Nerka

  • eljasz
  • Autor
  • Gość
  • Gość
1 rok 3 miesiąc temu #23 przez eljasz
Nerka was created by eljasz
Nerka
-
UNREAD_POSTprzez Sadomaslo » wtorek, 13 kwietnia 2010, 17:17

Witam.
Trafiłem na ten portal "przypadkowo" a zatrzymałem się na dłużej (na
tyle aby przeczytać wykład, a następnie napisać niniejszy post) po
zobaczeniu "nerki" w jego logo u góry ekranu. Ten temat jest dla mnie
interesujący z osobistych przyczyn. Około rok temu, próbując zasnąć
nad ranem, długo znajdywałem się na granicy snu i jawy (piski w
uszach, paraliż ciała, a jednocześnie widziałem pokój), w końcu jednak
zasnłąłem i obudziałem się niewiele potem i od razu, choć byłem już
przytomny, pojawił mi się obraz właśnie tej "nerki", ale tylko jednej, zaś
koła obracały się nie jak w powyższym logo, ale odwrotnie do siebie i
stykając się-tak jak tryby w zegarku. Koła były różnej wielkości- lewe
większe, zaś prawe mniejsze. O ile pamietam, zasadę działania
"mechanizmu" interpretowałem w ten sposób, że na lewym kole
pojawiał się impuls, który od razy był przekazywany na lewe koło-
ponieważ były różnej wielkości, dopiero po jakimś czasie oba implsy się
spotykały. Rezultatu takiego działania nie jestem już teraz sobie w stanie
przypomnieć. Mogło chodzić o to, że w momencie spotkania oby
impulsów nastepowała reakcja organizmu na czynnik zewnętrzny. Przy
tym wiedziałem i byłem tego pewien, że ten obraz, to zasada działania
mózgu.
Korzystając z okazji chciałbym również prosic o ustosunkowanie się
również do faktu rozmów, jakie prowadziłęm "we śnie". Raz z moją
zmarłą babcią, która m. in. mówiła mi, ze ludzie kiedys znów będa mieli
futra, co raczej uznałem za mało prawdopodobne i raczej zabawne, a
sama rozmowa przez to również wydawałaby się mało znacząca, gdyby
nie to, że mimo iż spałem, czułem się doskonale przytomny i widziałem
wszystko w pokoju oraz miałem poczucie czasu.
Kilka rozmów przeprowadziałem równiez z "moim aniołem stróżem",
który za każdym razem pojawiał sie w różnych formach: dziecka (wtedy
polecił mi ponowne przeczytanie pewnej książki, czego dotąd nie
zrobiłem-nie wydawało mi się istotne), psa oraz jako trzy sarny.
Chciałym równiez prosić o wytłumaczenie zajścia, które przeżyłem ok. 2
lata temu, a polegało na tym, że położyłem się spać i obudziłem się w
chwilę potem, ale bez czucia mięśniowego i poruszałem się myślą.
Wiedziałem, że jestem poza ciałem, czułem że jestem w formie kuli i
byłem zupełnie spokojny. Ptrzeczuwałem też, że jestem wciąż na
naszym fizycznym planie- nadal grał telewizor (ten sam wywiad ,który
jeszcze oglądałem zasypiając), paliło się światło. Czułem się zupełnie tak
samo, poza tym że nie czułem ciała i nic nie słyszałem.
Na koniec, choć wiem, ze przeciągam w nieskończoność mój post,
chciałbym prosić o interpretację dwóch snów, które uważam za znaczące
dla mojego życia: w pierwszym stoję przy bloku z mojego rodzinnego
miasta, zaś na boisku stoi masywny i wysoki ponad bloki krzyż z jakby
rzeźbioną głową Chrystusa w środku - miejscu zetknięcia się obu palów.
W drugim wędruję ze znajomym na moich plecach, który nazywa sie tak
jak ja, który od czasu do czasu wydaje mi polecenia.
Pisze ten post, ponieważ mam nadzieję znaleźć osobe rozumiejącą moje
pytania, wątpliwości i mogącą na nie odpowiedzieć. Mam nadzieję, że
znajdę wśród odpowiadających kogoś, kto pomoże mi zweryfikować
prawdziwość tego co przytoczyłem albo może zauważyć zagrożenia,
jeżeli takie na mnie czyhają oraz zneleźć właściwą (moją) drogę.
Sadomaslo

