Lifechip.pl

Rozdział XV

Tworzenie Energii Mocy.

 

Odkryto takie Prawo w fizyce i zastosowano we wszystkich monitorach, że naładowana cząstka nabiera pędu (prędkości) poprzez zwiększanie potencjału pola elektrycznego, natomiast zastosowanie pola magnetycznego powoduje zakrzywienie toru tej cząstki. Możemy tym sposobem wysterować miejsce uderzenia cząstki w powierzchnię ekranu i tworzyć poprzez świecące punkty – obrazy.

Przywołajmy teraz zasadę symetrii CTP i odwróćmy kierunek czasu, inaczej spróbujmy tej naładowanej cząstce za pomocą siły mechanicznej nadać pęd – rzucić nią, otrzymamy wtedy pole elektryczne, o ściśle określonych parametrach, natomiast, jeśli mamy do dyspozycji kanał o odpowiednio twardych ściankach, gdzie prowadząca cząstkę ściana będzie zmieniać jej krzywiznę lotu, to wytworzymy określone pole magnetyczne. Taka sytuacja zachodzi właśnie w strunach i efektem jest dokładnie określona wartość pola elektromagnetycznego, w zależności od pędu cząstki i wielkości struny. Oczywiście każdy koniec struny zwiniętej w przeciwną stronę jest w stanie wytworzyć pole magnetyczne o przeciwnych biegunach. Jest to pierwotne Prawo, a tylko jego odwrotność wykorzystana została do budowy urządzeń technicznych i niestety na tym etapie rozwoju nauki niewykonalne jest takie doświadczenie.

Aby nadać cząstce pęd w najprostszym przypadku można wykorzystać siłę grawitacji, której oddziaływania wytwarzane na wyższych piętrach muszą oddziaływać na elementy niższego piętra. Zawsze będzie obowiązywało Prawo z naszego widzialnego świata, wspomniałem wcześniej, że pęd cząstek kosmicznych jest wykorzystywany do tworzenia tej siły grawitacji (dla obiektów z prochu). Istnieje jeszcze jedna forma nadawania pędu cząstkom (to są tylko kamienie, kawałki skał), ale omawianie tego problemu wykracza poza ramy tego wykładu. Używam zamiennie słowa pola i wody, gdyż niewidoczne dla nas pole zachowuje się zawsze jak obrazy dotyczące wody i zjawiska z nim związane tłumaczone są zawsze na przykładach fali wodnej tworzonej na powierzchni np. interferencja fal, fale stojące, odbite. Aby uzyskać energię nam użyteczną pompujemy wodę na pewną wysokość i przelewając wykorzystujemy jej energię. Takie samo zjawisko dotyczy np. akumulatora, który pompujemy polem. O tym, że pole jest podobne do wody może przekonać nas obraz błyskawicy przyjmującej podobieństwo rzeki wraz z dopływami, a dla badającego naturę błyskawicy – to prąd, również taki obraz przyjmuje neuron. Jest zlewiskiem wody – pola, wraz z dopływami zwanymi dendrytami oraz długim aksonem. Jako, że zawsze występuje taki obraz podam jeszcze przykład doświadczenia z uwięzionym polem magnetycznym w nadprzewodniku, zarejestrowanym na zdjęciu jako obszar takiego dorzecza (Świat Nauki 6/94 s.12). Pomyśl o rzece wypływającej z Edenu z jej czterema odnogami. Jeśli chcemy sobie wyobrazić fale pola elektromagnetycznego począwszy od nisko energetycznego – fal radiowych do niosących znaczną energię fal promieniowania rentgenowskiego i kosmicznego, to należy porównać do obrazu wolno płynącego strumyka w pierwszym wypadku, i do ostro spadającej rzeki górskiej w drugim przypadku.

A przez ciało zbierane są skutki niesionej przez tą wodę energii.

Każdy z procesorów musi otrzymywać do działania pole o odpowiedniej wibracji, aby się wzajemnie nie unieszkodliwiały i dobrze sterowały odpowiedzialnymi za procesy życiowe urządzeniami np. bodźcotwórczymi serca. Natomiast za podniesienie pola na wyższy poziom energetyczny jest odpowiedzialny człowiek przez wielkość swojej pracy. Dla zorientowania się w sytuacji człowieka podam pewne podobieństwo nazwane (przeze mnie)„Syndromem konia”.

