo.
Wnętrze Ziemi, to jest wszystko, co jest zawarte po powierzchnią (nie pod skorupą Ziemi). Pod powierzchnią jest żelazo. Napisałem:
„Żelazo jest wewnątrz Ziemi, gdyż żelazo mogło powstać z innych pierwiastków na wskutek zachodzących reakcji chemicznych w ekstremalnych warunkach (np. wysoka temperatura, wysokie ciśnienie, reakcje termojądrowe).” Czy to koliduje z Pana wypowiedzią:
„zelazo na pewno powstaje w przemianach termojadrowych wlasnie przy zmianie energii w materie " cykl weglowy".
tylko ze to dzieje sie w gwiazdach a nie w ziemi”
Przecież Ziemia powstała dzięki złożoności procesów zachodzących we Wrzechświecie.
Piszesz:
„zelazo natomiast nie poleci do srodka tylko zatrzyma sie na powierzchni skorupy ziemi od srodka, bo ja przyciaga.
musisz po prostu podtrzymać błędną teorie o jadrze z zelaza, bo innej nie posiadasz, a nie powiesz ze czegos nie rozumiesz”
Czy pisałem coś jądrze Ziemi. Ja nie wiem, z czego składa się jądro Ziemi.
Teraz coś napiszę odnośnie Pana dalszych wypowiedzi.
Ponieważ Pan powołuje się na Einsteina, to może zacznę od cytatów jego wypowiedzi:
„NIE ISTNIEJE ŻADNA LOGICZNA REGUŁA, WEDŁUG KTÓREJ MOŻNA ODKRYĆ
PODSTAWOWE PRAWA PRZYRODY. ZDOLNA JEST DO TEGO TYLKO I WYŁĄCZNIE INTUICJA.
„ZAAWANSOWANA TECHNIKA BEZ ZAAWANSOWANEGO MYŚLENIA
I ROZWOJU DUCHOWEGO TO NIE POST ĘP – TO ZAGŁADA.”
„MATERIA JEST PO PROSTU UWIĘZIONYM ŚWIATŁEM.”
Albert Einstein

Einstein wykazał, że materia nie jest... materią (!) – jest czymś w rodzaju zamrożonego światła
Podstawowy klocek budulcowy materii nie jest więc materią! Jest fotonem, a fotony są po prostu światłem, czyli energią .
Pana wypowiedź:
„ja uwazam zycie materialne za najwiekszy sukces Istnienia wyloniony ze swiata informacji.”
„przemiany ida w kierunku zniszcenia swiata duchowego” jest dla mnie zaskoczeniem.
Jak mam to rozumieć?.
Czy mógłby Pan to rozwinąć!?
Ja natomiast wychodzę z filozofii pragmatycznej: nie trzeba wiedzieć wszystkiego, żeby wiedzieć coś. Jeśli tak, to trzeba się zdecydować czym ma być to coś. I dlatego wybieram według moich potrzeb i możliwości z jednoczesną prośbą do Ducha Świętego, aby mnie prowadził zgodnie z Jego Wolą.
Wypowiedź Pana:
„nigdy nie wpadną na rozwiązanie, że próżnia nie istnieje, a wszystko co niewidoczne jest polem odpowiednio podzielonym przez struny. Właśnie ta najmniejsza i każda część próżni gdzie tworzą się pary wirtualnych cząstek może stać się zaczynem nowego wszechświata, gdyż energii tam jest wystarczająco”
jest nie adekwatna do rozwoju dzisiejszej nauki, która coraz częściej sięga do tzw. próżni, widząc w niej coraz więcej.
Dla mnie autorytetem jest ks. prof. Włodzimierz Sedlak. Pięknie i obrazowo pisze o próżni.
Twierdzi on, że klucz do zrozumienia naszego Wszechświata leży w próżni.
„Próżnia jest testem wielkości umysłu człowieka”
„Najważniejsze – nie uda się bez próżni zrozumieć natury pola elektromagnetycznego. Poznać naturę pola elektromagnetycznego, to w pełni „zobaczyć” światło, to mieć otwarte wejście do Wszechświata
Próżnia nie jest Niczym.
Próżnia stanowi podstawowe Uniwersum.
Próżnia jest początkiem wszystkiego.
Nierozwiązane sprawy Wszechświata mają rozwiązanie w Próżni.
Próżnia stanowi największą zagadkę Wszechświata.”
Próżnia jest „elektromagnetyczna, nieruchoma, ale nie w zerowej sytuacji energetycznej, ustrukturowana, a więc elektrycznie i magnetycznie sprężysta i zróżnicowana.”
Dalej Sedlak pisze, że ta struktura elektromagnetyczna jest w postaci rozpiętych strun.