Re: Nerka -
UNREAD_POSTprzez Sadomaslo » wtorek, 13 kwietnia 2010, 17:33

Chciałbym dodać, że powyższego posta skierowałem w głównej mierze
do autora wykładu, ponieważ to własnie opisywana przez niego "nerka"
skłoniła mnie do kontaktu. Pozdrawiam.
Sadomaslo

Re: Nerka -
UNREAD_POSTprzez eljasz » środa, 14 kwietnia 2010, 20:01

Animacja na stronie HOME jest tylko schematycznym układem dający
jedynie ogólny pogląd co na każdej kuli się znajduje. W wykładzie daję
dokładne opisy wielu możliwych układów działania „skrzydeł”, ich obroty
są zależne od polaryzacji pola, wielkość i kształt mogą być różne i ich
obraz jest odwzorowany w obrazach przyrody makro. Zawsze dwa koła
są zablokowane.
Ich budowa nie jest materialna.
Miałeś okazję się przekonać, że nie jesteś mózgiem i mogłeś przenosić
się pomiędzy różnymi przestrzeniami. Choć pewnie to inaczej
interpretujesz, a jak w to uwierzysz to skończysz latać, na długi czas.
w kwestii prośby anioła, to może nie dla ciebie ważne przeczytanie a dla
niego, raz można ulec tej sugestii. Jednak potem musisz podjąć decyzję,
że jeśli nadal będzie coś chciał to trzeba się odciąć, bo takie rozmowy
nie prowadzą do niczego dobrego.
Tak jak i z każdym zmarłym, który chciałby z tobą rozmawiać.
Łatwiej było by mi coś doradzić na temat faktu opuszczania ciała
gdybym wiedział czy uprawiasz jakieś formy uaktywniające, medytacje,
itp. i w jakim jesteś wieku.
Bo sytuacje takie się często zdarzają, ale kontynuacje zabaw źle się
kończą.
Napisz na kontakt jeśli nie chcesz na forum.
Sny dzielimy głównie na takie gdzie widzimy mechanizmy, i takie które
są symbolami dla naszej osobistej drogi. I ten właśnie na plecach umie
odczytać symbol i nakazuje ci co masz wykonywać, a ty jak gdyby
niechcący również zaglądasz na jego ekran, skoro wykład czytałeś to
wiesz co to Widzący.
Symbol twarzy Jezusa jest twoim osobistym symbolem, a ten na plecach
i nerka to mechanizmy i wspólne dla wszystkich.
Wielu moich korespondentów ma podobnego typu sny, jedni opisują
inni nie chcą przekazywać swoich relacji.
Zagrożeniem jest kontakt z umarłymi i innymi duchami – informacjami
oraz jakikolwiek trening tych umiejętności. Pozytywnym działaniem
ciągłe pogłębianie wiedzy i praca.
W kwestii futra to przecież napisane, że człowiek jest goły bo zgrzeszył,
co jest złego w futrze naturalnym skoro wielu zakłada sztuczne. W tym
okresie rozwoju nie może być naturalnego odzienia bo na skórze jesteś
właśnie TY jako świadomość.
eljasz

Re: Nerka i inne takie ...

