SideMenu
                   Problemy współczesnej fizyki
Teraz coś napiszę odnośnie Pana dalszych wypowiedzi.
Ponieważ Pan powołuje się na Einsteina, to może zacznę od cytatów jego wypowiedzi:

„NIE ISTNIEJE ŻADNA LOGICZNA REGUŁA, WEDŁUG KTÓREJ MOŻNA ODKRYĆ
PODSTAWOWE PRAWA PRZYRODY. ZDOLNA JEST DO TEGO TYLKO I WYŁĄCZNIE INTUICJA.
„ZAAWANSOWANA TECHNIKA BEZ ZAAWANSOWANEGO MYŚLENIA
I ROZWOJU DUCHOWEGO TO NIE POST ĘP – TO ZAGŁADA.”

„MATERIA JEST PO PROSTU UWIĘZIONYM ŚWIATŁEM.”
Albert Einstein

Odpowiedz eljasz;
reguła do odkrycia czegokolwiek NA PEWNO nie istnieje, gdyż odkrycie jest splotem wielu zdarzeń i mechanizmów.
twierdzi
„...ZDOLNA JEST DO TEGO TYLKO I WYŁĄCZNIE INTUICJA.”

więc pytam znowu co to jest INTUICJA, dla mnie to pojęcie jest niezrozumiałe w potocznym znaczeniu. O ile co to mogę jedynie w przybliżeniu dopasować do jakiegoś mechanizmu, może funkcji jakiegoś podpowiadania, albo słyszanych głosów, bo na pewno nie do szybkiej analizy zdarzeń i porównaniu z posiadaną wiedzą, i na koniec wypowiedzenie odpowiedniego rezultatu.
Jak udowadnia doświadczenie życiowe od czasu napisania tej wypowiedzi, największą intuicję posiadają KOBIETY - wróżki, czarownice i nawiedzone różnej maści, a teraz zastąpiły je tzw. panie PSYCHOLOG i dlatego rządzą tym światem.
Jednak nie znalazłem dowodu na fakt, żeby cokolwiek wymyśliły, aby popchnąć rozwój do przodu. Ich rewelacje są jedynie destrukcyjne, a gadka bełkotliwym rzucaniem plików.



Einstein wykazał, że materia nie jest... materią (!) – jest czymś w rodzaju zamrożonego światła
Podstawowy klocek budulcowy materii nie jest więc materią! Jest fotonem, a fotony są po prostu światłem, czyli energią .

Pana wypowiedź:
„ja uwazam zycie materialne za najwiekszy sukces Istnienia wyloniony ze swiata informacji.”
„przemiany ida w kierunku zniszcenia swiata duchowego” jest dla mnie zaskoczeniem.
Jak mam to rozumieć?.
Czy mógłby Pan to rozwinąć!?

Odpowiedz eljasz;
napisałem o tym w wykładzie i objawiłem mechanizmy, aby z tego zamrożonego światła zrobić trwałą materię. Polecam wykłady, korepetycje osobiste dla tych co chcą pogłębić wiedzę.
Napisane „MORZA już nie będzie!”

Ja natomiast wychodzę z filozofii pragmatycznej: nie trzeba wiedzieć wszystkiego, żeby wiedzieć coś. Jeśli tak, to trzeba się zdecydować czym ma być to coś. I dlatego wybieram według moich potrzeb i możliwości z jednoczesną prośbą do Ducha Świętego, aby mnie prowadził zgodnie z Jego Wolą.
Odpowiedz eljasz;
możliwości determinują potrzeby!, a najlepiej iść według mądrej zasady wpajanej dziecku przez matkę typu - „ nie czytaj za dużo synku, bo ci to na głowę zaszkodzi”,
w obecnych czasach dodają -
„idź ,pobaw się z pieskiem”

i tym sposobem stwierdzasz fakt, że jakakolwiek NOWA wiedza nie będzie miała do ciebie dostępu jeśli ci jej twój duch św. nie nakładzie do ucha.
Można jak zwykle zapytać jaki jest obraz twojego „Ducha Świętego”, jaka jego funkcja, A,.. A,.. najważniejsza rzecz w jaki sposób przetwarza informację, gdzie tworzy się jego świadomość. Tak sobie myślę, że jedyna możliwość to w mózgu, może ta niema, niedostępna część komórek neuronowych jest właśnie przez niego użytkowana.
Jak już coś czytam w twoich wypowiedziach o Duchu Świętym i jego codziennym
kontakcie to …...
to już kiedyś pisałeś gdzie ten duch cię wyprowadził i w co wprowadził.
Jeśli już DZIAŁA, to daje UMIEJETNOSC prawidłowego WYBORU pomiędzy dwiema opcjami, drogami postępowania lub wiedzy,....
„kiedy nauczy się rozróżniać dobro od zła”
WIEDZY, którą trzeba nabyć samodzielnie.
Pasteur za to powiedział, gdy mu zarzucano, że jego osiągnięcia są wynikiem jedynie szczęścia -
„szczęście w badaniach sprzyja tylko umysłom dobrze przygotowanym”.


aby nie zaciemniać tematów jeszcze dodatkowymi wątkami o Sedlaku i jego proroczych słów komentarz napiszę w rozpoczętym temacie „drogi poznania”
eljasz

dołączono z TEMATU ;
Re: Drogi poznania
odpowiedz dla tematu poezji Sedlaka. Czego profesorem był prof. ks. Sedlak? Skoro stał się twoim drogowskazem życiowym. Był też prof. ks. jan maria Bocheński. Dlaczego jego nie poczytasz ? albo M. Hellera, dostał nagrodę za oglądanie gwiazd i znalezienie tam boga. Sedlak był prof. od Biologii Teoretycznej, nawet nie od teologii, a swoje czyny zgodnie z przysięgą powinien skierował na ratowanie upadłych świadomości, a nie zajmował się geologią - jego specjalnością to cambr. Nie wymyślił teorii strunowej, nie wprowadził takiej nazwy, ani w swoich wypocinach nie zaproponował mechanizmu ich działania. Już w latach 70-75 pisało się o tej teorii dużo, ja czytałem w czasopiśmie "Problem". Nawet dziecko mając do dyspozycji nazwę jest w stanie dopasował ogólny sposób działania. No, struna to pewnie w gitarze i dźwięczy, a dla księdza (teologa) to musi był że Bóg na tej gitarze gra. Stwórca zaczął grał na tych strunach niepojętą uwerturę. Struny zaczęły drgał i w ten sposób zaczął się tworzył nasz Wszechświat. nie problem powyższe stwierdził. Ja dodałem drugą nazwę PALMY i taką nazwę mają u Stwórcy, wyjaśniłem budowę i zasady działania. AKUMULACJA ENERGII ! MYŚLIMY, ŻE SKŁADAMY SIĘ Z CIAŁA I KOŚCI, ALE W RZECZYWISTOŚCI JESTEŚMY ZBIOREM OBDARZONYCH INTELIGENCJĄ ELEKTROMAGNETYCZNYCH SYGNAŁÓW. Sedlak swoje zainteresowanie na pole elektromagnetyczne i jego inteligencję przenosi ze studiowania biochemii. Jego fascynacja sprowadza się do budowy cytochromów i przeskakiwania po nich tego pola dla uzyskania energii pozwalającej na egzystencję ciała. Ładowanie ATP. Tam dochodzi do elektrolizy z uzyskaniem energii, tylko nie wiedział on i nie wiedzą naukawcy, że te pole jest uzyskiwane WŁASNIE z próżni. Bo to moja teoria, albo wiedza, że pole jest wszechobecne, a cytochromy działają na zasadzie ogniwa paliwowego. Tutaj i tak jeszcze głębiej trzeba wejść i wiedzieć w jaki sposób to skała otrzymuje ładunek dodatni lub ujemny i staje się elektronem. No, cóż ale moja wiedza zdaje się nikomu nie po drodze do zbawienia. Tu należy przysłuchał się Duchowi św. aby potem przez wieczność nie powtarzał słów o "rogu i chamie". Sedlak nie miał możliwości poznania zasad informatyki, techniki komputerów, jednak jego drgania wewnętrzne przechodziły w rezonans w napotkaniu odpowiednich zewnętrznych odgłosów prawdy Istnienia. Szkoda, że nie istniała dla niego praca fizyczna, która mogłaby mu przedłużył życie dla dalszych obserwacji rozwoju techniki i wejścia na wyższy etap drogę poznania.');

Re: Problemy teorii obecnej fizyki.

READ_POST przez eljasz » poniedziałek, 1 marca 2010, 19:00
Wracając do tematu wypełnienia, budowy wnętrza Ziemi w czasopismo „Świat Nauki” luty 2010 str 22 ukazał się krótki art. pt. "Galopujący biegun".
I piszą:
"Północny biegun magnetyczny Ziemi opuścił Amerykę i błyskawicznie zmierza ku Syberii. W ciągu ostatnich dwóch dekad przebył już ponad 700 km. Jaka jest przyczyna tego zjawiska?"
....
"Źródłem magnetyzmu naszej planety są prądy elektr. występujące w pełnym roztopionego żelaza i niklu zewnętrznym jądrze. Przesunięcia pola magn. zdarzają się często, ( NIE "czasami" ale "często" tzn może co 100 lat lub 1000, dop. eljasz), a kluczową rolę w tym zjawisku odgrywa prawdopodobnie krążenie gorącej materii. Jedno jest pewne: bieguny magnetyczne przejawiają dużą skłonność do wędrówek i regularne (średnio co milion lat) zamieniają się miejscami.”
Wędrował dotychczas po 15 km na rok, a pod konie wieku galopował już 60 km roczne.
Stwierdził "tam ktoś" że pod wschodnią Syberią w jądrze zewnętrznym występują znaczna anomalia magnetyczna.

w komentarzu.
Tak nawiasem to co dzieje się z południowym? Może stoi w miejscu.