A dalej sama poezja. Stwórca zaczął grać na tych strunach niepojętą uwerturę. Struny zaczęły drgać i w ten sposób zaczął się tworzyć nasz Wszechświat.
Przepiękna, przepojona poezją książka „na początku było jednak światło” Włodzimierza Sedlaka. Warto do niej zajrzeć. Gdyby Autor był dobrze zrozumiany przez świat nauki, to powinien być laureatem Nagrody Nobla. Książka ukazała się w 1986 roku. Teraz dopiero fizycy próbują zbliżyć się do odkryć profesora.
Jedno z jego odkryć, to stwierdzenie:
„Mamy więc naturę świetlną, czyli elektromagnetyczną.”
MYŚLIMY, ŻE SKŁADAMY SIĘ Z CIAŁA I KOŚCI,
ALE W RZECZYWISTOŚCI JESTEŚMY ZBIOREM
OBDARZONYCH INTELIGENCJĄ
ELEKTROMAGNETYCZNYCH SYGNAŁÓW.
Prof. W. Sedlak
Pozdrawiam
Jan
Dołączył(a): niedziela, 8 czerwca 2008, 14:43

Re: Problemy teorii obecnej fizyki.
READ_POST przez eljasz » piątek, 5 lutego 2010, 10:15
Jan napisał;
"Witam!
Wypowiedź moją poddał Pan totalnej krytyce.
...........
siatka Faradaya uniemożliwiająca odczyt ( o czym ja nie wiem), to istnieje jeszcze metoda elektrokortykografii (ECoG) polegająca na umieszczaniu elektrod bezpośrednio na korze mózgu (np. podczas operacji)."
Odpowiedz eljasz;
Metodę elektrokortykografii (ECoG) polegająca na umieszczaniu elektrod bezpośrednio na korze mózgu stosuje się przede wszystkim u ludzi chorych, nie otwiera się czaszki u zdrowych. Umieszczenie elektrody ma służyć i służy, nie odbiorowi prądów, lecz wysyłaniu na obszar kory. Pobudzaniu pól neuronów.
Jest artykuł chyba pt. „słuchanie językiem”
Nikt nie zakłada na całą korę elektrod jak przy ekg. ale nawet gdyby to zrobić, co uzyskamy?
Wiele funkcji normalnego działania ciała przestanie funkcjonować. Wystarczy, że płyn mózgowo rdzeniowy jest lekko mętny i już neurony przestają działać, bo nie dochodzą impulsy z czaszki dokładnie do znanych świadomości pól neuronów.
takie doświadczenie -
„Myślę więc żyję!
Jak podaje gazeta.pl na swoim portalu (za czasopismem Nature) - profesor neurobiologii Andrew Schwartz z Uniwersytetu w Pittsburgu w USA - bada na małpkach możliwości kontrolowania maszyn i sterowania nimi wyłącznie za pomocą samego tylko mózgu. Do części mózgu zwierząt, odpowiedzialnego za ruchy rąk, wszczepia się cienkie elektrody grubości ludzkiego włosa. To umożliwia przekazywanie sygnałów elektrycznych z neuronów do komputera, który przetwarza je i wysyła odpowiednie komendy do sztucznego ramienia. Małpki, po związaniu im górnych kończyn, w dwóch próbach na trzy podejmowane podawały sobie za pomocą sztucznej ręki do pyszczków owoce i słodycze, a następnie lizały protezę. Oznacza to, że mózgi zwierząt zaczęły z czasem traktować maszynę jak dodatkową część ciała. Te badania udowadniają, że ludzie sparaliżowani będą mogli posługiwać się protezami sterowanymi wyłącznie przez fale mózgowe.
Uprzednio, już w 1999 r. inna grupa naukowców amerykańskich robiła podobne badania na szczurach. W informacji też czytamy, że niemiecki naukowiec eksperymentalnie przeniósł te doświadczenia w innej wersji na dwóch mężczyzn, którzy na skutek ciężkiej choroby neurologicznej byli dotknięci całkowitym paraliżem. Założył im na głowy elektrody zaś mężczyźni po długich i ciężkich treningach nauczyli się podwyższać potencjał elektryczny kory mózgowej, co umożliwiło im napisanie w komputerze po wielu godzinach wytężonej pracy krótkiej informacji. Znacznie bardziej efektywne, ale bardzo niebezpieczne i ogromnie kosztowne jest wszczepianie elektrod bezpośrednio do komórek nerwowych. Dlatego firmy zajmujące się neuroprotezami chciałyby zastosować mniej inwazyjne metody. Jednym z pomysłów jest wykorzystanie elektrokortykografii, czyli odczytywania sygnałów z elektrod umieszczonych pod czaszką na powierzchni mózgu. Ta metoda jest jednak mniej dokładna. Podobnie jak przetwarzanie przez komputer danych z elektroencefalogramu (EEG) - badania fal mózgowych, które przeprowadza się przez założenie na głowę czepka z elektrodami.