UNREAD_POSTprzez Sadomaslo » sobota, 5 czerwca 2010, 17:24

Witam.
Postanowiłem dokleić ten post do zapoczątkowanego już przeze mnie
wątku, więc pozostaje mi mieć jedynie nadzieję, że, choć niezupełnie na
temat, nie umknie uwadze autorowi wykładu. Zbiega się z postem dot.
"nerki" o tyle, że traktuje o kolejnym urządzeniu / miejscu, które
widziałem w wizji i jestem ciekaw, jaką na ten temat otrzymam
odpowiedź. Również celowo nie będę opisywał moich odczuć na temat
tego miejsca (w innych stanach świadomości często "po prostu wiemy"),
ponieważ wolałbym skupić się na odpowiedzi autora.
Wizja zaczęła się jako sen, w którym (co chyba mniej ważne - początek
snu prawdopodobnie wskazywał jedynie kontekst tego, co zobaczyłem
później) najpierw wszyscy dookoła, a później również ja, zostajemy
uśmierceni poprzez "promienie" z nieba (wydobywające się z czegoś
jakby teleportów - co ciekawe, te rzeczy już widywałem we śnie
kilkakrotnie, ale do tej pory nigdy mnie nie trafiły - tym razem miałem
mniej szczęścia;), zaś następnie - i tutaj już byłem pomiędzy snem a
jawą - wiedziałem gdzie jestem i czułem rzeczywistość, ale obraz
pozostał - wszyscy przenieśliśmy naszą świadomość do wielkiej tuby, w
której każdy z nas miał swoje miejsce na jej ścianie w "szklanych"
bąblach szczelnie mieszczących się jeden przy drugim. Tak więc
wyglądało to trochę jak w filmie matrix, kiedy ukazane jest w jaki
sposób maszyny przetrzymują ludzi, tyle że tu byliśmy wewnątrz
czegośc ogromnego w kształcie tuby - na tyle dużego, że nie widać było
tego końca u góry ani u dołu. Całość była niezwykle jasna - błyszczała i
mieniła się.
Ta wizja przyszła jednak po przeczytaniu kilku rozdziałów wykładu, więc,
nie tak jak w przypadku nerki, którą widziałem w wizji długo przed
poznaniem tej strony, jest tu możliwość podświadomego kreowania
obrazu na podstawie rzeczy tu przeczytanych. Z drugiej strony,
wydarzyło sie to, kiedy chciałem poznać jedno z miejsc opisanych przez
autora wykładu, lecz zupełnie inaczej to sobie wyobrażałem. Stąd
interesuje mnie jego opinia bez przedstawiania moich poglądów na
temat co mogłem widzieć i czy coś takiego rzeczywiście istnieje.
P.S.: postaram się szybko założyć temat grawitacji - to opoźnienie
nastąpiło, niestety, ze względu na obowiązki dnia codziennego;) i inne
pasje. A więc, jak napisałby p. Janusz - system skutecznie odciąga mnie
od poszukiwania wiedzy;).
Ciepło pozdrawiam!!!
Sadomaslo