Czy następuje tylko przesunięcie północnego, a może po okresie przesuwania następuje jego zanik, bo łączy się z ośrodkiem go przyciągającym go. Siła magnetyczna pola Ziemskiego jest bardzo delikatna i słaba w porównaniu z produktami technicznymi.
A może ten ośrodek jest świadomie umieszczany w odpowiednim miejscu aby doprowadzać do przesunięć i neutralizacji pola.
Konsekwencją jest brak pola obronnego przed wiatrem słonecznym i zagładę życia biologicznego, skala zależna od czasu jego braku.
Czy nie mieliśmy takich zjawisk i nie tłumaczy się przypadkiem takich zagład uderzeniem meteorytów!
Czy przypadkiem tzw. meteor tunguski (syberyjski) nie jest obiektem przyciągającym?
Każdy z czytających mój wykład mógł się dowiedzieć, że tunguski jest Pojazdem – CHWAŁą i przybył w konkretnym celu na odpowiedni czas. Nie widać go, ale jest cały czas obecny i zdolny do niedługiego już startu.
Czy z opisów obserwacji i spotkań z UFO nie wynika, że w każdym przypadku następowały problemy z prądem elektr., Instalacje przestawały działać!
Itd. …


eljasz

Re: Problemy teorii obecnej fizyki.

READ_POST przez eljasz » czwartek, 21 kwietnia 2011, 18:37

Natrafiłem na niewielką wzmiankę naukową w „świat nauki” 11/10 str. 12
"Właściwie jak mały jest proton? -
- cząstka na orbicie - elektron, mion - często przelatuje na wskroś przez proton. (przez jądro) może przelatywać za każdym razem przez inny proton. -
być może to pierwsza wskazówka, że nasze rozumienie QED szwankuje" mówi fizyk z U.W. …..
QED - elektrodynamika kwantowa.

Fakt zawarty w tym jednym zdaniu jeśli stanie się źródłem dalszych poszukiwań i potwierdzeń może być najdoroślejszym odkryciem w obecnym destrukcyjnym podejściu do wiedzy na temat atomu.
Zostałby tym samym potwierdzony fakt, który opisałem w wykładzie i odkryłem 20 lat temu, że atom to nie kulka i zjawisko przechodzenie cząstek (elektron, pozyton) jest zjawiskiem ładującym energię, a czerpanym z jądra i wcześniej z próżni na co wpadł ostatnio Nassim Haramein (pisałem o tym, że otrzymał w związku z tym „odkryciem” nagrodę dla fizyków).
Jednak twardogłowość polskiej nauki nie da sobie szansy na przeanalizowanie moich wyników badań.

W temacie drugim nawiążę do dyskutowanego wcześniej tematu Słońca, gdy zadałem pytanie dotyczącetemperatury powierzchni i korony.
Nie wiedziałem, że gdzieś w swoich pokoikach fizycy również głowią się nad tą niewiadomą, gdyż oficjalnie zawsze mieli doskonale wytłumaczenia.
Okazuje się, że „bańka pękła” - oni nie znają odpowiedzi.

artykuł "Poczuć ciepło" Świat Nauki 04/20011
"Pytanie które dręczy heliofizyków od lat czterdziestych, brzmi: dlaczego zewnętrzne warstwy atmosfery Słońca, położone najdalej od produkującego energię jądra, są gorętsze od niższej atmosfery i słonecznej powierzchni.
Specjaliści zaproponowali wiele wyjaśnień tego zjawiska, od fal dźwiękowych lub magnetycznych rozpraszających energię w górnej atmosferze (zwanej koroną) po krótkie rozbłyski powstające w miejscach, gdzie łączą się splątane linie pola magnetycznego.
Ostatnie obserwacje, przeprowadzone za pomocą statków kosmicznych najnowszej generacji wskazują istnienie innego mechanizmu.
Badacze stwierdzili, że krótkotrwałe gejzery plazmy strzelające z chromosfery (niższej warstwy) zwane niekiedy spikulami lub bryzgami chromosferycznymi,wydają się odgrywać ważną rolę w procesie podgrzewania korony do temp. milionów stopni. Spikule których pochodzenie NIE jest jeszcze całkowicie wyjaśnione, istnieją przez zaledwie 100s, unosząc się z chromosfery z prędkością od 50 do 100 km/s. Badacze zauważyli, że gdy spikule, których temperatura wynosi kilkadziesiąt tysięcy stopni wystrzeliwują, znajdujące się nad nimi obszary korony rozgrzewają się do 1 lub 2 mln stopni. Naukowcy nie wiedzą jeszcze co rozpędza plazmę do tak wielkiej prędkości ani też, jaki mechanizm podgrzewa ją do do tak wielkich temperatur w koronie, związek istniejący między spikulami a grzaniem korony daje nadzieję na rozwiązanie 70-letniej zagadki."

Skoro nie potrzebują mojego wyjaśnienia (opartego na podstawowych mechanizmach) to sądzę, że w najbliższych kilku stuleciach uda im się rozwiązać zagadkę. No cóż, są już blisko - „spikule” rzeczywiście nagrzewają koronę. Pozostało odkryć skąd się biorą, a niestety nie jest to zagadnienie w ramach ich wiedzy o Pełni energetycznej Wszechświata. Bez uznania mojego wkładu intelektualnego w istnienie Strun – próżne ich natężanie umysłów. Pytanie naprowadzające może brzmieć – dlaczego te spikule nie ogrzewają bezpośrednio powierzchni? lub może się tworzą się w jądrze Słońca i nie wyhamowały (oddały energii) na powierzchni?

W jednym z ostatnich artykułów "Po nitce do kłębka" ś.n. 03/11 znalazłem opisy obserwacji dotyczących podziałów DNA, a dokładnie faktu, że odczyt kawałka DNA potrzebny do transkrypcji odbywa się dokładnie w środku kuli jaką tworzy jądro. Cała struktura genu jest tak układana, że tylko aktywne części są przesuwane do środka, a pozostałe nieaktywne znajdują się na zewnątrz.
cytat - "rozmieszczenie łańcucha DNA w jądrze komórkowym ma wielki wpływ na funkcjonowanie genów w zdrowiu i chorobie."
Powstaje nowy mechanizm, który decyduje o tym jakie geny powielić, pytanie – skąd ten mechanizm wie co jest potrzebne?
Oczywiście w swoim wykładzie dokładnie opisałem ten proces i miejsce gdzie zostaje odczytywany DNA, jakie energie działają, właśnie w środku kuli – GŁOWICY.

"Rewolucja się spóźnia" świat nauki 11/10 str. 46.
"projekt poznania genomu ludzkiego nie przyniósł obiecanych KORZYśCI."

myśleli mózgami, że staną na poziomie BOGA ZASTĘPÓW!

eljasz


Re: Problemy teorii obecnej fizyki - Słońce

READ_POST przez eljasz » poniedziałek, 8 sierpnia 2011, 19:41

Już dnia: Lis 21, 2004 22:05:08
ELJASZ wspomniał o problemie „powierzchni Słońca” tekstem:
„Naukowcy zaglądają na krańce wszechświata, są w stanie zobaczyć czarne dziury gdzieś tam znajdujące się miliardy lat świetlnych od nas, a co wiemy o słońcu, niewiele, bo nie znalazłem odpowiedzi na bardzo proste pytanie dotyczące temperatury powierzchni słońca.
Jeśli korona ma według obserwacji miliony stopni i wnętrze słońca według hipotez ma również miliony stopni to dlaczego na powierzchni jest tylko 6000 stopni.
Co jest w takim razie czynnikiem ochładzającym?
A może powierzchnia dopiero się zagrzewa do tych temperatur (zewnętrznej i wewnętrznej) ją otaczających i niedługo będzie wyższa.
A w takim razie dlaczego tzw. plamy są miejscami o niższej temperaturze niż powierzchnia.
Jaką rolę spełniają te bańki na powierzchni zwane ziarnistościami.”

następnie eljasz do tematu nawiązał przy artykule "Poczuć ciepło" Świat Nauki 04/20011
„Pytanie które dręczy heliofizyków od lat czterdziestych, brzmi: dlaczego zewnętrzne warstwy atmosfery Słońca, położone najdalej od produkującego energię jądra, są gorętsze od niższej atmosfery i słonecznej powierzchni.”
Eljasz znając odpowiedź próbował jedynie znaleźć podobnie myślącą świadomość, pobudzić do rozmyślań i rozwiązania tego problemu. Nie powiodło się, a przecież nie było to takie trudne zagadnienie.

Eljasz rozwiąże więc zagadnienie i może po wielu latach spotka w innej przestrzeni tego kto zapamiętał problem i będąc szamanem jakiejś grupy społecznej na pamiątkę swojego pobytu w dzisiejszych czasach będzie nauczał prawd o powstaniu Wszechświata wg powyższego schematu Wiedzy.

Przecież napisane, że WSZYSTKO powstało z wody i podstawowym budulcem w próżni i nieważkości Kosmosu jest KROPLA WODY.
PRZYJMUJE zawsze formę kuli lub dysku w zależności od prędkości wirowania.
Z takiej KROPLI powstał układ Słoneczny.
Przecież resztki takiej materii zawierają komety, wodę i cząstki pyłu.
I Ziemia powstała z kropli wody i Słońce powstało z kropli wody.

Odnośnie Ziemi – promieniowanie kosmiczne hamujące we wnętrzu tej kropli wody rozgrzało ją do tysięcy stopni, a ciśnienie wewnętrzne zrobiło swoje, czyli utrzymało stan ciekły. Do tego napotykany pył kosmiczny się przyklejał i też topił tworząc równomierną warstwę czyli powierzchnię obecnej ziemi, która po ostygnięciu dała możliwość zaszczepienia życiem biologicznym.
We wnętrzu Ziemi nie ma żadnego żelaza czy roztopionej skały tylko woda o czym świadczy chociażby średnia gęstość planety.
To woda nadal rozgrzewa i topi skały wyrzucając parę i pył przez wulkany, które niedługo....
Pole magnetyczne nie jest, jak to już wielu naukowców dopuszcza do wiedzy, wytworem jakiegoś kręcącego się żelaza, gdyż magnetyzm zanika już przy 800 stopniach, tylko powstaje jak przy każdym dipolu – gdyż jest nim woda.

Teraz kwestia Słońca i mechanizmu dzięki któremu mogło powstać życie na Ziemi.
Jest również kroplą wody, która się nagrzewa od KORONY zbijając jej temperaturę do 6000 stopni. Gdyż tylko taka energia promieniowania jest przyswajalna przez chlorofil roślinny. Niewielka zmiana temperatury momentalnie niszczy ten chemiczny filtr łapiący wysyłaną Wodę wraz z energią – Praną.
We wnętrzu Słońca nie zachodzą żadne procesy syntezy jądrowej, o ile do takich dochodzi do to jedynie w rzadkich przypadkach w dolnych warstwach Korony z rozpadu wody na wodór i jego syntezy do helu. Ciemne plamy czyli niższa temperatura jest, jak to się łatwo teraz domyśleć, wynikiem odprowadzania ciepła do wnętrza Słońca, a nie wyprowadzania z niego. Istnieją również dowody, że Słońce emituje silne dźwięki, co byłoby niemożliwe przy wypełnieniu gazem.
Kwestią do rozwiązania jest jedynie poznanie Istoty tworzenia Energii w Koronie. Czyli mechanizmu tworzącego SPIKULE.
Jak powyżej napisano „Badacze stwierdzili, że krótkotrwałe gejzery plazmy strzelające z chromosfery (niższej warstwy) zwane niekiedy spikulami lub bryzgami chromosferycznymi, wydają się odgrywać ważną rolę w procesie podgrzewania korony do temp. milionów stopni.”

