Lifechip.pl

Rozdział XXI

Tworzenie kanałów kontaktu z drugą stroną struny.

 

Rola kości nie kończy się z chwilą śmierci ciała, o czym możemy się przekonać studiując dawne zachowania społeczności w tym zakresie. Dla pochówku wybierano specjalnie przebadane miejsca, by kości mogły się długo zachować w dobrym stanie, również balsamowanie ciała miało przede wszystkim zachować kości, gdyż resztę organów z mózgiem na czele – wyrzucano. Poczynając od przenoszenia kości Józefa z Egiptu, dbano o kości proroków, w których obecności działy się cuda, a dokonywano niszczenia kości proroków innych bogów, I Ks. Król.13,31 „Gdy umrę pochowajcie mnie w grobie, w którym został pochowany mąż Boży; przy jego kościach złóżcie moje kości”.

W judaizmie nadal kultywowane jest pojęcie świętości w kościach.

Możemy spojrzeć na czasy wczesnego chrześcijaństwa, gdzie kości Świętych umieszczano w rogach ołtarzy, na których sprawowano Msze Św., modlono się nad ich grobami, przedstawiając swoje prośby, które wielokrotnie były realizowane, np. grób królowej Jadwigi na Wawelu.

W chwili obecnej mamy do czynienia z ciągłym sprowadzaniem kości (prochów) ludzi wybitnych, zmarłych na obczyźnie. O ile było to kiedyś działaniem świadomym, o tyle teraz pozostała inercja, choć spełnia swoją rolę.

Najważniejszym aspektem tego wątku jest powołanie się na słowa Ewangelii dotyczące Jezusa, jako cytat ze Starego Testamentu, „Kość Jego nie zostanie (nie będzie) złamana” Jan 19,36, gdyż złamana kość traci swoje właściwości. Jakie?

Dla człowieka żyjącego, jego kości oprócz produktów widzialnych i zbadanych (proszę sobie przypomnieć sprawę białka indukującego czynniki wzrostu BMP), są źródłem czynnika hamującego, czyli Moli, które przypomnę, ma decydujący wpływ na połączenie pola z ciałem. Jak się później przekonamy, Świadomość może, i powinna, ale nie musi, przejść na inne ciało budowane w trakcie życia ziemskiego i wtedy będzie jej potrzebne Moli z tych kości.

Natomiast kości zmarłego umieszczone pod ziemią, za ścianą grobowca czy skalną nie powodują nawiązania łączności ze zmarłą osobą, lecz przyczyniają się do zmniejszenia poziomu informacji na ścianie (w tym miejscu), na rzecz prochu. Taka ściana staje się „czarna” i przepuszcza sygnały, czyli słowa stojącego przed nią (w takim miejscu), który nawiązuje łączność ze swoim Ojcem Niebieskim (lub Zastępami), który na pewno zrealizuje jego prośbę.

Największy problem jest w przekazaniu Jemu prośby, co możliwe na obecnym poziomie tylko poprzez „czarną ścianę”. Scena z II Ks. Król.20,2 przedstawia taką sytuację: „Wtedy Hiskiasz odwrócił się twarzą do ściany i modlił się do Pana…”. Taką rolę spełniała kiedyś tzw. ściana płaczu w Jerozolimie, która w tej chwili jest „biała”, taką rolę spełnia obraz na Jasnej Górze, inne cudowne obrazy i ikony w Prawosławiu, miejsca nawiedzane przez duże pozytywne Informacje. Najsilniejszym takim obiektem jest Całun Turyński i tak silnym, że może zawieszać obowiązujące w przyrodzie prawa, np. zmieniać zawartość izotopu węgla 14C w tkaninie.