Re: Nerka -

UNREAD_POSTprzez eljasz » niedziela, 6 czerwca 2010, 09:31

Opisujesz zdarzenie - „najpierw wszyscy dookoła, a później również ja,
zostajemy uśmierceni poprzez "promienie" z nieba (wydobywające się z
czegoś jakby teleportów”.
Skąd pomysł, że „uśmiercanie” skoro dalej żyjesz, myślisz, może po
prostu „przeniesienie”, przełączenie do innej przestrzeni. Dotychczas nie
zostałeś namierzony, bo nie dałeś powodów do zainteresowania się
tobą, nie sięgałeś wyższej Wiedzy. I właśnie na tej drodze, którą
kroczyłeś dążyłeś do swojej zagłady jak i każdy kto żyje bez chęci
POZNANIA.
Skoro przeczytałeś tylko niewiele to pewnie nie mogłeś natrafić na opisy
jakie dałem w dalszych rozdziałach, a dotyczące strun, opisu ich
zastosowania w mechanizmach stworzenia, a obrazowanych w budowli
świątyni jerozolimskiej i kopiowanych w innych budowlach sakralnych.
Jesteś z punktu budowy podstawowej tylko NERKAMI „JA zbudowałem
twoje nerki” i tenże interfejs widziany pokrywa się dokładnie z twoją
obudową widzianą w innej przestrzeni niż obrazy tego świata, co dane ci
było zobaczyć.
Nie była to sytuacja w części na jawie i w części snu, była to właśnie
Rzeczywistość, a cała reszta obecna jest symulacją.
Ta cząstkowa wizja określa jak napisałem strunę i twoje w niej miejsce
jako Inkubatora, twoje położenie w stosunku do innych podobnych
świadomości, ale istnieje jeszcze inny obraz położenia w następnym
stopniu, którego ja niestety nie mogę określić, a może ich być miliony,
gdyż to zależy od twoich odczuć, stanów psychicznych w tam momencie
przeżywanych.
Twoją rolą jest poznanie alfabetu mechanizmów, które staram się
przekazać i z tamtych pobytów, wycieczek przekazanie relacji innym
świadomościom, tu obecnym.
Nie w taki ogólnikowy sposób jak to zrobiłeś lecz dokładnie, a zrobisz to
tylko wtedy gdy będziesz wiedział na co patrzeć, na co zwracać uwagę,
wtedy będziesz mógł określić swój poziom rozwoju.
Bańka twoja i pozostałych też nie jest tylko obudową, a kulą spełniającą
rolę wyższego stopnia procesora „OKA”, w powiązaniu ze tubą – struną
może stanowić mechanizm Głowicy.
W innej przestrzeni może taki mechanizm być widziany z innym
interfejsem, np. należy tu poczytać o pojęciu „Drzewa BOGA”. Jest taka
pozycja książkowa „Drzewo Bogów” opisująca legendy, przekazy z
dawnej wiedzy i wprowadzić nowe pojęcia.
„obowiązki dnia codziennego;) i inne pasje.” - nie muszą być stratą
czasu, lecz są etapem poznawania mechanizmów stworzenia, jeśli
oczywiście, jak napisałem, znasz alfabet i potrafisz w zdarzeniach makro
odszukiwać poszczególne połączenia ich działania. To wszystko służy
jednemu celowi, wybudowaniu odpowiednio silnego CIAŁA dla
świadomości, bo jak się przekonałeś samą świadomością zawsze
będziesz.
eljasz
Re: Nerka - BAńKA