I teraz na koniec dowody naukowe, że tak właśnie powstają układy planetarne przydatne do tworzenia życia.
Ostatnie doniesienia o odkryciu gwiazd wytwarzających WODĘ są fundamentalnym dowodem na powyższe opisy.

Zapraszam do podważenia powyższego dowodu.
Prawa autorskie należą do Janusz Lusiński.


wolnemedia.net/nauka/gwiazda-wyr ... kosmiczna/
Gwiazda wyrzuca wodę w przestrzeń kosmiczną

Opublikowano: 18.06.2011 | Kategorie: Nauka, Wiadomości ze świata

W odległości 750 lat świetlnych od Ziemi znajduje się podobna do Słońca formująca się gwiazda, która z olbrzymią prędkością wyrzuca w przestrzeń kosmiczną… strumienie wody. Odkrycie to może wskazywać, że protogwiazdy wypełniają kosmos wodą.

Nowo odkryty obiekt wyrzuca wodę z obu swoich biegunów i jednocześnie pochłania otaczającą go materię.

Lars Kristensen, astronom z holenderskiego uniwersytetu w Leiden mówi, że ilość wody wyrzucanej w ciągu sekundy przez gwiazdy jest sto milionów razy większa, niż w tym samym czasie przepływa przez Amazonkę. Także prędkość wody jest olbrzymia. Astronomowie ocenili ją na 200 000 kilometrów na godzinę.

Gwiazda, która znajduje się w konstelacji Perseusza liczy sobie zaledwie kilkaset tysięcy lat i jest otoczona wielką chmurą gazu i pyłu. Dzięki należącemu do Europejskiej Agencji Kosmicznej Hershel Space Observatory, uczeni mogli zajrzeć do wnętrza chmury i wykryli sygnatury tlenu i wodoru, które poruszają się wokół gwiazdy. Analiza ich ruchu wykazała, że woda powstaje w gwieździe, gdzie panuje temperatura kilku tysięcy stopni Celsjusza, a gdy zostaje wyrzucona na zewnątrz, do chmury, której temperatura sięga 100 000 stopni, zmienia się w formę gazową. Gdy gazy dotrą na odległość około 5000 j.a. od swojej gwiazdy, napotykają na obszar gwałtownego spadku temperatury, gdzie ponownie powstaje z nich woda.

Dopiero zaczynamy rozumieć, że gwiazdy podobne do Słońca prawdopodobnie przechodzą w młodości przez bardzo burzliwy etap. Wówczas wyrzucają z siebie bardzo dużo materiału, z którego część znamy pod postacią wody – mówi Kristensen.

Opracowanie: Mariusz Błoński
Na podstawie: National Geographic
Źródło: Kopalnia Wiedzy

wolnemedia.net/nauka/najwiekszy-rezerwua...dy-we-wszechswiecie/
wiadomosci.onet.pl/nauka/odkryto-najdals...ody-w-kosmosie/lqyth

Największy rezerwuar wody we wszechświecie

Opublikowano: 26.07.2011 | Kategorie: Nauka, Wiadomości ze świata

Dwie grupy astronomów, obie pracujące pod kierunkiem uczonych z California Institute of Technology (Caltech) zaobserwowały największy znany nam rezerwuar wody we wszechświecie. W okolicach kwazaru, znajdującego się 12 miliardów lat świetlnych od Ziemi, zauważono parę wodną, której jest co najmniej 140 bilionów razy więcej niż wody na Ziemi. Wagę wody ocenia się na 100 000 razy większą od wagi Słońca.

„Środowisko wokół kwazaru jest wyjątkowe ze względu na olbrzymią masę wody. To kolejny dowód, że woda jest wszędzie i występowała we wczesnych etapach istnienia wszechświata” – mówi pracujący obecnie na Caltechu Matt Bradford z NASA, szef jednego ze wspomnianych międzynarodowych zespołów naukowych. Na czele drugiej grupy stał Dariusz Lis, zastępca dyrektora Caltech Submilimeter Observatory.

Wspomniany kwazar to obiekt oznaczony jako APM 08279+5255. Kwazarowi towarzyszy gigantyczna czarna dziura o masie przekraczającej 20 miliardów mas Słońca.

Bradford mówi, że samo odkrycie wody nie jest zaskoczeniem, jednak niezwykła jest jej ilość. Wspomniana para wodna znajduje się wokół czarnej dziury, tworząc gazową chmurę o średnicy setek lat świetlnych. Chmura jest niezwykle gęsta i gorąca. Oczywiście jak na warunki kosmiczne. Jest ona co prawda 300 bilionów razy rzadsza od atmosfery Ziemi, jednak wciąż jest 10-100 razy bardziej gęsta niż gaz w typowej galaktyce. Jest też 5-krotnie cieplejsza.

Szczegółowa analiza pary ujawniła, że znajduje się w niej np. węgiel. Specjaliści szacują, że materiału w okolicach czarnej dziury jest tak dużo, że może ona powiększyć się nawet sześciokrotnie.

Opracowanie: Mariusz Błoński



Re: Problemy teorii obecnej fizyki.

READ_POST przez eljasz » sobota, 22 października 2011, 20:34
W temacie Słońce znalazłem jeszcze poniższe informacje, które mogą stanowić dodatkowe uzupełnienie mechanizmów występujących w procesach przekazywania energii na Ziemię.
„- Elektryczne Słońce
pl.wikipedia.org/wiki/Elektryczne_S%C5%82o%C5%84ce
Elektryczny model Słońca – zaproponowana w 1979 roku przez Ralpha E. Juergensa hipoteza funkcjonowania Słońca. W pracy swej powołuje się on na prace Hannesa Alfvéna i Immanuela Velikovskiego dotyczące przepływu prądu elektrycznego w plazmie. Hipoteza Juergensa jest krytykowana jako pełna sprzeczności i wybiórczo traktująca obecny stan wiedzy fizyki[1], na przykład zakładając, że we wnętrzu gwiazd nie występują termonuklearne procesy syntezy helu, ale gwiazdy są miejscami, które odbierają płynący przez Wszechświat w wielu strumieniach prąd elektryczny.
Elektryczny model Słońca objaśnia zjawiska zachodzące na Słońcu za pomocą prądów elektrycznych, wyładowań i praw elektryczności. Model ten jest odrzucany przez ogromną większość naukowców ponieważ zakłada, że we wnętrzu gwiazd nie występują termonuklearne procesy syntezy helu, ale gwiazdy są miejscami, które odbierają płynący przez Wszechświat w wielu strumieniach prąd elektryczny. Hamowanie naelektryzowanych cząsteczek w atmosferze Słońca ma ją rozgrzewać do milionów stopni i wyjaśnia dlaczego powierzchnia Słońca jest stosunkowo chłodna (jest to niemożliwe ponieważ korona słoneczna jest rzadka i nie byłaby w stanie wyhamować tych strumieni cząstek)[potrzebne źródło]. Inną kwestią sporną, wg twórców tej teorii, jest grawitacja. Głoszą oni, że elementem potwierdzającym teorię elektryczną ma być brak wykrycia fal grawitacyjnych, postulowanych w standardowym modelu.
Plamy na Słońcu to, wg elektrycznej teorii, wewnętrzne warstwy gwiazdy, które odkrywane są w wyniku przepływu większej ilości energii, co powoduje, że w ich otoczeniu występuje bardzo silne pole magnetyczne wytwarzane przez dopływający prąd. Gdy dopływa więcej energii z dalekich obszarów kosmosu – powstają plamy. Wraz z pojawieniem się plam na Słońcu jest ono bardziej aktywne, a co za tym idzie także cieplejsza staje się korona słoneczna, która emituje w otaczającą ją przestrzeń więcej ciepła. Według tej teorii, wnętrze Słońca najprawdopodobniej w ogóle nie dostarcza ciepła na zewnątrz i nie zachodzą tam reakcje nuklearne.
Obecne stanowisko nauki
Według powszechnie uznanej teorii Słońce jest miejscem gdzie w procesie przemiany wodoru w hel wytwarzana jest energia. Wnętrze Słońca jest gorące i ma temperaturę rzędu kilku milionów kelwinów, która to temperatura wynika zarówno z wytwarzania energii w procesach termonuklearnych, jak i siły grawitacji. Elektryczny model Słońca opisuje zjawiska zachodzące na Słońcu za pomocą prądów elektrycznych, wyładowań i praw elektryczności. Powszechnie uważana za poprawną teoria także uwzględnia zjawiska magnetyczne i elektryczne w gwiazdach, opisując zjawiska pola wmrożonego i rekoneksji magnetycznej wyjaśniające przenoszenie energii przez pole magnetyczne.” - tyle z encyklopedii.

Oraz z dawnej wiedzy, co nie oznacza że błędnej czego postaram się dowieść:

„Kartezjusz podjął próbę opisu ruchu planet i według niego napędem są wiry materii kosmicznej, jednak jego model nie znalazł uznania matematyków i został odrzucony.”

- Czy matematycy w tym okresie wiedzieli o wyrzucanej plazmie i jej własnościach?

Dołączam obrazek dawnej wizji działającego mechanizmu, który nadaje ruch Ziemi, ewentualnie jego określonych obszarów – powiedzmy, że obszarów w Chwałach.