Stawiamy konia na takiej ruchomej taśmie, na której czasami trenuje się konie, sportowców, badając ich parametry wydolnościowe, ale nie napędzamy taśmy, lecz zmuszamy konia do chodzenia po taśmie i swoją siłą napędza podłączone urządzenia np. prądnicę ładującą akumulator. Na oczy tego konia zakładamy takie gogle jak przy oglądaniu rzeczywistości wirtualnej, na których dajemy obrazy pastwiska, drogi, stajni, czyli rzeczywistego świata z wszelkimi zależnościami dotyczącymi życia końskiego. Z wytwarzanej energii zasilamy komputer sterujący robotem, który podaje koniowi trawę, gdy się pasie, a wszystko tak urządzone jest całkowicie możliwe przy obecnym poziomie techniki. Koń ze swoją niską inteligencją niczego nie podejrzewa, gdyż innego świata nigdy nie widział, a z nadmiaru wyprodukowanej energii my będziemy korzystać. Problem zaczyna się wtedy, gdy koń jest zbyt leniwy by dobrze pracować, gdyż zaczyna brakować energii do zasilania. Najpierw zostaje uruchomiony bicz, ale jeśli to nie pomoże – koń zdechnie z głodu. Lenistwem zaszkodził tylko sobie, gdyż my postawimy tam innego.

Myślę, że umiejętnie wyciągając wnioski ze zdarzeń ludzkich, ich stosunku do pracy, można w pełni udowodnić, że człowiek jest właśnie w takiej sytuacji. Wystarczy spojrzeć na ludzi, którzy dużo chodzą albo przynajmniej codziennie spacerują, żyją długo i zdrowo. I przeciwnie, możliwość przemieszczania się za pomocą środków technicznych obniża zdrowotność i długość życia, co już zostało udowodnione naukowo.

Praca obecnych ludzi nie może służyć do napędu „prądnicy” i „ładowania akumulatorów”, gdyż jest to jedna wielka gmatwanina wielu nic nie znaczących czynności, pogoń za zjawiskami wyświetlanymi na ich ekranach. Dopiero, gdy zostaje uruchomiony bicz w postaci choroby lub nieszczęścia, muszą się zatrzymać i albo wyciągną odpowiednie wnioski, albo przechodzą na taśmę o mniejszej mocy i ciemniejsze Słońce na ich niebie. Ostatnio pojawiła się choroba nazywana – zespołem przewlekłego znużenia, której przyczyn nie można zlokalizować wg obowiązującej wiedzy medycznej, gdyż nikt nie bierze pod uwagę jakości i stylu życia tych ludzi. A objawy są charakterystyczne do braku zasilania elementów sterujących – zmęczenie, bóle głowy i gardła, bolesność węzłów chłonnych, bóle brzucha stawów i mięśni, zaburzenia regulacji temperatury, immunologiczne, nieprawidłowości w zakresie neuroprzekaźników. Zdarzają się epizody zatrzymania akcji serca i dopiero po jakimś czasie podejmuje pracę. Żadnego z markerów retrowirusów nie znaleziono.

Wracając do strun należy powiedzieć, że odpowiednie rozstawienie czterech strun (kolumn) w przestrzeni daje cztery rodzaje pól i każdy rodzaj dostarcza energii i odpowiednich wibracji innemu rodzajowi życia biologicznego.

Pole elektromagnetyczne produkowane w siódemce daje większe możliwości mocy dla budowanych w piątce procesorów i Enigm, wykorzystane powinno być przez zespół sterujący człowieka natomiast świat zwierzęcy i roślinny korzysta z innych układów. Dlatego np. zamrożone zwierzęta, bakterie mogą zostać przywrócone do życia przez człowieka, który uruchamia je swoim polem, natomiast nigdy nie przywróci do życia drugiego człowieka poddanego hibernacji. Struny są ze sobą skręcone, gdyż jak wiemy pole ma charakter wirujących wektorów elektrycznego i magnetycznego, lewostronnie bądź prawostronnie. Doszliśmy już do wiedzy, że istnieje równoważność pomiędzy masą i energią, poprzez słynny wzór E=mc2i potrafimy zamieniać masę na energię, to teraz należałoby się zastanowić nad kierunkiem odwrotnym, czyli energii w masę. Wiemy z obliczeń, że energia wszechświata przejawiającego się w widzialnej materii to tylko 10% całości, a część niewidzialna nazywana jest czarną materią. Lecz nie jest to materia, a energia, z której to powstała i powstaje materia. Obecna technika nie dysponuje jeszcze takimi urządzeniami, które mogłyby potwierdzić istnienie wokół nas tej pierwotnej energii o olbrzymich częstotliwościach, jak wspomniałem, opracowano jedynie teoretyczne założenia dotyczące takich zjawisk jak próżnia.