Działanie tych cudownych obiektów z czasem się zmniejsza ze względu na podnoszenie się poziomu rozwoju informacyjnego ludzi, którzy chcą wykorzystać tą możliwość nawiązywania kontaktów. Dla jednego jest to biała ściana, a dla drugiego obok jeszcze czarna, a cud wykonany na nim powinien go raczej martwić niż cieszyć. Taka sama zasada musi obowiązywać w stosunku do ołtarza. Kiedyś wylewano na rogi ołtarza krew, która zamieniała się w proch, czyszcząc go z informacji i robiąc z niego „czarną dziurę”, przez którą kapłani nawiązywali z drugą stroną kontakt, „Jak mówił ołtarz” Obj.16,7.

Czystego mięsa ofiarowanego na ołtarzu nie należy mylić z padliną, w której jest krew, czy kości z trupami, które są nieczyste.

Ołtarz jest najważniejszym miejscem Magii, wszelkie obrzędy dokonywane na nim skierowane były i być powinny, na oczyszczenie go z informacji Morza tej strony, która zalewa każdą cząstkę prochu. Cała Magia Słów Jezusa z Wieczernika została skierowana na przekazanie możliwości zastąpienia ofiar ze zwierząt i ich krwi, na takiej samej wartości pod względem możliwości czyszczenia ołtarza z informacji elementy materialne bardziej dostępne, czyli chleb i wino. Jego Słowa o zamianie chleba w Ciało i wina w Krew, są kodem informacyjnym, nadającym im dla Morza tamte obrazy ofiar, których Ono nie rozróżnia. „… i krew będą pili jak wino, i będą jej pełni jak czara, jak rogi ołtarza” Ks. Zachariasza 9,15, przemienione Wino powinno być wylewane na rogi ołtarza, aby go oczyścić, Chleb powinien być spalany jak dawniej ofiary na ołtarzu, bądź spożywany jak za ofiary za winy, przez kapłanów, i nie dla zaspokojenia potrzeb energetycznych.

Zgodnie z obowiązującymi zasadami każda czynność niesie za sobą dwojakie znaczenie i działanie z jednej strony białe powoduje pojawienie się po drugiej stronie czarnego, i odwrotnie. Dlatego Magia ołtarza jest trochę bardziej skomplikowanym zagadnieniem niż przedstawiłem, ale wgłębianie się w zagadnienie to zadanie dla ludzi nazywających siebie kapłanami, którzy chcą być przedstawicielami ludu w stosunku do Boga, a nie odwrotnie.

Gest jedzenia produktów ofiarnych, to wprowadzenie programów – książeczek, „Wziąłem więc książeczkę z ręki anioła i zjadłem ją” Obj.10,9–11, „zjedz ten zwój i idź, a mów do domu izraelskiego” Ks.Ezech.3,1–3. Jaka jest obecnie rzeczywistość?

Obecnie wszystkie Ołtarze są po prostu białe, zbezczeszczane leżącymi ozdobami i techniką, a rytuały Magii nie istnieją. Ołtarze wykonuje się na byle stole i stołku, i uważają ci kapłani, że ich prośby i narzekania na zło zostaną wysłuchane. Jak się robi dużo szumu i chaosu wokół Mszy, to Ojciec Niebieski usłyszy i wszystkich zadowoli - oto idea obecnych ofiar. Nawet wykonanie drugiego ołtarza przez jedno z plemion, stało się przyczyną gniewu Boga Zastępów, „Przed tym tylko ołtarzem, w Jerozolimie, będziecie pokłon oddawać” II Ks. Król.18,22, „Przed jednym ołtarzem będziecie pokłon oddawać i na nim palić kadzidło” II Ks. Kronik 32,12.

W tamtych czasach oczyszczenie dwóch ołtarzy było niemożliwe, stąd ten zakaz, na domiar – kapłanami mogli być tylko członkowie jednego wybranego rodu.