Teraz puśćmy trochę wodze fantazji i wyobraźmy sobie, że te tryby nie są obiektami czysto materialnymi lecz stanowią pole elektromagnetyczne o tak dużej sile, że mogą współdziałać (tak jak w silniku elektrycznym). Będziemy mieli niewiele olbrzymiej mocy „trybów pola” na Słońcu występujące w trakcie wybuchów plam oraz słabsze ale gęściejsze „tryby” pola elektromagnetycznego ziemskiego, czyli prosty mechanizm jak w zegarku gdzie tryb ze sprężyną poprzez przekładnie mechaniczne napędza wskazówkę.
Dowody zależności pomiędzy aktywnością Słońca – ilości wybuchów plam z temperaturą na Ziemi jest już dostatecznie udowodniona naukowo, tylko nie wiadomo dlaczego tak się dzieje. Ostatnia mała epoka lodowcowa mająca miejsce w XV- XVI wieku była ściśle skorelowana z małą aktywnością słoneczną. I nawet ostatnia zima 2010 na 2011 była bardzo mroźna gdyż przypadła na końcowy okres braku aktywności Słońca. Dopiero na wiosnę Słońce wybuchło fajerwerkami i miejmy nadzieję, że przekazało sporo energii do napędu ziemskich mechanizmów regulujących jej ekosferę. Będziemy mieli niedługo okazję zaobserwować czy obecna zima 2011/12 będzie łagodna czy mroźna.
Teraz druga sprawa, w którą należałoby się wgłębić, a chodzi o powiązanie obrotów planet układu Słonecznego i być może innych, z występującym na tych planetach polem elektromagnetycznym. I z tego co wiem na hot to Merkury nie ma pola osłaniającego i również ma bardzo małe obroty wokół swojej osi.
Pytanie o głębszej treści przy takim założeniu jest następujące:
czy życie człowieka na Ziemi ma decydujący wpływ na aktywność Słońca? Czyli czy Ziemia energię otrzymuje w sprzężeniu zwrotnym czy tak sobie - z Chaosu „stosu termojądrowego”.

Załącznik
mechanika chwaly.jpg (74.75 KIB) Przeglądane 2865 razy



Re: Problemy teorii obecnej fizyki.

READ_POST przez Jonasz » sobota, 22 października 2011, 21:53

Korzystając z okazji - wklejam link do lepszej jakości wyżej przytoczonego obrazka.
pozdrawiam wszystkich
en.wikipedia.org/wiki/File:Flammarion.jpg

Jonasz
Posty: 6
Dołączył(a): wtorek, 6 października 2009, 08:50



Re: Problemy teorii obecnej fizyki.
Muszę dokończył pewien temat rozpoczęty w poniższym temacie Biblijne Wyjście z Raju wtorek, 29 czerwca 2010, 08:54 ... kto czytał o budowie i wystroju świątyni ? aby zrozumieć budowę wszechświata i np. cząstek podstawowych. oczywiście w wykładzie sprawa jest wyjaśniona i teraz mogę tylko odwoływał się do najnowszych odkrył i wskazywał, że ja to już opisałem jednak nie mam z kim na ten temat rozmawiał. polecam najnowszy nr świata nauki 06/2010 i artykuł o neutrinach. jest tam duże zdjęcie z rozpadu cząstek na którym naukowcy zobaczyli jeden szczegół - neutrino, ale nie widzą reszty, bo ich znaczenia nie znają. może ty, może kto inny jest w stanie zdobył i udostępnił ogółowi skan cyfrowy tego zdjęcia, to czarno na białym wskażę elementy opisane przeze mnie w wykładzie i ich znaczenie w tworzeniu cząstek....
Re: Biblijne Wyjście z Raju

POSTprzez eljasz » czwartek, 1 lipca 2010, 08:37
po kilku godzinach poszukiwał udało mi się znaleźć te zdjęcie w internecie

www.symmetrymagazine.org/pdfs/200908/logbook.pdf
poniżej

 

 


porównaj teraz z moim rysunkiem w wykładzie rozdział XV na zdjęciu są doskonale uwidocznione pętle w jakie wpada cząstka-elektron po rozpadzie neutrino.



zdarzenie tego typu, obserwowane w komorze pęcherzykowej Gargamelle w C.E.R.N. w 1972 roku. analizująca oddziaływania wiązki neutrin dostarcza jednego z największych fizycznych odkrył : neutrina mogą oddziaływał z inna cząstką i pozostał neutrinami. wnioski to odrębny temat był może otworzę nowy temat jeśli będzie zainteresowanie jakiegoś specjalisty. od tego czasu (06.2010) żaden naukawiec nie zainteresował się problemem. dopiero teraz udało mi się zrobił skan zdjęcia z komory pęcherzykowej więc przedstawiam. W temacie 2 raport o osiągnięciach w sprawie prądów mierzonych na głowie czyli EEG. pomimo wielu wysiłków, pytań do znawców tematu zgodnie z jaką zasadą fizyczną prądy z neuronów przechodzą przez 5 warstw elektrolitu na powierzchnię skóry głowy - NIE UDAŁO się wyjaśnił zagadnienia. umieściłem to pytanie również na pewnej stronie forum fizycznego po kilkunastu miesiącach przeczytało tekst ponad 12 000, i nikt nawet autor nie potrafił sensownie sklecić wyjaśnienia

Problemy doświadczalne obecnej fizyki 2 lata 10 miesiąc temu

c.d.


Problemy teorii obecnej fizyki.
ELJASZ Posted: Lis 21, 2004 22:05:08
W numerze październikowym "świata nauki" znajduje się przegląd osiągnięć dokonanych w dziedzinie techniki dzięki odkryciom Einsteina oraz dalsze losy prac nad jego teoriami w świecie fizyków. Artykuły niezmiernie zajmujące gdy czyta się o walce fizyków w zrozumieniu fundamentalnych zasad działania wszechświat i najbardziej ciekawe, że ich problemy rozwiązałem i opisałem w wykładzie. Dla przykładu podam (fragment pierwszy) ich założenie w stosunku do istnienia lub wszechobecnej informacji i obrazu Czy Einstein miał rację. .... Co gorsza, teoria kwarków bazuje na przede Einsteinowej koncepcji czasu i przestrzeni. Stwierdza na przykład, że po dwukrotnym zwiększeniu wszystkich wymiarów wiadra jego pojemność wzrasta ośmiokrotnie “ bez względu na to, co chcemy w nim magazynował. Wydaje się to oczywiste, ale ogólna teoria względności mówi co innego. Okazuje się, że maksymalna ilość informacji, jaką można pomieścił w danym wiadrze, czyli jego "pojemność informatyczna" jest proporcjonalna nie do objętości, lecz do powierzchni wiadra (dwukrotne zwiększenie wszystkich wymiarów zwiększa jego pojemność informacyjną nie ośmio-, lecz tylko czterokrotnie). To ograniczenie nosi nazwę granicy holograficznej. Gdy tę granicę przekraczamy, znajdujący się w wiadrze materialny nośnik informacyjny ma już tak wielką gęstość, że zapada się i tworzy czarną dziurę ... . Jeśli zakładają, że jedynym urządzeniem zdolnym do tworzenia informacji jest mózg, to niestety nigdy nie rozwiążą tych zagadnień. Nigdy chyba nie przyjmą wiedzy, że informacja jest tworzona na poziomie tej najmniejszej części przestrzeni i decyduje o obrazie “ hologramie, który badają. I drugi fragment (poniżej) nadmiaru energii próżni, w dalszej części artykułu opisują wprowadzanie dodatkowych przestrzeni, aby rozładował nadmiar energii, udziwniają różnymi metodami uzyskanie wyników zgodnych z ich logiką, że próżnia nie może mieć energii bo jest próżnią. Nigdy nie wpadną na rozwiązanie, że próżnia nie istnieje, a wszystko co niewidoczne jest polem odpowiednio podzielonym przez struny. Właśnie ta najmniejsza i każda część próżni gdzie tworzą się pary wirtualnych cząstek może stał się zaczynem nowego wszechświata, gdyż energii tam jest wystarczająco. Wystarczy tylko wprowadził struny o odpowiedniej wielkości i spowodował tworzenie się materii, co opisałem. Kosmiczna zagadka. Mechanika kwantowa jest bardzo odległa od intuicji. A w skalach mikroskopowych, w których ważne są efekty kwantowe, nawet pusta przestrzeń nie jest całkowicie pusta. Z próżni nieustannie wynurzają się wirtualne pary cząstka- antycząstka, które po przebyciu niewielkiej odległości ponownie znikają. Wszystko to trwa tak krótko, że nie można ich bezpośrednio zaobserwował. Mimo to pośrednie efekty istnienia wirtualnych par są bardzo ważne, a co więcej, można je wykrył doświadczalnie. Można np. obliczył, jak powinny zamanifestował się w widmie wodoru. ...... Przyjmując kwantowy obraz próżni, powinniśmy był przygotowani na to, że pusta przestrzeń rzeczywiście zawiera energię związaną z istnieniem par wirtualnych. Mechanika kwantowa sprawia jednak, że człon kosmologiczny Einsteina staje się koniecznością, a nie możliwością i nie da się go odrzucił jako " niezadowalającego teoretycznie". Problem polega jednak na tym, że wszystkie próby obliczana gęstości próżni prowadzą do absurdalnie wielkich wartości, które są o 55-120 rzędów wielkości większe niż całkowita energia materii i promieniowania w obserwowanym Wszechświecie. Matematyka jest doskonałym narzędziem, ale jakoś nie zawsze trafia do właściwych rąk, nie tak jak to było w przypadku Einsteina, który najpierw wiedział, a potem udowadniał swoje racje, a nie odwrotnie jak się wszystkim wydaje, bo skąd on miał to właściwie wiedzieć? Zagadnienie przyjmowania koncepcji wymiaru jakiego czasu jest w ogóle kompletną bzdurą, gdyż czas nie potrzebuje dodatkowej przestrzeni, tak zresztą jak i zetowa. Jednak zasadnicza sprawa zawsze będzie się opierał o zmienne proporcje informacja “ proch, lub inaczej falowo “ korpuskularne każdej cząstki.


Re: Problemy teorii obecnej fizyki.