Strukturą, która zamienia te energie na bardziej użyteczną w tworzeniu świata jest zwinięta część struny, a wynikiem tego jest spin cząsteczek. Patrząc w przestrzeń kosmiczną widzimy zwinięte struktury galaktyk, które leżą w końcach strun o odpowiedniej im wielkości i zamieniają istniejącą tam energię w materię. Jeśli dochodzi do stanu zamiany energii fotonu na cząstki – elektron i pozyton, to dzięki temu, że foton jest umieszczony w strunie, cząstki te mają przeciwne spiny gdyż wychodzą z przeciwnie skręconych końców strun. I proces odwrotny – pozyton i elektron zbliżając się do siebie po torze spirali anihilują, tworząc foton.

Energia naszego istnienia to oddziaływania elektromagnetyczne, czyli z istniejących – najsłabsze, których źródłem, zbiornikiem, są przestrzenie w atomie. Zostają one naładowane z energii zawartej w jądrze, miejsca oddziaływań silnych. Przeniesienie tej energii na spin elektronu i moment pędu odbywa się poprzez skręcenie podłużne strun. Może to być skręcenie jednej struny, jak również skręcanie dwóch ze sobą i akumulowanie w nich energii, można powiedzieć – mechanicznej, a której wielkość będzie zależeć od długości strun, do momentu by ich końce się nie kręciły. Zjawisko akumulacji energii mechanicznej często wywołujemy skręcając dwie gumki, a ich energię rozkręcania wykorzystujemy do napędzania małych modeli czy w podobnych zastosowaniach.

Takie nakręcanie strun, w fizyce jest określane mianem – widm absorpcyjnych, a każdy z pierwiastków różni się ilością przechodzących przez niego strun i dlatego pochłania określone dla niego energie, objawiające się czarnym paskiem przy danej częstotliwości. Oznacza to, że pochłonie każdą ilość tej określonej energii. To samo dotyczy cząsteczek większości związków, ich atomy są w strunach i cała cząsteczka znajduje się w nowej zewnętrznej strunie nakręcającej się w momencie pobierania energii, a emitują w momencie rozkręcania. Lecz jest kilka cząstek, które ze względu na swoje specyficzne zadania są poza strunami (wyższego rzędu), bądź mają bardzo krótkie struny i nie wykazują własnego momentu obrotowego, momentu dipolowego, – są to cząsteczki wodoru H2, tlenu O2, chloru Cl2. Ołów ma bardzo długie struny i może wchłonąć dużą ilość wysokoenergetycznego promieniowania, ale przyjdzie czas, że będzie musiał energię oddać. Może jego struny są bardzo szerokie i przyjmuje wlewaną w niego wodę?

Elektron na danej orbicie nie jest trzymany przez współdziałanie przyciągania jądra i siły odśrodkowej, lecz przez powierzchnię struny i nigdy z niej nie wychodzi, z jednym wyjątkiem, kiedy jest zamieniany na energię z ponowną kreacją przy tworzeniu pozytonu, który wykrywamy w tzw. rozpadach beta z oddziaływaniami sił słabych jądra.

Aby sprawy teraz nie komplikować zbytnio, lecz wyjaśnić, muszę trochę nawiązać do wiedzy z dziedziny fizyki. Otóż elektron i pozyton to jednakowe wnętrze, ta sama skała, kamień gdy zbadamy z bliska te struktury, lecz w zależności od rodzaju wody (pola) w strunie będzie miał ładunek dodatni lub ujemny. W każdej ze strun współdziałających ze sobą, leżących naprzeciw siebie, znajduje się woda o innym znaku, dla nas to ładunek, natomiast z bliższej perspektywy jedna ma smak słony, a druga słodki. Można również wziąć przykład z różnicy smakowej związków o przeciwnych pH, czyli kwasów i zasad, które według obowiązującej wiedzy właśnie różnią się ilością ładunków dodatnich.

