Lifechip.pl

Rozdział XIV

Struny – Palmy.

 

Problemem, którym się obecnie zajmiemy jest sprawa czegoś, co w Piśmie Św. nazywane jest „palmą”. W opisie świątyni Ks. Ezechiela rozdziały 41–44 mamy wielokrotnie użyte takie słowo, lecz bez rysunku niewiele znaczy, „na wszystkich ścianach dokoła, wewnątrz i zewnątrz, były wyrzeźbione cheruby i palmy, po jednej palmie między cherubami” 41,17–18. Jeśli była ich taka ilość muszą odgrywać ważną rolę.

Takie obrazy towarzyszą człowiekowi od początków istnienia i tworzenia się jego poszczególnych cywilizacji, nawet bardzo odległych od siebie, ale nie można było dotychczas zrozumieć ich znaczenia.

Rysunek przedstawia „palmę”.

 

Symbol ten był w rękach faraonów, jak również jest w rękach obecnych biskupów i stanowi symbol władzy. I nie jest to symbol kija pasterskiego. Dopiero w ostatnich latach nauka zaproponowała pewną teorię określającą budowę najmniejszych struktur materii i nazwała ją Teorią Strun. Tak, palma to w naszym języku struna i jest najmniejszą strukturą, i jest nawet mniejsza od podstawowej Cegiełki, czyli procesora, gdyż każdy jego element musi powstać w strunie. Jej wielkość określono na m, pewnie biorąc pod uwagę stałą Plancka.

Strunę można sobie wyobrazić jako elastyczną pończochę, rozdzielającą przestrzeń na część wewnętrzną i zewnętrzną (cherub pracuje w jednej i drugiej energii). Otóż jej ścianka to cienka przestrzeń nie wypełniona niczym, czyli Próżnia. Jest przestrzenią, która nie powstała z energii, czy materii, lecz powstała na podstawie uzgodnienia pomiędzy Dwoma Siłami i jest jedyną przestrzenią, o której można powiedzieć, że panuje tam próżnia. Wszystkie inne przestrzenie wydające się nam próżnią, np. przestrzeń pomiędzy orbitami atomu, czy przestrzeń kosmiczna są wypełnione polem – obraz wody, która jest nośnikiem energii. I jak donoszą nowe teorie w takich przestrzeniach następuje ciągła kreacja i anihilacja różnych podstawowych cząstek, a nie można ich wykryć jedynie z powodów technicznych. Występują tam zbyt małe czasy tych zjawisk. Jak to udowodnił matematyk rosyjski – Sacharow, próżnia jest najtwardszą strukturą jaka istnieje, niemożliwą do przejścia przez jakąkolwiek energię. Przejście energii to przelanie wody przez tą strukturę.

Czy może przejść przez nią informacja? Jego obliczenia dotyczą takich struktur w makrokosmosie, uwidaczniających się przy olbrzymich masach, lecz są prawdziwe na każdym etapie budowy materii.

Struny stanowią granicę pomiędzy poszczególnymi warstwami, z jakich jest wszystko zbudowane, czy to będzie skóra człowieka składająca się z poszczególnych warstw, czy to błona komórki, jej wewnętrznych organelli, czy struktura białek i DNA, czy granice pomiędzy galaktykami. Każda warstwa musi zostać wybudowana na powierzchni struny, a jak widać to z budowy poszczególnych struktur morfologicznych tkanek, jedna zawiera drugą wewnętrzną składającą się z kilku równorzędnych, w których zawarte są następne warstwy, itd. Ich budowa ma charakter „teleskopowy” i taki obraz został przedstawiony na wszystkich budowlach starożytnych w wielu zakątkach Ziemi, w piramidach Majów, świątyniach Dalekiego Wschodu i w architekturze chrześcijańskiej. Najbardziej znaną Polakom budowlą tego typu jest wieża kościoła na Jasnej Górze.