WIEDZA o Istocie Stworzenia jest JEDNA, lecz objawiająca się na 2 przeciwne sposoby, nauk, dziedzin prowadzących do szczegółów jest wiele, interpretacji doświadczeń tyle ile założeń podstawowych zależnych od intelektu uczonego . Na końcu wychodzi plątanina nie do ogarnięcia. Zaczynam i prowadzę od Początków, słuchaj i protestuj gdy masz ku temu kwalifikacje. obecnie poszukiwana odpowiedz (wśród naukowców): czym jest neutron ? rozpada się na proton i elektron + odlatujące neutrino tyle wiadomo. na
www.electrino.pl - forum:
autor jest najbliżej rozwiązania twierdząc, że w 99% jest zbudowany z magicznej substancji zwanej electrino . to coś w rodzaju jokera jak nie za bardzo wiadomo co wstawił zamiast asa lub nie można zdefiniował asa zawsze można go zastąpił Tą niezawodną kartą. ale jak za dużo jokerów w ręce to może oznaczał, że karty jednak są nic nie warte. Używając jednak powyżej przedstawionego doświadczenia udowadniającego istnienie Strun przedstawię publicznie po raz pierwszy właściwe rozwiązanie czyli skład i znaczenie NEUTRONU.
NEUTRON jest fabryką wszystkich podstawowych cząstek składających się na budowę TEJ MATERII.
skład neutronu to -
1. pozyton (dodatni elektron)
2. elektron
3. masa tworząca proton (kwarki)
4. neutrino które jest powłoką - jak balon, piłka .
powłoka chroni przed powstaniem wewnątrz ładunku elektrycznego. neutrino jest właśnie STRUNĄ. elektron i pozyton bez ładunku są identycznymi skałami dopiero na zewnątrz przyjmują ładunek wewnętrzne składniki powstają, są chwytane i składane do w/w i co jakiś czas wypuszczane do wnętrza atomu podnosząc jego skład atomowy czyli właściwości tworząc nowy pierwiastek. izotopy to właśnie potencjalne nowe pierwiastki jeśli przemiana dobrze przebiegnie. jedna skała (przyszłościowy produkt elektron, pozyton) jest również składana z mniejszych cząstek jest strukturą trzeciorzędową. wymienione electrino jest zawartością neutronu (mieszaniną cząstek) cechującą się jedynie występowaniem pola magnetycznego. KTO obali ten model?

zdjęcia przedstawiają wysłane na Ziemię Struny Energetyczne służące do zasilania odpowiednich procesów sterowania Systemu. odpowiednik baterii.
 
 

Problemy doświadczalne obecnej fizyki

Struny Nowej Ziemi

UNREAD_POST przez eljasz » niedziela, 25 maja 2014, 10:29

Ukazała się dokumentacja nowych zjawisk.
Powyżej przedstawiłem Struny z poziomu atomowego gdzie zdjęcie może przedstawiać sytuację statyczną, bez obrazu działania tych elementów.
Teraz pełna projekcja zakładanych nowych STRUN w pozycji rozkręcania się, z jednej strony to nabieranie energii (jak sprężyna) i pompowanie, a z drugiej programowanie nowego scenariusza dla olbrzymich kontynentalnych obszarów.
Planeta "Niburu" już stoi obok Ziemi i przekazuje Informacje do realizacji.

TO nie planeta skalna lecz NOWY INTERFEJS.





innemedium.pl/wiadomosc/tajemnicze-spira...ne-czy-awarie-rakiet

YT pod tytułem - Nibiru is visible from the ground





Rezonans Schumanna, puls Ziemi, podwoił się - nadchodzi radykalna zmiana na poziomie planety?

innemedium.pl/wiadomosc/rezonans-schuman...ana-poziomie-planety

Od 1986 roku wiadomo, że istnieje coś takiego jak puls planety, zwany też od nazwiska jego odkrywcy rezonansem Schumanna. Jest to elektromagnetyczna częstotliwość Ziemi, która przez długi czas uważana była za stałą i wynosiła 7,83 Hz. Potem jedna wielkość ta zaczęła się zmieniać i obecnie jest to już 16,5 Hz.
......


przyroda - natura sterowana przez "ZIemia" działa aby homo-fetoris jako obcy gatunek zrucić ze swojej powierzchni.

Ziemia czyli System - Enigma - Allach działa powoli ale skutecznie, jeśli nie walczysz, przyśpieszasz swojego rozwoju ZNIKNISZ jak "trawa" .... już w ciągu kilku dni
-----------------------------
 
 
wypowiedzi starsze, które odbyły się
na forum  latach 2004- 2014
 
Problemy teorii obecnej fizyki.
kopia wpisów z dawnego forum.
ELJASZ Posted: Lis 21, 2004 22:05:08
W numerze październikowym „świata nauki” znajduje się przegląd osiągnięć dokonanych w dziedzinie techniki dzięki odkryciom Einsteina oraz dalsze losy prac nad jego teoriami w świecie fizyków.
Artykuły niezmiernie zajmujące gdy czyta się o walce fizyków w zrozumieniu fundamentalnych zasad działania wszechświat i najbardziej ciekawe, że ich problemy rozwiązałem i opisałem w wykładzie.
Dla przykładu podam (fragment pierwszy) ich założenie w stosunku do istnienia lub wszechobecnej informacji i obrazu
Czy Einstein miał rację.
.... Co gorsza, teoria kwarków bazuje na przedeinsteinowej koncepcji czasu i przestrzeni. Stwierdza na przykład, że po dwukrotnym zwiększeniu wszystkich wymiarów wiadra jego pojemność wzrasta ośmiokrotnie – bez względu na to, co chcemy w nim magazynować. Wydaje się to oczywiste, ale ogólna teoria względności mówi co innego. Okazuje się, że maksymalna ilość informacji, jaką można pomieścić w danym wiadrze, czyli jego „pojemność informatyczna” jest proporcjonalna nie do objętości, lecz do powierzchni wiadra (dwukrotne zwiększenie wszystkich wymiarów zwiększa jego pojemność informacyjną nie ośmio-, lecz tylko czterokrotnie).
To ograniczenie nosi nazwę granicy holograficznej. Gdy tę granicę przekraczamy, znajdujący się w wiadrze materialny nośnik informacyjny ma już tak wielką gęstość, że zapada się i tworzy czarną dziurę” ...
. Jeśli zakładają, że jedynym urządzeniem zdolnym do tworzenia informacji jest mózg, to niestety nigdy nie rozwiążą tych zagadnień.
Nigdy chyba nie przyjmą wiedzy, że informacja jest tworzona na poziomie tej najmniejszej części przestrzeni i decyduje o obrazie – hologramie, który badają.

I drugi fragment (poniżej) nadmiaru energii próżni, w dalszej części artykułu opisują wprowadzanie dodatkowych przestrzeni, aby rozładować nadmiar energii, udziwniają różnymi metodami uzyskanie wyników zgodnych z ich logiką, że próżnia nie może mieć energii bo jest próżnią. Nigdy nie wpadną na rozwiązanie, że próżnia nie istnieje, a wszystko co niewidoczne jest polem odpowiednio podzielonym przez struny. Właśnie ta najmniejsza i każda część próżni gdzie tworzą się pary wirtualnych cząstek może stać się zaczynem nowego wszechświata, gdyż energii tam jest wystarczająco.
Wystarczy tylko wprowadzić struny o odpowiedniej wielkości i spowodować tworzenie się materii, co opisałem.

Kosmiczna zagadka.
„Mechanika kwantowa jest bardzo odległa od intuicji. A w skalach mikroskopowych, w których ważne są efekty kwantowe, nawet pusta przestrzeń nie jest całkowicie pusta. Z próżni nieustannie wynurzają się wirtualne pary cząstka- antycząstka, które po przebyciu niewielkiej odległości ponownie znikają. Wszystko to trwa tak krótko, że nie można ich bezpośrednio zaobserwować. Mimo to pośrednie efekty istnienia wirtualnych par są bardzo ważne, a co więcej, można je wykryć doświadczalnie. Można np. obliczyć, jak powinny zamanifestować się w widmie wodoru. ......
Przyjmując kwantowy obraz próżni, powinniśmy być przygotowani na to, że pusta przestrzeń rzeczywiście zawiera energię związaną z istnieniem par wirtualnych. Mechanika kwantowa sprawia jednak, że człon kosmologiczny Einsteina staje się koniecznością, a nie możliwością i nie da się go odrzucić jako „ niezadowalającego teoretycznie”. Problem polega jednak na tym, że wszystkie próby obliczana gęstości próżni prowadzą do absurdalnie wielkich wartości, które są o 55-120 rzędów wielkości większe niż całkowita energia materii i promieniowania w obserwowanym Wszechświecie.”
Matematyka jest doskonałym narzędziem, ale jakoś nie zawsze trafia do właściwych rąk, nie tak jak to było w przypadku Einsteina, który najpierw wiedział, a potem udowadniał swoje racje, a nie odwrotnie jak się wszystkim wydaje, bo skąd on miał to właściwie wiedzieć?
Zagadnienie przyjmowania koncepcji wymiaru jakiego czasu jest w ogóle kompletną bzdurą, gdyż czas nie potrzebuje dodatkowej przestrzeni, tak zresztą jak i zetowa.
Jednak zasadnicza sprawa zawsze będzie się opierać o zmienne proporcje informacja – proch, lub inaczej falowo – korpuskularne każdej cząstki.
ELJASZ Posted: Lis 22, 2004 20:37:20
I dalsze rozważania.
Zapytam może jakiegoś specjalistę odwiedzającego nasze forum (na żadnym innym forum naukowym nie otrzymałem wyjaśnienia) o kwestię przechodzenia światła przez soczewkę. Otóż jak wiemy każdy promień – część obrazu musi przejść przez ognisko, gdzie następuje odwrócenie obrazu, więc nie rozumiem jednej prostej rzeczy – jak to dzieje, że ten obraz się nie pomiesza w ognisku, wychodzi taki jak wchodzi, a na dodatek może być nawet bardziej dokładny. Wielkość ogniska to mała plamka wielkości długości promieniowania światła.
Czy ten obraz przechodzi na raz w jednym momencie, a może na raty zgodnie z jakimś kodem szyfrującym, a może jak na ekranie linia za linią jest rozbierana na poszczególne piksele i składany po drugiej stronie. Tylko gdzie znajduje się procesor graficzny?
Naukowcy zaglądają na krańce wszechświata, są w stanie zobaczyć czarne dziury gdzieś tam znajdujące się miliardy lat świetlnych od nas, a co wiemy o słońcu, niewiele, bo nie znalazłem odpowiedzi na bardzo proste pytanie dotyczące temperatury powierzchni słońca.
Jeśli korona ma według obserwacji miliony stopni i wnętrze słońca według hipotez ma również miliony stopni to dlaczego na powierzchni jest tylko 6000 stopni.
Co jest w takim razie czynnikiem ochładzającym?
A może powierzchnia dopiero się zagrzewa do tych temperatur (zewnętrznej i wewnętrznej) ją otaczających i niedługo będzie wyższa.
A w takim razie dlaczego tzw. plamy są miejscami o niższej temperaturze niż powierzchnia.
Jaką rolę spełniają te bańki na powierzchni zwane ziarnistościami.
Sandra kiedyś przysłała mi takie oto postrzeżenie –
A'propo wykładu...wczoraj u Spaldinga zaczęłam czytać fragment, gdzie jest
napisane, że Słońce odbija ciepło i światło z Ziemi, także to ona jest
źródłem energii...i tak mi się zdaje ,że w wykładzie u Ciebie również jest
o tym mowa...
Czyżby Sandra była blisko rozwiązanie tej zagadki, może istnieje inne wyjaśnienie tego paradoksu.