Patrząc z perspektywy wnętrza jednej ze strun, to po drugiej stronie ściany, później będę ją nazywał „czarną ścianą”, znajduje się pole o przeciwnym znaku i jest to antymateria. Działają tam Zastępy. Materię i antymaterię rozdziela każda ściana struny, a pokonać ją można znaczną energią, bądź posiadając kod otwierający przejście, bo ściana to tylko uzgodnienie. Antymateria, czy antyenergia nie jest gdzieś „tam”, w kosmosie czy mikrokosmosie, lecz jest wszędzie i stanowi integralną, nierozłączną część materii, jest to druga część Boga.

Przewodnik – metalowy pręt lub tkanka biologiczna, zwana neuronem, jest oparciem dla zestawu dwóch strun z przeciwnymi sobie polami. Są to dwie przeciwne rzeki pól, a płynący prąd jest wypadkową tych sił, jest zaburzeniem pól powstałym przez włączane gdzieś źródła pola. Jeśli dzielimy przewodniki prądu na posiadające nośniki dodatnie i ujemne, to nośnik jest zawsze ten sam, natomiast w zależności od faktu ile razy wpadnie w pole dodatnie lub ujemne, staje się albo pozytonem, albo elektronem. Dodatnie jądra nie mają niczego wspólnego z przewodnictwem, również tzw. „dziury”, czyli braki elektronów w powłoce.

To samo dotyczy jonów pierwiastków uczestniczących w przewodnictwie w tkankach biologicznych. Elektrony z neutralnych atomów wcale nie są usuwane, aby uzyskać jon atomu, zasada jest zupełnie inna. Aby oderwać elektron, potrzebna jest olbrzymia energia, najniższa to 13,6 eV, a ze względu na niemożliwość uzyskania takich energii w organizmach biologicznych takie rozwiązanie jest niemożliwe. Również działanie wodą, czyli dysocjacja nie spowoduje zjonizowania atomu. Rozwiązanie jest tylko jedno – umieszczać atom w różnych polach w zależności od potrzeby.

Tak wygląda zagadnienie, gdy zbliżymy się do obrazów powiedzmy, nanoświata czy struktur budujących i mechanizmów widzianych oczami Boga Stwórcy. Gdyż struny opisane w Piśmie św. są częścią Świątyni Boga, a czy jest to ciało człowieka? Odpowiedzieć musi sobie każdy indywidualnie na podstawie posiadanej wiedzy.

No, ale przede wszystkim trzeba chcieć wiedzieć!

Czy opisane przeze mnie zjawisko ma jakieś potwierdzenie w obowiązujących naukach? Jest ono zgodne z zasadą określaną mianem Wektora Poyntinga, która mówi, że cała moc jest przenoszona przez pole pomiędzy przewodnikami, a przewody wykonane z metalu, czy tkanki biologicznej nadają jedynie kierunek przenoszenia. Elektrony, pozytony, czy jony są pośrednikami zatrzymującymi pole w danym miejscu i kierującymi go do wykonania pracy na elementach stwarzających duży opór, indukcyjność, czy pojemność.

I jest to najważniejsza zasada przemian pola w użyteczną dla człowieka pracę, gdyż dzięki niej może żyć, czyli jego ciało staje się samowystarczalną maszyną do wykonywania czynności, a sterowaną niewielkimi impulsami, którymi dysponuje ciało Świadomości.

Jedzenie, o którym mniemamy, że dostarcza ciału energii stanowi element sterujący i dostarcza budulca jedynie w początkowej fazie wzrostu organizmu. Jego jakość, skład i sposób przyrządzania ma zasadniczą rolę w stanach psychicznych jako czynnik sterujący. Zapewne każdy słyszał o wielu doświadczeniach z ludźmi, którym jedzenie nie było potrzebne długimi latami, gdyż sterowali procesami dostarczania Mocy poprzez Świadomość, która posiadała odpowiednie kody przelewania Wody. Przyjmując takie wyjaśnienie, nie rozwiązane problemy z dziedziny nadprzewodnictwa oraz przewodników ceramicznych powinny stać się zrozumiałe.

Copyright © 2014 Lifechip.pl