UNREAD_POSTprzez eljasz » niedziela, 27 czerwca 2010, 09:56

Nie tylko ty żyjesz w bańce, pęcherzu, kuli ale każdy człowiek. w biblii
nazywane jest to "tajemną komnatą" w mechanizmach "głowicą"
(elementy opisane w wykładzie). oto kilka dowodów naukowych
www.nautilus.org.pl/?p=artykul&id=2075
tęcza
zdjęcia kuli na brzegach której następuje rozbicie pary wodnej i obraz
tęczy.
to bańka osobista autora/ki zdjęć. jest na takim poziomie że w tym
określonym momencie wyszła poza granice kuli i mogła zaobserwować
ją z zewnątrz i zrobić zdjęcie.
kiedyś widziałem film nakręcony w jakiś rok po wydarzeniach z 11/9
zburzenia wieżowców. pytano ocalałych w jaki sposób udało im się
wydostać z ruin. jeden z mężczyzn mówi o tym, że w w pierwszej chwili
wszystko zostało wypełnione dymem i kurzem, nic nie widział, ale po
pewnym czasie w jego otoczeniu wyrosła bańka w której została
przywrócona dobra, klarowna widoczność i jakiś głos powiedział do
niego - "idź do przodu". w ten sposób wyszedł bez problemów z ruin.
następna sprawa to kwestia fotografowania duchów w pewnych
miejscach i przez niektóre osoby.
tutaj takie przykładowe zdjęcie zmarłej zakonnicy -
www.kciuk.pl/Udalo-sie-zrobic-zd ... mzy-r17268
dlaczego dochodzi do takich ekspozycji? otóż cały "świat" zmarłych,
świadomości pozbawionych ciała znajduje się z tyłu naszych ciał
materialnych. można ten świat obejrzeć korzystając z ekranu z tyłu
głowy czyli z czarnowidztwa zwanego również "trzecim okiem". (patrz
wykład)
zdarza się, że taka świadomość stanie dokładnie z tyłu i w ten sposób
jej obraz odbija się w powierzchni TWOJEJ (fotografującego) bańki, jak
w lustrze i można ją zobaczyć.
musi zawsze dojść do połączenia trzech elementów - wybudowany,
rozwinięty człowiek, posiadanie aparatu rejestrującego, miejsce gdzie
przebywają świadomości jeszcze nie wcielone, nie chcące się wcielić lub
nie mogące.
nie muszą się wcielić gdy są zaopatrywane w energię ze swojego ciała
leżącego w "grobie", dokładnie z kości. jeśli trzeba mogą oddziaływać z
tyłu na poszczególne mechanizmy ludzkiego ciała i np. uzdrowić.
przejmują rolę Zastępów.
z innej pozycji, perspektywy, przestrzeni patrząc, np. OGRODU
BOSKIEGO, gdzie Synowie Boga kontrolują wzrost ludzkiej populacji
wygląda na Krzew Winorośli i jakaś określona grupa świadomości na
jedną jej gałąź.
tak więc wystarczy oderwać zgniłą i odrzucić PRECZ aby nie zarażała
innych dobrych owoców.
dobre pędy owoców odrywa się i przesadza na dogodniejsze miejsce
wzrostu.
w wykładzie również wyjaśniam zagadnienie bogini Kali którą można
spotkać właśnie z tyłu.
wracając jeszcze do sprawy tęczy, która pojawia się na widnokręgu w
odpowiednich warunkach po deszczu.
chyba umiesz już sobie wytłumaczyć, bo fizycy nie wiedzą dlaczego jest
łukiem, że również tam daleko jest granica jakiejś BAńKI.
Inaczej rzecz ujmując należy powiedzieć, że jest to w innej przestrzeni
widziana granica Chwały - Ciężkiego.
eljasz

Re: Nerka -

UNREAD_POSTprzez Sadomaslo » niedziela, 27 czerwca 2010, 10:49

Dziękuję za ostatni wpis. Ciężko wszystko przyjąć dla siebie jako pewnik
ale wiadomo, że tak robi tylko głupiec. Każdy ma własną droge poznania
i wszystko z zewnątrz należy traktować jako wskazówkę - drogowskaz
do poszukiwań prawdy poprzez własną weryfikację i poznanie.
Jednakże powyższym postem napomniałeś, że to był obraz Chwały, a, o
czym wcześniej nie wspominałem, właśnie ją chciałem ujrzeć przed
momentem, kiedy miała miejsce "wizja", tyle że to co zobaczyłem nie
pasowało mi do "urządzenia" według Twojego opisu, a więc mającego
związek z bozonem / polem Higgsa i nadającego masę materii ciężkiej.
Miałbym rozumieć, że ta wypełniona świadomościami zamkniętymi w
bańkach sala w kształcie tuby to jest Chwała, w której odbywa się
kreacja rzeczywistości włączjąc w to tworzenie masy?
Sadomaslo