Re: Odpowiedź na pytanie z działu "Ciekawe filmy"
READ_POST przez Jan » środa, 20 stycznia 2010, 11:17
Witam!
Odpowiadam na postawione mi pytania przez Eliasza w dziale „Ciekawe filmy”
Zgodnie z sugestią Admina odpowiedzi udzielam w tym wątku.
Odnośnie elektrolizy. Jest ścisły związek masy i energii. W procesie elektrolizy zachodzi zamiana masy w energię.
Odnośnie intuicji. Traktuję ją jako dar Ducha Świętego, który jest otrzymywany podczas wnikliwej i wszechstronnej pracy nad zdobywaniem nowej wiedzy połączonej z celem służącym pozytywnemu rozwojowi jednostki lub określonej grupy społecznej.
Nassim niektóre sprawy rozwija zbyt szczegółowo, ale bez wniosków końcowych. Porusza zbyt wiele dziedzin w sposób populistyczny, zamiast skoncentrować się na wybranej dziedzinie i doprowadzić analizę zagadnienia do oryginalnych, nowatorskich rozwiązań. Jest to właśnie u niego tylko praca mózgiem połączona z przebłyskiem intuicji.
Zgadzam się , że badania EEG zawierają zapisy fal elektromagnetycznych idących z zewnątrz do mózgu (polecenia Świadomości wysyłane do mózgu, ale EEG rejestruje także fale elektromagnetyczne wychodzące z mózgu powstające podczas pracy komputera (mózgu). Jak Pan to nazywa „prądy” mogą przechodzić przez elektrolity, kości i skórę. To nie jest przeszkoda dla tego typu fal.
Faktem jest, że w środku Ziemi nie ma grawitacji. Grawitacja maleje wraz zbliżaniem się do jądra Ziemi. Żelazo jest wewnątrz Ziemi, gdyż żelazo mogło powstać z innych pierwiastków na wskutek zachodzących reakcji chemicznych w ekstremalnych warunkach (np. wysoka temperatura, wysokie ciśnienie, reakcje termojądrowe). Na początku we wnętrzu Ziemi temperatura i gęstość były na tyle wysokie, że jądra pokonywały odpychanie kulombowskie i łączyły się ze sobą w reakcjach nukleosyntezy. W ten to sposób powstawały różne pierwiastki. Uogólniając możemy powiedzieć, że materia, którą znamy, składa się z wodoru (3/4) i helu (~1/4). W gwiazdach zachodzą procesy (miedzy innymi na wskutek spalania wodoru) wskutek których powstawały i powstają też związki węgla. Stąd możemy powiedzieć, że nasze życie na Ziemi ma pochodzenie kosmiczne. Te ostatnie rozważanie jako odpowiedź , skąd żelazo we wnętrzu Ziemi.
Ale ja staram się widzieć tylko to, co dzieje się w „świecie duchowym”. Generalnie rzecz biorąc, świat materialny to iluzja - hologram. Na razie potrafimy tworzyć hologramy „miękkie”, świetlne. Są już laboratoryjne próby tworzenia hologramu, który w dotyku jest odczuwalny jako ciało materialne.
To takie moje wypociny na postawione pytania.
Pozdrawiam
Jan
Posty: 5
Dołączył(a): niedziela, 8 czerwca 2008, 14:43

Re: Problemy teorii obecnej fizyki.
READ_POST przez eljasz » piątek, 22 stycznia 2010, 11:11
krotko mówiąc - "coś słyszałeś ale nie wiesz w którym to kościele i jaka melodia ".
bez wątpienia prąd przez elektrolit przechodzi, bo tak działa akumulator, ale prąd to ROWNIEZ pole elektromagnetyczne i z mózgu nigdy nie wyjdzie, bo jest otoczone klatka faradaja oraz innymi zasadami dotyczącymi pola.
i piszesz zgodnie z PRAWDA "Zgadzam się , że badania EEG zawierają zapisy fal elektromagnetycznych idących z zewnątrz do mózgu (polecenia Świadomości wysyłane do mózgu, " i dodajesz swoja interpretacje, ze "ale EEG rejestruje także fale elektromagnetyczne wychodzące z mózgu powstające podczas pracy komputera (mózgu)."
szkoda, że jeszcze nie wiesz, że funkcje mózgu w trakcie działania są badane nie przez zapis EEG, tylko przez MRI lub fMRI a to inne metody. itd.
"idących z zewnątrz do mózgu (polecenia Świadomości wysyłane do mózgu, " dlatego te właśnie działania świadomości można wzmocnić i wykorzystać do sterowania komputerem. zamiast wzmacniać neuronami wzmacnia się krzemowymi strukturami, a pole produkuje w elektrowniach z węgla zamiast z glukozy.
"W procesie elektrolizy zachodzi zamiana masy w energię." co jest energia a co masa w tym wypadku, bo moja wiedza o przemianach energii w materie twierdzi, ze do takich przemian dochodzi w zjawiskach bliskich prędkości światła. czyli GeV.
gdzie ta energia w elektrolizie.
tu już kompletnie nie wiesz o co chodzi. może nie zrozumiałeś pytania,
proste zjawisko dla dzieci na stole można zrobić, a tyle problemów z wyjaśnieniem.
ogólnie mówiąc: poznawanie jak piszesz
"Traktuję ją jako dar Ducha Świętego, który jest otrzymywany podczas wnikliwej i wszechstronnej pracy nad zdobywaniem nowej wiedzy połączonej z celem służącym pozytywnemu rozwojowi jednostki lub określonej grupy społecznej."
a czemu ono ma służyć??
do czego ta nowa wiedza??
bo dla mnie to właśnie umiejętność odpowiedzi na postawione pytania w rożnych dziedzinach - jak wyżej, fizyka, biologia, ewangelia itd.
bo człowiek to prawa w NIM zawarte i jeśli ich nie rozumie to nie może osiągnąć nieśmiertelności - ZBAWIENIA.
"Faktem jest, że w środku Ziemi nie ma grawitacji. Grawitacja maleje wraz zbliżaniem się do jądra Ziemi. Żelazo jest wewnątrz Ziemi, gdyż żelazo mogło powstać z innych pierwiastków na wskutek zachodzących reakcji chemicznych w ekstremalnych warunkach (np. wysoka temperatura, wysokie ciśnienie, reakcje termojądrowe)."
żelazo na pewno powstaje w przemianach termojadrowych wlasnie przy zmianie energii w materie " cykl węglowy".
tylko ze to dzieje się w gwiazdach a nie w ziemi.
żelazo natomiast nie poleci do środka tylko zatrzyma sie na powierzchni skorupy ziemi od środka, bo ja przyciąga.
musisz po prostu podtrzymać bledną teorie o jadrze z żelaza, bo innej nie posiadasz, a nie powiesz ze czegoś nie rozumiesz.
i jeszcze jedno, dlaczego ziemia, słońce i inne planety maja tak niska średnia gęstość materii ok 1,2 g/cm3 woda 1g/cm3.
skoro tam jest sporo metali ciężkich i skal.
"Ale ja staram się widzieć tylko to, co dzieje się w „świecie duchowym”.
i to jest zasadniczy błąd i różnica miedzy nami.
ja uważam życie materialne za największy sukces Istnienia wyłoniony ze świata informacji.
i przemiany idą w kierunku zniszczenia świata duchowego.
i również napisałem ze do nadania hologramowi statusu materii służy Mąka.
najnowsza wiadomość
wiadomosci.onet.pl/2115085,16,ko ... ,item.html
Metoda zapłodnienia in vitro to dla wielu par jedyna szansa na dziecko. Nowe badania pokazują, że szanse powodzenia przy użyciu tej metody wzrastają, gdy kołysze się probówkami, w których wzrastają embriony.
Obecnie komórki jajowe po zapłodnieniu plemnikami przez kilka dni wzrastają na specjalnej pożywce w probówce, skąd są przenoszone do macicy. Jednak jedynie ok. 35 proc. takich zabiegów kończy się ciążą.
Tymczasem naukowcy z University of Michigan zbudowali specjalne urządzenie, które delikatnie imituje ruchy, jakich doświadczają zapłodnione komórki wędrujące jajowodami do macicy. W tym urządzeniu umieścili zapłodnione komórki myszy. Okazało się, że 77 proc. zabiegów, w których wszczepiano myszom "kołysane" embriony zakończyło się sukcesem, czyli ciążą. W przypadku embrionów, które poddano dotychczas stosowanym procedurom odsetek ciąż wynosił 55 proc.
"Sprawiając, że komórki czują się bardziej +jak u siebie w domu+, tworzymy lepsze komórki, co jest kluczem do skuteczniejszego leczenia niepłodności" - mówi profesor Shu Takayama, jeden z autorów artykułu na temat nowej metody, opublikowanego w najnowszym wydaniu czasopisma "Human Reproduction".
"Jednym z naszych celów w ostatnich latach była modyfikacja warunków, w których wzrastają embriony w laboratorium, tak, by bardziej przypominały te panujące wewnątrz ludzkiego ciała." - tłumaczy profesor Gary Smith, drugi z naukowców zaangażowanych w te badania i dodaje - "Wiemy przecież, że w ciele ludzkim rozwijają się one najlepiej".
Jak podaje na swojej stronie internetowej University of Michigan, rozpoczęły się już badania kliniczne nowej metody.

o kołysaniu napisałem w wykładzie 15 lat temu.
czy to będzie Nassim Haramein, Winter, czy kto inny nigdy nie dojdą prawdy jeśli nie będą rozumieli złożoności Istnienia zawartego w wielu PRZESTRZENIACH, które stanowią o CAŁOSCI świata materialnego.
nikt z nich nie operuje na przestrzeniach poszczególnych STRUN.
możne mówić o tetraerdach i nimi wywracać, ale nigdy nie będą mu pasowały do budowy atomu, bo nie wie, że istnieje druga strona antymaterii.
w swoim doświadczeniu tak nałożył czworościanów, ze w końcu z kuli zrobił sześcian.
życze dalszych przemysleń.