Choć bardzo niedoskonałe, to ostatnie rozwiązanie wystarczy do komercyjnych zastosowań połączeń mózgu z maszyną. Sięgnęli po nie na przykład producenci gier komputerowych, którzy opracowują programy czytające z pomocą specjalnego kasku zmiany fal mózgowych. Pozwala to kontrolować umysłem wirtualny świat.
Mamy więc już obecnie najlepszy dowód na to, że jeśli myślę to znaczy, że żyję...”
ale dowód!
Powiem to jeszcze inaczej. Wystarczy obejrzeć zapis EKG, czyli te prądy o częstości 10,20, a może nawet 100 HZ i porównać z potrzebnymi częstościami do obróbki danych w komputerach, a one jeszcze nie nauczyły się myśleć.
Neurony nie mogą się, i nigdy nie będą wyładowywać szybciej niż co 50-100ms, bo muszą mieć okres ładowania.
Jeśli na czaszce są jakieś prądy, które zbieramy, mierzymy, to nie oznacza to faktu iż takie same dochodzą do neuronów.
To tak samo jak z zapisem EKG, serce jest odnerwione po operacji, a na ledwo zaszytej skórze są nadal potencjały. BO DOCHODZA Z ZEWNąTRZ.
Biegną od świadomości do ciała i poprzez kanały zwane meridianami do wnętrza ciała do poszczególnych organów.
I jeśli świadomość wynosi się z tego ciała, to serce przestaje pracować.
Jest wiele nowych technik doprowadzających do punktów spustowych, biologicznie aktywnych prądów o bardzo wysokich częstościach 100 GZ aby dostarczyć energię do źle funkcjonujących komórek.
Tylko jak lekarz swoją świadomością jest w stanie ogarnąć odpowiednie dozowanie jeśli w naturalny sposób odpowiada za to System Operacyjny o olbrzymiej wydajności (kilka tysięcy wydajniejszy od dostępnego poziomu świadomości).
„gdzie ta energia w elektrolizie.
tu juz kompletnie nie wiesz o co chodzi. moze nie zrozumiales pytania,
proste zjawisko dla dzieci na stole mozna zrobic, a tyle problemow z wyjaśnieniem”
Cytuję za Wikipedią: „W elektrolizie energia elektryczna zamieniana jest na chemiczną, a w ogniwie galwanicznym kierunek przemian energetycznych jest przeciwny, tzn. energia chemiczna w procesie reakcji redoks zamieniana jest na energię elektryczną, co objawia się generowaniem prądu w obwodzie łączącym elektrody ogniwa.”
Każdy wie, jak dużo energii elektrycznej można zgromadzić w akumulatorach podczas elektrolizy.
Odpowiedz eljasz;
NIE elektrolizy TYLKO Dysocjacji.
Natomiast w elektrolizie nie dochodzi do wymiany ener. elektr. na masę chemiczną tylko ta energia jest użyta na rozdzielenie atomów, a ostatecznie można powiedzieć, że odwrotnie H+ O2 wydzieli energie cieplną przy spalaniu, ciepło też energia elektrom.
Jednak nie o to w moim pierwotnym pytaniu chodziło.
Tylko o porównania masy i objętości tlenu i wodoru.
Jeśli usunie się połowę wodoru stanowiąca odpowiednik jednego atomu wodoru H2O
to otrzymamy dwie jednakowe objętości o wielokrotnie różnych masach.
Prawo Avogarda mówi, że w tych jednakowych objętościach będzie tyle samo atomów.
PYTANIE było gdzie mieści się ta masa, bo ilość dodatkowych protonów, neutronów i elektronów w tlenie nie pokrywa różnicy mas w objętości makro atomu.
I odpowiedz ma nawiązywać do faktu, że to właśnie ta próżnia pomiędzy protonem i elektronem stanowi o MASIE czyli równoważnej energii.
O tym ja napisałem i Sedlak, a teraz Nassim Haramein.
Tylko, że to jeszcze nie wszystko , bo tą energię -masę trzeba wydobyć i tzw. naukawcy wymyślili sobie dodatkową cząstkę - „cząstka Higgsa” (czy coś podobnego) pokrywającą brakującą masę.
A nie o to chodzi, gdyż do wydobywania energii służy opisane przeze mnie URZADZENIE zwane CIEZKI – CHWAŁA!