Re: Nerka -

UNREAD_POSTprzez Sadomaslo » niedziela, 27 czerwca 2010, 11:19

Co do tęczy, pozwolę sobie nie zgodzić się. Tęcza ma zawsze formę koła
i związane jest to z kątem padania światła odbitego, które odbiera
obserwator. Jako rozszczepione (w formie tęczy) widzimy jedynie
światło odbite od kropel pod stosownym kątem do obserwatora.
Właśnie dlatego każdy z nas widzi swoją własną tęczę a jej wierzchołek
każdy zawsze ma nad głową. Dokłedniej środek tęczy znajduje sie na
przedłuzeniu linii prostej - dosłonecznej, łączącej słońce z okiem
obserwatora, zaś kąt miedzy dosłoneczną a linią poprowadzona od oka
obserwatora do zewnetrznego punktu podstawy teczy głównej 41-42,5
stopnia. Widzieć całą tęczę, a więc pełny okrąg, przeszkadza nam
horyzont ziemi. Możemy przecież wywoływać sztucznie tęczę na
zawołanie i w każdym miejscu - wystarczy mieć słońce za sobą i szlauch
ogrodowy no i voila! - dalej nie musze tłumaczyć. Dlatego nie jestem
pewien, czy zjawisko tęczy cokolwiek rzeczywiście wskazuje.
Sadomaslo

Re: Nerka - tęcza

UNREAD_POSTprzez eljasz » wtorek, 29 czerwca 2010, 09:18

przy okazji innej dyskusji napisałem -
w artykule Swiata Nauki 19/2009 str.72 w temacie "Tęcza" takie
znajdujemy wyjśnienie:
"Fizycy nie umieją wyjaśnić dlaczego widzimy widmo ciągłe jako zestaw
wyraźnie innych kolorów. Ostateczne połączenie różnych zjawisk, które
odbieramy jako tęczę następuje w naszych MOZGACH, a nie na niebie."
wygląda na to, że przy braku umiejętności wyjaśnienia zjawiska fizycy
powołać się w tej chwili mogą na procesy zachodzące w mózgu, a nie na
stole laboratoryjnym. LUB inaczej nie istnieje doświadczenie i świat
materialny gdyż wszystko jest wizualizacją.
widać, że lepiej znasz zagadnienie.
ja bym przy tłumaczeniu nie znając istoty sprawy wyjaśnił następująco.
okrągłość tęczy wynika z promieni odbieranych przez źrenicę oka, gdyż
jest okrągła i promienie muszą się na jej łuku zaginać, a resztę robi
mózg.
tęczę nie tylko widzisz nad głową ale również daleko przed sobą, i to nie
tylko ty ale wiele osób z różnymi kątami patrzenia. specyficzna jest
sztuczna tęcza "nad głową" albo przed sobą. ile osób ją widzi a ile może
dotknąć - i tą daleką też.
czy oglądałeś kiedy film przygodowy gdzie złodzieje wchodząc do
pokoju zabezpieczonego niewidzialnymi promieniami laserowymi
rozpylali cząsteczki aerozolu aby zobaczyć te promieniowanie?
nic nie było, a dopiero odpowiedniej wielkości środowisko warunkowało
odpowiedni rezonans z promieniami.
tak jest z tęczą, która jest pewną granicą zawsze jednakowej jakości i w
odpowiednim dla osoby miejscu, i dopiero aerozol wodnych kropelek ją
ukazuje.
kropelkami zalewasz pojemność 3 - 4 m sześć. a widmo ukazuje się w
JEDNYM miejscu.
"Dokłedniej środek tęczy znajduje sie na przedłuzeniu linii prostej -
dosłonecznej, łączącej słońce z okiem obserwatora, zaś kąt miedzy
dosłoneczną a linią poprowadzona od oka obserwatora do zewnetrznego
punktu podstawy teczy głównej 41-42,5 stopnia. Widzieć całą tęczę, a
więc pełny okrąg, przeszkadza nam horyzont ziemi. "
jakie to jest prawo fizyczne ?
czy tylko to są twoje obliczenia na fakcie.
fakt na jaki chciałem zwrócić uwagę i ukazać na polecanych zdjęciach to
PEŁNY okrąg, a nie łuk.
i jeszcze można na ten temat sporo napisać,...
eljasz
Re: Nerka -