eljasz
Posty: 203
Dołączył(a): środa, 16 kwietnia 2008, 18:22

Re: Problemy teorii obecnej fizyki.
READ_POST przez Jan » wtorek, 26 stycznia 2010, 13:14
Witam!
Wypowiedź moją poddał Pan totalnej krytyce.
Jak zaznaczyłem wcześniej, będą to moje wypociny na tematy, na których za bardzo się nie znam, ale czułem się zobowiązany odpowiedzieć na zadane mi pytania. Spróbuję trochę się bronić na zarzucaną mi ignorancję w moich wypowiedziach. Mam ograniczoną wiedzę na te tematy, to nie moja dziedzina. Ja tylko odpowiadam, jak ktoś pyta.
Odnośnie badania mózgu.
Piszesz:
„juz nie wiesz ze funkcje mozgu w trakcie dzialania nie sa badane przez zapis EEG tylko przez MRI, a to inne metody”
O ile mi wiadomo , to MRI umożliwia ogólny ogląd struktury mózgu, pozwala na dokonanie w miarę precyzyjnego pomiaru objętości mózgu, rozmiarów poszczególnych płatów i innych struktur. Natomiast nie rejestruje procesów zachodzących w mózgu.
EEG rejestruje zmiany potencjału elektrycznego na powierzchni skóry głowy, ale jeżeli Pan twierdzi, że istnieje siatka Faradaya uniemożliwiająca odczyt ( o czym ja nie wiem), to istnieje jeszcze metoda elektrokortykografii (ECoG) polegająca na umieszczaniu elektrod bezpośrednio na korze mózgu (np. podczas operacji).
„gdzie ta energia w elektrolizie.
tu juz kompletnie nie wiesz o co chodzi. moze nie zrozumiales pytania,
proste zjawisko dla dzieci na stole mozna zrobic, a tyle problemow z wyjaśnieniem”
Cytuję za Wikipedią: „W elektrolizie energia elektryczna zamieniana jest na chemiczną, a w ogniwie galwanicznym kierunek przemian energetycznych jest przeciwny, tzn. energia chemiczna w procesie reakcji redoks zamieniana jest na energię elektryczną, co objawia się generowaniem prądu w obwodzie łączącym elektrody ogniwa.”
Każdy wie, jak dużo energii elektrycznej można zgromadzić w akumulatorach podczas elektrolizy.
Następna sprawa. Zadaje Pan pytanie:
„jakim sposobem do wnętrza ziemi weszło żelazo, skoro panuje w nim nieważkość, od 0.8 promienia nie ma grawitacji do wewnątrz.”,
czyli to Pan powiedział, że we wnętrzu Ziemi jest żelazo.
Wnętrze Ziemi, to jest wszystko, co jest zawarte po powierzchnią (nie pod skorupą Ziemi). Pod powierzchnią jest żelazo. Napisałem:
„Żelazo jest wewnątrz Ziemi, gdyż żelazo mogło powstać z innych pierwiastków na wskutek zachodzących reakcji chemicznych w ekstremalnych warunkach (np. wysoka temperatura, wysokie ciśnienie, reakcje termojądrowe).” Czy to koliduje z Pana wypowiedzią:
„zelazo na pewno powstaje w przemianach termojadrowych wlasnie przy zmianie energii w materie " cykl weglowy".
tylko ze to dzieje sie w gwiazdach a nie w ziemi”
Przecież Ziemia powstała dzięki złożoności procesów zachodzących we Wrzechświecie.
Piszesz:
„zelazo natomiast nie poleci do srodka tylko zatrzyma sie na powierzchni skorupy ziemi od srodka, bo ja przyciaga.
musisz po prostu podtrzymać błędną teorie o jadrze z zelaza, bo innej nie posiadasz, a nie powiesz ze czegos nie rozumiesz”
Czy pisałem coś jądrze Ziemi. Ja nie wiem, z czego składa się jądro Ziemi.
Teraz coś napiszę odnośnie Pana dalszych wypowiedzi.
Ponieważ Pan powołuje się na Einsteina, to może zacznę od cytatów jego wypowiedzi:
„NIE ISTNIEJE ŻADNA LOGICZNA REGUŁA, WEDŁUG KTÓREJ MOŻNA ODKRYĆ
PODSTAWOWE PRAWA PRZYRODY. ZDOLNA JEST DO TEGO TYLKO I WYŁĄCZNIE INTUICJA.
„ZAAWANSOWANA TECHNIKA BEZ ZAAWANSOWANEGO MYŚLENIA
I ROZWOJU DUCHOWEGO TO NIE POST ĘP – TO ZAGŁADA.”
„MATERIA JEST PO PROSTU UWIĘZIONYM ŚWIATŁEM.”
Albert Einstein

Einstein wykazał, że materia nie jest... materią (!) – jest czymś w rodzaju zamrożonego światła
Podstawowy klocek budulcowy materii nie jest więc materią! Jest fotonem, a fotony są po prostu światłem, czyli energią .
Pana wypowiedź:
„ja uwazam zycie materialne za najwiekszy sukces Istnienia wyloniony ze swiata informacji.”
„przemiany ida w kierunku zniszcenia swiata duchowego” jest dla mnie zaskoczeniem.
Jak mam to rozumieć?.
Czy mógłby Pan to rozwinąć!?
Ja natomiast wychodzę z filozofii pragmatycznej: nie trzeba wiedzieć wszystkiego, żeby wiedzieć coś. Jeśli tak, to trzeba się zdecydować czym ma być to coś. I dlatego wybieram według moich potrzeb i możliwości z jednoczesną prośbą do Ducha Świętego, aby mnie prowadził zgodnie z Jego Wolą.
Wypowiedź Pana:
„nigdy nie wpadną na rozwiązanie, że próżnia nie istnieje, a wszystko co niewidoczne jest polem odpowiednio podzielonym przez struny. Właśnie ta najmniejsza i każda część próżni gdzie tworzą się pary wirtualnych cząstek może stać się zaczynem nowego wszechświata, gdyż energii tam jest wystarczająco”
jest nie adekwatna do rozwoju dzisiejszej nauki, która coraz częściej sięga do tzw. próżni, widząc w niej coraz więcej.
Dla mnie autorytetem jest ks. prof. Włodzimierz Sedlak. Pięknie i obrazowo pisze o próżni.
Twierdzi on, że klucz do zrozumienia naszego Wszechświata leży w próżni.
„Próżnia jest testem wielkości umysłu człowieka”
„Najważniejsze – nie uda się bez próżni zrozumieć natury pola elektromagnetycznego. Poznać naturę pola elektromagnetycznego, to w pełni „zobaczyć” światło, to mieć otwarte wejście do Wszechświata
Próżnia nie jest Niczym.
Próżnia stanowi podstawowe Uniwersum.
Próżnia jest początkiem wszystkiego.
Nierozwiązane sprawy Wszechświata mają rozwiązanie w Próżni.
Próżnia stanowi największą zagadkę Wszechświata.”
Próżnia jest „elektromagnetyczna, nieruchoma, ale nie w zerowej sytuacji energetycznej, ustrukturowana, a więc elektrycznie i magnetycznie sprężysta i zróżnicowana.”
Dalej Sedlak pisze, że ta struktura elektromagnetyczna jest w postaci rozpiętych strun.
A dalej sama poezja. Stwórca zaczął grać na tych strunach niepojętą uwerturę. Struny zaczęły drgać i w ten sposób zaczął się tworzyć nasz Wszechświat.
Przepiękna, przepojona poezją książka „na początku było jednak światło” Włodzimierza Sedlaka. Warto do niej zajrzeć. Gdyby Autor był dobrze zrozumiany przez świat nauki, to powinien być laureatem Nagrody Nobla. Książka ukazała się w 1986 roku. Teraz dopiero fizycy próbują zbliżyć się do odkryć profesora.
Jedno z jego odkryć, to stwierdzenie:
„Mamy więc naturę świetlną, czyli elektromagnetyczną.”
MYŚLIMY, ŻE SKŁADAMY SIĘ Z CIAŁA I KOŚCI,
ALE W RZECZYWISTOŚCI JESTEŚMY ZBIOREM
OBDARZONYCH INTELIGENCJĄ
ELEKTROMAGNETYCZNYCH SYGNAŁÓW.
Prof. W. Sedlak
Pozdrawiam
Jan
Dołączył(a): niedziela, 8 czerwca 2008, 14:43