Dodatkowo efekt mechaniczny działania tego układu można wykorzystać w tzw. silniku SEARLA. Poczytaj -
Antygrawitacja i generator efektu SEARLA.
newworldorder.com.pl/
Z tego mechanizmu można otrzymać i antygrawitację i ujemną moc, energię.
Wszystko ma wspólny mechanizm jednak niemożliwy do odkrycia laboratoryjnego, a jedynie w obliczeniach MATEMATYCZNYCH.
Jeśli się będzie wiedziało jaki problem rozwiązać!
Pytania dalsze jakie się nasuwają, to czym właściwie jest ENERGIA i co znaczy pojęcie c2 (światło do kwadratu) jedno to pojęcie matematyczne, a jak to wygląda w OBRAZIE Rzeczywistości.
Jak to wygląda jeśli zamiast mnożenia wykorzystasz dodawanie światła.
Jesteś matematykiem więc wytłumacz, a nie wypacaj – wypocaj odpowiedzi.
Dodam, że wszystkie cytowane i niecytowane tutaj „przysłowia” Einsteina są bardzo trafne, słuszne i prawdziwe – TYLKO z jedną UWAGA! Są to tzw. „stop klatki”, czyli bardzo małe wycinki Rzeczywistości zamrożone w czasie.
Inaczej matematycznie dt.
Nie chciał, nie umiał, nie widział całości mechanizmów połączonych razem na całej przestrzeni działania i przemian.
I jego wzór E=.. też w zasadzie NIE został dobrze zrozumiany, gdyż z przyczyn jak wymieniłem u góry (Ciężki), jedno c nie jest równoważne drugiemu i tylko w skrajnym przypadku można je mnożyć jako równoważne.
Dlatego dziwoląg wychodzi z masą gdy mamy do czynienia z pełną c - prędkością światła.
Ale rozwiązywać tego nie będę, bo mi nikt za to nie płaci. Nie mam grantu na doświadczenia.

Następna sprawa. Zadaje Pan pytanie:
„jakim sposobem do wnętrza ziemi weszło żelazo, skoro panuje w nim nieważkość, od 0.8 promienia nie ma grawitacji do wewnątrz.”,

musisz po prostu podtrzymać błędną teorie o jadrze z zelaza, bo innej nie posiadasz, a nie powiesz ze czegos nie rozumiesz”
Czy pisałem coś jądrze Ziemi. Ja nie wiem, z czego składa się jądro Ziemi.


Odpowiedz eljasz;
W kwestii ziemi i jego żelaznego jądra zadałem pytanie mniemając, że znasz teorię o przyczynach „powstawania pola magnetycznego ziemi”, a które jest podstawą dającą prolog powstaniu życia na ziemi.
Okazuje się, że nie słyszałeś o niej i bezprzedmiotowy jest dialog o tymże żelaznym jądrze, a nie żelazie we wnętrzu ziemi.
Ta teoria geologiczna twierdzi, że na powierzchni płynnego wnętrza ziemi znajduje się skorupa, płyty kontynentalne, a we wnętrzu tego płynnego ośrodka znajduje się twarde jądro żelazne. I cały czas pytałem o jego powstanie w ramach panującego braku grawitacji.
Żelazo samo w sobie, te które używamy, nie powstało w przemianach termojądrowych, tylko rosło sobie, atom do atom, aż powstały, cząsteczki z innymi atomami, grudki i tzw samorodki. Teraz znajdują na dużych głębokościach oceanicznych takie właśnie obiekty. I nie wiadomo z czego one zwiększają objętość, bo w wodzie morskiej jest bardzo mało żelaza.
A te samorodki rosną właśnie na zasadzie zamiany energii o odpowiedniej częstotliwości na masę wypełniającą atomy. Do tego potrzebne są struny i gwiazdy.
Polecałbym zapoznać się z ciekawymi obiektami geologicznymi czyli kamieniami które mają wnętrze puste . Kamienie mają nawet do metra wysokości i po przepołowieniu okazuje się że ich skorupa ma tylko kilka centymetrów, a wnętrze wypełniają np. różne kryształy.
I jest to dowód na moje stwierdzenie które napisałem w wykładzie odnośnie budowy atomu (choć wtedy nie znałem takich kamieni), że wszystko ładuje się od środka.
Dotyczy to wszystkim minerałów. A człowiek - ciało jest z nich zbudowany.

UWAGA:
dla pełnej hronologii czasowej wypowiedzi z tego miejsca należy przejść na początek tekstu części 1 - "Teraz coś napiszę odnośnie Pana..........."
Ostatnia1 rok 3 miesiąc temu edycja: eljasz od.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.106 s.