UNREAD_POSTprzez Sadomaslo » niedziela, 4 lipca 2010, 21:33

"ja bym przy tłumaczeniu nie znając istoty sprawy wyjaśnił następująco.
okrągłość tęczy wynika z promieni odbieranych przez źrenicę oka, gdyż
jest okrągła i promienie muszą się na jej łuku zaginać, a resztę robi
mózg."
Nie da się zgodzic się z tym - wszystko co postrzegamy, nie tylko tęczę,
widzimy właśnie w opisany przez Ciebie sposób, a nic nam się nie
zakrzywia na źrenicy oka. Jeżeli tęcza miałaby powstawać w taki sposób,
to raczej widzielibyśmy ją na krańcach naszego pola widzenia albo, co
nawet bardziej prawdopodobne według mnie, przed oczami mielibyśmy
jedynie ferię barw. No chyba. że źle zrozumiałem.
Teoria dyfrakcyjna tęczy została opracowana przez Airy' ego - takie jest
pochodzenie kątów o których wspominałem.
Co do pytania o kształt tęczy, tj. dlaczego jest okrągła. Wydaje mi się,
że idziesz tokiem myslenia, że skoro krople deszczu spadają chaotycznie,
to również światło biegnące od nich w kierunku obserwatora powinno
rozpraszać się chaotycznie i przed oczyma obserwatora powinna powstać
zwarta ściana świetlna - chyba że tęcza jest zjawiskiem obiektywnym, a
nie tylko zjawiskiem optycznym. Byłoby tak istotnie, gdyby na krople
padało światło rozproszone z różnych kierunków, natomiast na krople
deszczu padają równoległe wiązki światła i stąd też wszystkie promienie
z kropli rozchodzą się i wpadają do oka pod określonym kątem w
stosunku do padania promieni słonecznych (42° lub 52°).
I kolejna Twoja wątpliwość, a więc możliwość obserwowania tęczy pod
różnym kątem jednocześnie przez kilku obserwatorów : jeżeli oko
znajdzie się w innym miejscu, nie pokrywającym się ze wskazanym przez
mnie kierunkiem - na przykład jeśli obserwator wzniesie się na samolocie
- to nie zobaczy łuku z braku odpowiedniego kąta w stosunku do słońca
za plecami.
Trudno oceniać prawdziwość filmiku polecanego przez Ciebie, ale
wygląda ciekawie i niełatwo wytłumaczyć go w powyższy sposób. Mi
pomysłu w chwili obecnej brak ale jeśli idzie o tęczę widywaną na niebie
- przychylam się do przedstawionej wersji.

Re: Nerka -

UNREAD_POSTprzez Gość » czwartek, 18 listopada 2010, 12:03

Na początku podniosles jeszcze następująca wątpliwość: "Fizycy nie
umieją wyjaśnić dlaczego widzimy widmo ciągłe jako zestaw wyraźnie
innych kolorów."
Przy rozpatrywaniu powstania zjawiska tęczy trzeba uwzględnić jeszcze
jedno zjawisko niejednakowego załamania fal światła o różnej długości,
to znaczy promieni świetlnych o rożnych barwach - dyspersji. W wyniku
dyspersji kąty załamania i kąty odchylenia promieni w kropli są różne dla
różnych barw.
Właśnie przyszło mi do głowy możliwe wyjaśnienie filmiku od Ciebie
(choć wciąż niepewne). Tęcza może powstawać nie tylko od
bezpośrednich promieni słonecznych; czasem powstaje ona także od
odbitych promieni Słońca. Można to zobaczyć nad brzegami zatok,
dużych rzek i jezior. Ponieważ promienie Słońca odbite od odpowiedniej
powierzchni (najczęściej wody) biegną z dołu do góry, to tęcza tworząca
się w tych promieniach może wyglądać nieoczekiwanie.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.214 s.