Re: Problemy teorii obecnej fizyki.
READ_POST przez eljasz » piątek, 5 lutego 2010, 10:15
Jan napisał;
"Witam!
Wypowiedź moją poddał Pan totalnej krytyce.
...........
siatka Faradaya uniemożliwiająca odczyt ( o czym ja nie wiem), to istnieje jeszcze metoda elektrokortykografii (ECoG) polegająca na umieszczaniu elektrod bezpośrednio na korze mózgu (np. podczas operacji)."
Odpowiedz eljasz;
Metodę elektrokortykografii (ECoG) polegająca na umieszczaniu elektrod bezpośrednio na korze mózgu stosuje się przede wszystkim u ludzi chorych, nie otwiera się czaszki u zdrowych. Umieszczenie elektrody ma służyć i służy, nie odbiorowi prądów, lecz wysyłaniu na obszar kory. Pobudzaniu pól neuronów.
Jest artykuł chyba pt. „słuchanie językiem”
Nikt nie zakłada na całą korę elektrod jak przy ekg. ale nawet gdyby to zrobić, co uzyskamy?
Wiele funkcji normalnego działania ciała przestanie funkcjonować. Wystarczy, że płyn mózgowo rdzeniowy jest lekko mętny i już neurony przestają działać, bo nie dochodzą impulsy z czaszki dokładnie do znanych świadomości pól neuronów.
takie doświadczenie -
„Myślę więc żyję!
Jak podaje gazeta.pl na swoim portalu (za czasopismem Nature) - profesor neurobiologii Andrew Schwartz z Uniwersytetu w Pittsburgu w USA - bada na małpkach możliwości kontrolowania maszyn i sterowania nimi wyłącznie za pomocą samego tylko mózgu. Do części mózgu zwierząt, odpowiedzialnego za ruchy rąk, wszczepia się cienkie elektrody grubości ludzkiego włosa. To umożliwia przekazywanie sygnałów elektrycznych z neuronów do komputera, który przetwarza je i wysyła odpowiednie komendy do sztucznego ramienia. Małpki, po związaniu im górnych kończyn, w dwóch próbach na trzy podejmowane podawały sobie za pomocą sztucznej ręki do pyszczków owoce i słodycze, a następnie lizały protezę. Oznacza to, że mózgi zwierząt zaczęły z czasem traktować maszynę jak dodatkową część ciała. Te badania udowadniają, że ludzie sparaliżowani będą mogli posługiwać się protezami sterowanymi wyłącznie przez fale mózgowe.
Uprzednio, już w 1999 r. inna grupa naukowców amerykańskich robiła podobne badania na szczurach. W informacji też czytamy, że niemiecki naukowiec eksperymentalnie przeniósł te doświadczenia w innej wersji na dwóch mężczyzn, którzy na skutek ciężkiej choroby neurologicznej byli dotknięci całkowitym paraliżem. Założył im na głowy elektrody zaś mężczyźni po długich i ciężkich treningach nauczyli się podwyższać potencjał elektryczny kory mózgowej, co umożliwiło im napisanie w komputerze po wielu godzinach wytężonej pracy krótkiej informacji. Znacznie bardziej efektywne, ale bardzo niebezpieczne i ogromnie kosztowne jest wszczepianie elektrod bezpośrednio do komórek nerwowych. Dlatego firmy zajmujące się neuroprotezami chciałyby zastosować mniej inwazyjne metody. Jednym z pomysłów jest wykorzystanie elektrokortykografii, czyli odczytywania sygnałów z elektrod umieszczonych pod czaszką na powierzchni mózgu. Ta metoda jest jednak mniej dokładna. Podobnie jak przetwarzanie przez komputer danych z elektroencefalogramu (EEG) - badania fal mózgowych, które przeprowadza się przez założenie na głowę czepka z elektrodami.
Choć bardzo niedoskonałe, to ostatnie rozwiązanie wystarczy do komercyjnych zastosowań połączeń mózgu z maszyną. Sięgnęli po nie na przykład producenci gier komputerowych, którzy opracowują programy czytające z pomocą specjalnego kasku zmiany fal mózgowych. Pozwala to kontrolować umysłem wirtualny świat.
Mamy więc już obecnie najlepszy dowód na to, że jeśli myślę to znaczy, że żyję...”
ale dowód!
Powiem to jeszcze inaczej. Wystarczy obejrzeć zapis EKG, czyli te prądy o częstości 10,20, a może nawet 100 HZ i porównać z potrzebnymi częstościami do obróbki danych w komputerach, a one jeszcze nie nauczyły się myśleć.
Neurony nie mogą się, i nigdy nie będą wyładowywać szybciej niż co 50-100ms, bo muszą mieć okres ładowania.
Jeśli na czaszce są jakieś prądy, które zbieramy, mierzymy, to nie oznacza to faktu iż takie same dochodzą do neuronów.
To tak samo jak z zapisem EKG, serce jest odnerwione po operacji, a na ledwo zaszytej skórze są nadal potencjały. BO DOCHODZA Z ZEWNąTRZ.
Biegną od świadomości do ciała i poprzez kanały zwane meridianami do wnętrza ciała do poszczególnych organów.
I jeśli świadomość wynosi się z tego ciała, to serce przestaje pracować.
Jest wiele nowych technik doprowadzających do punktów spustowych, biologicznie aktywnych prądów o bardzo wysokich częstościach 100 GZ aby dostarczyć energię do źle funkcjonujących komórek.
Tylko jak lekarz swoją świadomością jest w stanie ogarnąć odpowiednie dozowanie jeśli w naturalny sposób odpowiada za to System Operacyjny o olbrzymiej wydajności (kilka tysięcy wydajniejszy od dostępnego poziomu świadomości).
--------------------------------------------------------------------------------
„gdzie ta energia w elektrolizie.
tu juz kompletnie nie wiesz o co chodzi. moze nie zrozumiales pytania,
proste zjawisko dla dzieci na stole mozna zrobic, a tyle problemow z wyjaśnieniem”
Cytuję za Wikipedią: „W elektrolizie energia elektryczna zamieniana jest na chemiczną, a w ogniwie galwanicznym kierunek przemian energetycznych jest przeciwny, tzn. energia chemiczna w procesie reakcji redoks zamieniana jest na energię elektryczną, co objawia się generowaniem prądu w obwodzie łączącym elektrody ogniwa.”
Każdy wie, jak dużo energii elektrycznej można zgromadzić w akumulatorach podczas elektrolizy.
Odpowiedz eljasz;
NIE elektrolizy TYLKO Dysocjacji.
Natomiast w elektrolizie nie dochodzi do wymiany ener. elektr. na masę chemiczną tylko ta energia jest użyta na rozdzielenie atomów, a ostatecznie można powiedzieć, że odwrotnie H+ O2 wydzieli energie cieplną przy spalaniu, ciepło też energia elektrom.
Jednak nie o to w moim pierwotnym pytaniu chodziło.
Tylko o porównania masy i objętości tlenu i wodoru.
Jeśli usunie się połowę wodoru stanowiąca odpowiednik jednego atomu wodoru H2O
to otrzymamy dwie jednakowe objętości o wielokrotnie różnych masach.
Prawo Avogarda mówi, że w tych jednakowych objętościach będzie tyle samo atomów.
PYTANIE było gdzie mieści się ta masa, bo ilość dodatkowych protonów, neutronów i elektronów w tlenie nie pokrywa różnicy mas w objętości makro atomu.
I odpowiedz ma nawiązywać do faktu, że to właśnie ta próżnia pomiędzy protonem i elektronem stanowi o MASIE czyli równoważnej energii.
O tym ja napisałem i Sedlak, a teraz Nassim Haramein.
Tylko, że to jeszcze nie wszystko , bo tą energię -masę trzeba wydobyć i tzw. naukawcy wymyślili sobie dodatkową cząstkę - „cząstka Higgsa” (czy coś podobnego) pokrywającą brakującą masę.
A nie o to chodzi, gdyż do wydobywania energii służy opisane przeze mnie URZADZENIE zwane CIEZKI – CHWAŁA!
Dodatkowo efekt mechaniczny działania tego układu można wykorzystać w tzw. silniku SEARLA. Poczytaj -
Antygrawitacja i generator efektu SEARLA.
newworldorder.com.pl/
Z tego mechanizmu można otrzymać i antygrawitację i ujemną moc, energię.
Wszystko ma wspólny mechanizm jednak niemożliwy do odkrycia laboratoryjnego, a jedynie w obliczeniach MATEMATYCZNYCH.
Jeśli się będzie wiedziało jaki problem rozwiązać!
Pytania dalsze jakie się nasuwają, to czym właściwie jest ENERGIA i co znaczy pojęcie c2 (światło do kwadratu) jedno to pojęcie matematyczne, a jak to wygląda w OBRAZIE Rzeczywistości.
Jak to wygląda jeśli zamiast mnożenia wykorzystasz dodawanie światła.
Jesteś matematykiem więc wytłumacz, a nie wypacaj – wypocaj odpowiedzi.
Dodam, że wszystkie cytowane i niecytowane tutaj „przysłowia” Einsteina są bardzo trafne, słuszne i prawdziwe – TYLKO z jedną UWAGA! Są to tzw. „stop klatki”, czyli bardzo małe wycinki Rzeczywistości zamrożone w czasie.
Inaczej matematycznie dt.
Nie chciał, nie umiał, nie widział całości mechanizmów połączonych razem na całej przestrzeni działania i przemian.
I jego wzór E=.. też w zasadzie NIE został dobrze zrozumiany, gdyż z przyczyn jak wymieniłem u góry (Ciężki), jedno c nie jest równoważne drugiemu i tylko w skrajnym przypadku można je mnożyć jako równoważne.
Dlatego dziwoląg wychodzi z masą gdy mamy do czynienia z pełną c - prędkością światła.
Ale rozwiązywać tego nie będę, bo mi nikt za to nie płaci. Nie mam grantu na doświadczenia.
--------------------------------------------------------------------------------
Następna sprawa. Zadaje Pan pytanie:
„jakim sposobem do wnętrza ziemi weszło żelazo, skoro panuje w nim nieważkość, od 0.8 promienia nie ma grawitacji do wewnątrz.”,
............................
musisz po prostu podtrzymać błędną teorie o jadrze z zelaza, bo innej nie posiadasz, a nie powiesz ze czegos nie rozumiesz”
Czy pisałem coś jądrze Ziemi. Ja nie wiem, z czego składa się jądro Ziemi.
--------------------------------------------------------------------------------
Odpowiedz eljasz;
W kwestii ziemi i jego żelaznego jądra zadałem pytanie mniemając, że znasz teorię o przyczynach „powstawania pola magnetycznego ziemi”, a które jest podstawą dającą prolog powstaniu życia na ziemi.
Okazuje się, że nie słyszałeś o niej i bezprzedmiotowy jest dialog o tymże żelaznym jądrze, a nie żelazie we wnętrzu ziemi.
Ta teoria geologiczna twierdzi, że na powierzchni płynnego wnętrza ziemi znajduje się skorupa, płyty kontynentalne, a we wnętrzu tego płynnego ośrodka znajduje się twarde jądro żelazne. I cały czas pytałem o jego powstanie w ramach panującego braku grawitacji.
Żelazo samo w sobie, te które używamy, nie powstało w przemianach termojądrowych, tylko rosło sobie, atom do atom, aż powstały, cząsteczki z innymi atomami, grudki i tzw samorodki. Teraz znajdują na dużych głębokościach oceanicznych takie właśnie obiekty. I nie wiadomo z czego one zwiększają objętość, bo w wodzie morskiej jest bardzo mało żelaza.
A te samorodki rosną właśnie na zasadzie zamiany energii o odpowiedniej częstotliwości na masę wypełniającą atomy. Do tego potrzebne są struny i gwiazdy.
Polecałbym zapoznać się z ciekawymi obiektami geologicznymi czyli kamieniami które mają wnętrze puste . Kamienie mają nawet do metra wysokości i po przepołowieniu okazuje się że ich skorupa ma tylko kilka centymetrów, a wnętrze wypełniają np. różne kryształy.
I jest to dowód na moje stwierdzenie które napisałem w wykładzie odnośnie budowy atomu (choć wtedy nie znałem takich kamieni), że wszystko ładuje się od środka.
Dotyczy to wszystkim minerałów. A człowiek - ciało jest z nich zbudowany.
--------------------------------------------------------------------------------
UWAGA:
dla pełnej hronologii czasowej wypowiedzi z tego miejsca należy przejść na początek tekstu
NA TEJ STRONIE - "Teraz coś napiszę odnośnie Pana..........."