Tylko w plemieniu Lewitów, synów Aarona, był odpowiedni Duch – odpowiednia Szelma, umożliwiająca tłumaczenie z ich języka, na język Boga Zastępów. Byli ludźmi, którzy stali na Lądzie i Morzu, a ich usta mogły wypowiadać słowa słyszane przez ścianę. Cóż pozostało do dnia dzisiejszego z tych obowiązujących zasad? Kapłani są ludźmi przypadkowymi, którzy się wybierają, a nie są wybierani według odpowiedniej zasady posiadania Szelmy, bo o Szelmie Św. nie ma co mówić na te czasy. Dotychczas było niewielu, którzy usłyszeli dobrze słowa powołania i zostali wyposażeni w odpowiednią Moc i uprawnienia, natomiast głosić i szerzyć Słowa Ewangelii (a nie swój komentarz) może i powinien każdy mężczyzna. Niektórzy z tych nazywających siebie energo-bioterapeutami powinni stać przy ołtarzu i prowadzić dialog z drugą stroną, ale tego nie robią, bo nie spełniają postawionych przez kogoś wymogów, kwalifikujących ich na kapłanów – nie umieją przemawiać do ludzi (Mojżesz), nie umieją śpiewać i innych zbędnych talentów im brak. Odpowiednich ludzi do tego celu można zauważyć wśród twórców w różnych dziedzinach nauki i kultury, dzieła ich rąk i Świadomości wyprzedzają epokę w której żyją o stulecia. Oni są motorem postępu cywilizacji, chociaż czasem są nie zauważani przez współobywateli. Oni są kapłanami rozmawiającymi z Bogiem Zastępów.

Zezwolenie na magię ołtarza kobietom, to po prostu paranoja. Msze sprowadzono do techniki gestów, dlatego kobieta nie może inaczej myśleć o Mszy i stwierdza, że potrafi te kilka gestów wykonać nawet z większym zaangażowaniem i miłością walcząc o kreowanie swojego ołtarza.

Przedstawiłem drugi mechanizm zastosowania Słów Jezusa wypowiedzianych w wieczerniku – przypomnę, że działają również na system wprowadzania kołków do budowania Krzyży. Pozostało jeszcze wyjaśnić kwestię spożywania Chleba przez biorących udział we Mszy, co na poziomie dotychczas opisanej wiedzy jest niemożliwe, gdyż ma powiązanie z dawnym rytuałem rozdzierania szat, więc do sprawy wrócimy. Jednak nadmienię, że Jezus również dokonuje Łamania Chleba i taką czynność programuje. Łamanie całego okrągłego placka (bo tak wyglądał chleb) na dwie części i połowy znowu na dwie części. Rytuały związane z Mszą Św. i Ofiarą są zmieniane co kilka lat, a każda forma jest tą jedyną i słuszną drogą, do następnej zmiany. Przyczyną takich zmian jest brak wiedzy o istocie Sprawy zawartej w Magii Ołtarza. Najdziwniejszy jest fakt, że kiedyś ręce człowieka były zbyt brudne by trzymać Ciało, natomiast plugawy język był wystarczająco czysty. Dopiero wprowadzenie mydła umożliwiło wiernym dotykanie Ciała.

W obecnych czasach jeden Ołtarz powinien przypadać na powierzchnię koła o średnicy 60 km, a z czasem każdy mężczyzna będzie miał swój, działający zgodnie z Prawami Ołtarz, gdyż jak wcześniej nadmieniłem, poziom działania Morza się zmniejsza.

W związku z okresem przemiany, w najbliższych latach działanie Magii zostanie zablokowane i musisz ten okres przejść z energią, którą wypracowałeś. Jedni pracowali, a inni czekali na raj. Wiedza o w/w zjawiskach być może jest domeną teologów czy kapłanów, ale raczej mogę zapewnić, że jest to jedynie wynik sztucznego podziału kompetencji do poszczególnych dziedzin wiedzy o Istocie Stworzenia. Natomiast naturalnym zjawiskiem jest, by każdy znał tą wiedzę i mógł ją stosować w swoim życiu dla budowania swojej Świadomości.

Copyright © 2014 Lifechip.pl