Struny spełniają kilka zadań i każde z nich jest wyjątkowo ważne w życiu człowieka, dlatego ich symbol jest w rękach władców „życia”. Dwie główne struny, których symbolem są kolumny w świątyni wybudowanej przez Salomona zostały nazwane: Jakim – „Jahwe utwierdził” oraz Boaz – „W nim Moc”, (jest tłumaczone jako „w Nim moc”, co oznacza, że tłumacz miał na myśli Boga, co jest błędem) Ks. Król.7,15.

Znaczenie w naszych pojęciach to – w jednej strunie jest Sterowanie, a w drugiej Moc, czyli Energia. Słowo „utwierdził” należy rozumieć jako wprowadzenie do niej odpowiednich Praw, które regulują wewnętrzne zależności.

Struna Sterowania Jakim, składa się z pięciu strun, z których każda ma w sobie dziewięć, natomiast struna Boaz – Mocy składa się z siedmiu i każda z nich ma w sobie jedenaście.

Obydwie główne struny są ze sobą skręcone pod wpływem działających sił tworząc znajomy obraz architektoniczny spotykany w dawnych i obecnych budowlach i stanowiący dla nas przyjemny element dekoracyjny. Jednak w przyrodzie spotykamy taką formę w elementach formy żywej, jest to obraz struktury DNA. Innym utrwaleniem tej formy są kolumny, pomiędzy którymi siadały i siadają Głowy Kościoła, można je zobaczyć w tle transmisji z Watykanu i powinniśmy stwierdzić, że stanowią jakiś ważny element dawniej znanej wiedzy, a nie ozdobę.

Z opisu zawartego w Starym Testamencie możemy się dowiedzieć, że razem wybudowano cztery kolumny, dwie osiemnasto-łokciowe I Ks. Król.7,13, oraz dwie trzydziesto-łokciowe II Ks. Kronik 2,15, opisy dotyczą tej samej świątyni i nie jest to pomyłka w liczeniu, czy inna miara łokcia, jak sugerują niektórzy bibliści. Na podstawie przekazanej Dawidowi instrukcji o budowie świątyni, Salomon kazał wybudować cztery kolumny, o czym świadczą dawne ryciny przedstawiające tą budowlę. W strukturze DNA możemy się doszukać tylko dwóch, jednak dwie pozostałe, są można powiedzieć, po drugiej stronie, w innej przestrzeni niewidocznej dla nas, a do zagadnienia wrócimy.

Ciało materialne powinniśmy budować w strunie „siódemce”, jako struna Mocy, natomiast ciało Świadomości w „piątce” (sterowanie), gdyż będziemy mieli do dyspozycji większą moc łączącą poszczególne cegiełki i struktury ciała do przeciwstawienia się Siłom Destrukcyjnym. We wszystkich ofiarach składanych na ołtarzu przewija się liczba „siedem”, „siedem jagniąt, baranów, Siedem okresów nad nimi przeminie” Daniel 4,13, „Słowa Pańskie…siedmiokroć oczyszczone” Ps.12,7 i inne fragmenty, oraz główny wzór zawarty w siedmioramiennym świeczniku, a jak wspomniałem wcześniej jest to era budowy ciała prochu. Budowanie przy takim rozdziale na struny niestety trwa dłużej, niż przy budowie: siedem – sterowanie, a pięć – energia mocy, gdyż i taka kombinacja jest możliwa.

Spotykamy się ostatnio z dużą ilością różnego rodzaju popisów przez wyznawców buddyzmu i mahometanizmu, w których demonstrują nadzwyczajne możliwości swoich ciał, a to dlatego, że dostali się prędzej do Mocy i fascynując ludzi wciągają ich w swoje społeczeństwo wyznaniowe. Jest przysłowie, „co nagle to po diable”, należy poczekać i budować ciało dysponujące jeszcze większymi możliwościami, przede wszystkim w zakresie sterowania Informacją. Oczywiście tutaj następuje rozdział pomiędzy tymi, którzy rozmawiają z drugą stroną poprzez Kobiety i tych, co posługują się pośrednictwem Szelmy Św.

Copyright © 2014 Lifechip.pl